Zieleń na osiedlach

Zieleń na osiedlach

21 marca 2012


image_pdfZapisz ten artykuł w formacie .pdfimage_printWydrukuj ten artykuł

Kwiaty są jednym z najbardziej efektownych elementów dekoracyjnych w miejscach użyteczności publicznej. Podobnie jak włodarze miast, deweloperzy i zarządy wspólnot mieszkaniowych też coraz częściej wychodzą z założenia, że miejsce, w którym odpoczywamy i spędzamy większą cześć życia rodzinnego powinno być dla nas przyjazne. Ale jak stworzyć z blokowiska kolorową, naturalną przestrzeń?

Miasto to urzędy, sklepy, ulice, ale w przeważającej części – budynki, w których mieszkają ludzie. Każdy chce żyć jak najwygodniej, jak najbardziej komfortowo. Na standard życia i wypoczynku wpływa m.in. lokalizacja budynku oraz jego otoczenie. Nie da się ukryć, że zieleń jest w stanie bardzo ten standard podnieść.

Problemy zieleni osiedlowej

Podstawowe problemy dotyczące zieleni osiedlowej związane są z tym, jak ją wprowadzić na małą powierzchnię lub w miejsca, gdzie przeważają nawierzchnie utwardzone – kamienne albo betonowe. Czyli tam, gdzie przestrzeni na posadzenie roślin jest bardzo mało. W jaki sposób wkomponować kwiaty w taką przestrzeń? Jak o nie dbać?

W miejscach, gdzie potrzeba przestrzeni na parkowanie samochodów, na przejścia, gdzie musi być zapewniony odpowiedniej szerokości przejazd dla wozów strażackich, sprawdzają się kaskadowe konstrukcje kwietnikowe, które w razie potrzeby da się przesunąć, przestawić oraz takie, które można zamontować wyżej, np. na latarniach, ścianach budynków albo na balustradach. W ten sposób uda się zaradzić z pozoru sprzecznym interesom – posiadaniu na osiedlu roślin oraz odpowiedniej ilości wolnej przestrzeni.

Źródło: Archiwum Terra

Nieco inna sytuacja ma miejsce w przypadku kolonii bloków. Tam bywa, że miejsca jest dużo, niekiedy nawet… zbyt dużo. Rośliny rozmieszczone są wówczas dość rzadko, albo też jest ich wystarczająco dużo, ale kompozycja nie jest zbyt ciekawa i brakuje czegoś, jakiegoś detalu, który by „spiął” całość – „nadał jej smaku”. Czegoś co przyciągnie wzrok, skupi uwagę. W takich miejscach dobrym rozwiązaniem wydają się właśnie wieże kwiatowe, które są na tyle wysokie, że nie da się ich przeoczyć oraz specjalne donice i skrzynki, których ze względu na wysokość na jakiej mogą być zamontowane oraz systemy mocowań, nie da się zniszczyć, zerwać i ukraść.

Co na to mieszkańcy?

Pytając mieszkańców, czego im brakuje w zieleni otaczającej ich budynki, z pewnością usłyszeć by można: kwiatów. Na ogół nie da się ich wprowadzić zbyt dużo, bo koszty zakupu bywają wysokie, a później dochodzą jeszcze koszty pielęgnacji. Może więc lepiej zamiast w ilość, należałoby pójść w jakość? Posadzić kwiatów mniej, ale za to dobrze je wyeksponować? Ustawić nie na ziemi, ale wyżej – tak żeby były lepiej widoczne, np. powiesić w specjalnych pojemnikach albo obsadzić nimi wieże kwiatowe. Istniejące drzewa, krzewy i trawniki będą wówczas dla nich pięknym tłem.

A oto przykłady dobrze wyeksponowanych kwietników miejskich na osiedlach:

Jak dba się o zieleń na osiedlach? O tym już jutro na blogu.

« »

Dodaj komentarz