Wysadzili warszawski dworzec

18 czerwca 2013
image_pdfZapisz ten artykuł w formacie .pdfimage_printWydrukuj ten artykuł

 

Z najnowszych informacji medialnych wynika, że w stolicy doszło do licznych wysadzeń. Tereny dworca PKP w dzielnicy Ursus ostatecznie uległy naporowi… natury.

ogrodowi partyzanciŹródło: www.warszawa.gazeta.pl

Na początku czerwca całą stolicę obiegła sensacyjna informacja – jeden z dworców został wysadzony. Szczęśliwie okazało się, iż nie był to krwawy atak terrorystyczny, ale akcja całkowicie przyjazna zarówno dla człowieka, jak i okolicznej infrastruktury. Niedawno pisaliśmy o międzynarodowej działalności Ogrodowych Partyzantów, czas najwyższy przyjrzeć się rodzimej reprezentacji.

ogrodowi partyzanci Warszawa
Źródło: www.mintandlavender.wordpress.com

Mieszkanka dzielnicy Urus Iga Kołodziej wobec braku natury w mieście postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Wraz z grupą przyjaciół postanowiła wysadzić sadzonkami pełen betonu, zaniedbany stołeczny peron. Akcja ukwiecenia dworca została zapoczątkowana już rok temu, a naturalni aktywiści podejmowali podobne działania już kilkukrotnie (np. na Żoliborzu), za każdym razem na większą skalę.

ogrodowi partyzanci Warszawa
Źródło: www.kwiatuchi.org

Wszystko rozpoczęło się bardzo skromnie, od „podrzucania” nasion do opustoszałych gazonów lub pni drzew, których nie brakuje na dworcu. Tym razem ogrodowi partyzanci sięgnęli po bardziej zaawansowane środki walki: wykorzystali prawdziwe duże donice, które wypełniono rozwijającymi się sadzonkami. Okazało się, że po kilku dniach część sadzonek zniknęła – prawdopodobnie uschły, możliwe że zostały wyrwane, niewykluczone nawet, by w tym momencie znajdowały się już na czyimś parapecie. Jak zapewniają sami Partyzanci: „Na zdrowie!”, celem ich działalności jest przecież propagowanie natury w przestrzeni miejskiej, a nie tworzenie wyrafinowanych rabat.

ogrodowi partyzanci Warszawa
Źródło: www.mintandlavender.wordpress.com

Ostatni „atak” na stolicę obejmował również uprzątnięcie śmieci, które okazały się doskonałym podłożem dla roślin – zasadzono między innymi aksamitki, słoneczniki, maciejkę, nasturcję i bratki. Stołeczni partyzanci obsadzali peron późnym wieczorem, tworząc więc dość niesamowity jak na tą porę widok. Reakcje osób przebywających na dworcu  były różne, od głosów poparcia przez zdziwienie, a kończąc na zarzucaniu bojownikom czystego wandalizmu.

ogrodowi partyzanci Warszawa
Źródło: www.mintandlavender.wordpress.com

Zwierzchniczka polskich partyzantów, Iga Kołodziej zaznacza, że nie popiera bałaganu planistycznego, pragnie jednak, aby nasza przestrzeń miejska stała się bardziej przyjazna. Chce dać ludziom możliwość osobistego kreowania wspólnego otoczenia.

Inspirowani, czy tak jak my, popieracie Partyzantów? Jeśli chcecie wesprzeć tę ideę, podczas przystanku na warszawskim peronie PKP na Urusie podlejcie tamtejsze rośliny.

A może sami zadbacie o zieleń w swoich miastach? Podzielcie się wrażeniami z własnej „Partyzantki”.

ogrodowi partyzanci Warszawa
Źródło: www.mintandlavender.wordpress.com

ogrodowi partyzanci Warszawa
Źródło: www.mintandlavender.wordpress.com

ogrodowi partyzanci Warszawa
Źródło: www.mintandlavender.wordpress.com

ogrodowi partyzanci Warszawa
Źródło: www.mintandlavender.wordpress.com

ogrodowi partyzanci Warszawa

Źródło: www.mintandlavender.wordpress.com

Dodaj komentarz