Piszą o nas: Targi innowacyjne z kwiatkami i biogazem (Gazeta Wyborcza – Zielona Góra)

Piszą o nas: Targi innowacyjne z kwiatkami i biogazem (Gazeta Wyborcza – Zielona Góra)

Co ma wspólnego granulat do kwiatów z cukrem, a prąd z obornikiem? O tych i innych tajnikach innowacyjności można się dowiedzieć na Lubuskich Targach Innowacji w Zielonej Górze

Targi innowacyjności w Urzędzie Marszałkowskim odbywają się po raz drugi. W obecnej edycji udział bierze blisko czterdzieści firm.

– Impreza kieruje się przede wszystkim ideą edukacyjną. Chcemy przybliżyć problem innowacyjności w biznesie. Co to jest? Z czym się wiąże? Jak przy fajnym pomyśle wejść na rynek? Do kogo się zwrócić? Na targach prezentujemy zarówno duże projekty, takie jak rolnicze biogazownie, jak i zupełnie małe. Przedsiębiorcy, którzy już mają pomysły, szukają u nas partnerów – mówi Jarosław Owsiany, organizator targów.

Wystawcy pochodzą z różnych branż. Swoją innowacyjnością chwali się np. Rolnicza Spółdzielnia Mleczarska Rolmlecz, zakład mleczarski w Gorzowie. Na stoisku jogurty, serki homogenizowane, żółte sery i… krówki. Najbardziej innowacyjne są jednak podobno serki homogenizowane, o czym świadczy… krótki okres przydatności do spożycia. – Nasze serki są produkowane bez konserwantów i dlatego wytrzymują tylko dwa tygodnie. Inne serki mają po trzy, nawet cztery tygodnie ważności – przekonuje Iwona Adamczak z Rolmleczu.

Bardzo innowacyjna wydaje się być oferta firmy Terra, która produkuje konstrukcje kwietnikowe. To specjalne wysokie metalowe rusztowanie, do którego sadzi się kwiatki. Hitem ekspozycji był granulat do kwiatów, który miesza się z ziemią. Przy podlewaniu suchy granulat robi się gąbczasty i wodnisty, dzięki czemu w czasie suszy kwiaty mogą czerpać z niego wodę. – Granulat wygląda jak cukier. Kiedyś w firmie nawet się pomyliłam i posłodziłam herbatę. Do słodzenia nie polecam – wykrzywia się Agnieszka Haściło z Terry. Oprócz smaku granulat od cukru odróżnia również cena. – Za kilogram granulatu można kupić sporo cukru. Najtańszy kosztuje 35 zł, najdroższy 55 zł za kilogram – mówi Haściło.

Na targach można również było zapoznać się z ofertą firmy Tinis Energy z Kalska, która zajmuje się alternatywnymi źródłami energii. Przedsiębiorcy z rolniczej stolicy województwa lubuskiego oferowali biogazownie. Ich technologia pozwala wytwarzać energię elektryczną i cieplną z obornika. – To przyszłość polskiego rolnictwa – przekonuje Jarosław Gniazdowski, dyrektor generalny firmy. – Dzięki temu rolnik może wytwarzać energię, którą może sam wykorzystać albo sprzedać. Biogazownia pozwala nawet odzyskiwać wodę do powtórnego użycia – argumentuje.

Budowa pierwszej takiej biogazowni w regionie, a drugiej w kraju rozpocznie się w czerwcu w Kalsku. W Niemczech jest ich 4,7 tys.

Co zrobić, kiedy wpadnie się na genialny pomysł innowacyjny? Trzeba patentować. Jak? Tego można się dowiedzieć na stoisku Lubuskiego Klubu Techniki i Innowacji.

W piątek 11 maja drugi dzień targów. Początek o godz. 10, impreza potrwa do godz. 16. Wstęp wolny.

Źródło: Gazeta Wyborcza – Zielona Góra
Krzysztof Kołodziejczyk

Dodaj komentarz