Trwa ankieta nt. zieleni miejskiej podczas pandemii

Polacy mogą ocenić, jakie znaczenie ma dla nich zieleń miejska, parki, skwery i inne tereny zielone podczas kwarantanny. Do wypełnienia ankiety online, będącej częścią międzynarodowych badań, zachęca zespół profesora Jakuba Kronenberga z Uniwersytetu Łódzkiego (UŁ).

Badacze z Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego UŁ chcą sprawdzić, jak czas pandemii zmienił podejście Polaków do natury i ich codzienne nawyki. Naukowcy szukają jak największej liczby chętnych, którzy wypowiedzą się na ten temat w ankiecie online – klik.

Kwestionariusz służy porównywaniu nawyków przed i podczas kwarantanny. Jego wypełnienie zajmuje około 5-10 minut. Badanie jest anonimowe, a dane osobowe będą przetwarzane przez badaczy w sposób zagregowany.

 

„Kwarantanna pokazała miejskie tereny zieleni w zupełnie innym świetle, a my chcielibyśmy sprawdzić, jak to wygląda dokładnie. Ciekawi nas, jaką rolę odgrywa miejska zieleń dla mieszkańców w tych trudnych czasach. Zastanawiamy się, jakie nowe zjawiska i opinie pojawiają się wśród ludzi, a przede wszystkim, czy zmienili oni w tym kontekście swoje nastawienie do terenów zieleni” – tłumaczy Nicola da Schio, główny koordynator badania, cytowana w materiałach przesłanych PAP przez Uniwersytet Łódzki.

 

Badania opinii mieszkańców Starego Kontynentu i Chin są są częścią projektu Clearing House (Collaborative Learning in Research, Information-sharing and Governance on How Urban forests as nature-based solutions support Sino-European urban futures) prowadzonego przez Europejski Instytut Leśnictwa. W Polsce odpowiada za niego prof. Jakub Kronenberg. Naukowiec zajmuje się tematyką zagospodarowania obszarów miejskich i wyceną zieleni miejskiej. Odbył staże naukowe w Szwecji, Wielkiej Brytanii i Kirgistanie. Dwukrotnie otrzymał stypendium START Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, był też stypendystą MNiSW. Zespół prof. Kronenberga opracował m.in. mapę społecznych funkcji łódzkich parków.

 

W projekcie uczestniczą jeszcze dwie polskie instytucje: Fundacja Sendzimira i Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie.

Głównym celem projektu Clearing House jest sprostanie wyzwaniom ekologicznym i społeczno-ekonomicznym w miastach. Wypracowane przez naukowców rozwiązania będą dostosowane do potrzeb miast w Europie i w Chinach. Projekt wpisuje się w takie globalne strategiczne działania jak Cele Zrównoważonego Rozwoju, Agenda Miejska, Porozumienie Paryskie dot. Klimatu czy Porozumienie z Sendai dotyczące ograniczania skutków katastrof naturalnych. Odnosi się również do licznych strategii unijnych i chińskich dotyczących zielonej i błękitnej infrastruktury, rozwiązań opartych na naturze, adaptacji do zmian klimatu i jakości życia w miastach.

 

 

PAP – Nauka w Polsce

kol/ zan/

źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

zdjęcie główne: www.wiezekwiatowe.pl




Rośliny doniczkowe oczyszczające powietrze

Wielu z nas uprawia rośliny doniczkowe – dla ich walorów estetycznych lub ze względu na aromat, jednak często zapominamy, jak wspaniale wspomagają walkę o czyste powietrze w domu!

teraplast doniczkiŹródło: www.makeithome.pl

Fitoremediacja – to dzięki temu procesowi rośliny są w stanie oczyszczać powietrze, wodę i glebę z zanieczyszczeń. Najczęściej zadanie to jest stawiane przed gatunkami stosowanymi w aranżacji przestrzeni miejskiej, jak i celem rekultywacji terenów skażonych (np. wysypisk odpadów).

Jak one to robią?

Przetrwanie roślin zależy przede wszystkim od tego, w jaki sposób „dostosują” one warunki otoczenia do własnych potrzeb. W tym celu usuwają z powietrza, wody i podłoża toksyny, które mogłyby być dla nich szkodliwe. Tak oto przyczyniają się do najmniej agresywnego, bo ekologicznego oczyszczania środowiska. Co ważne, ta osobliwa zdolność dotyczy nie tylko dużych okazów spotykanych w ogrodach czy przestrzeniach publicznych, ale także ich mniejszych, doniczkowych kuzynów, których wielu z nas zaprasza do swoich domów.

doniczki-porto-teraplast-makeithome-6Źródło: www.makeithome.pl

Domowi sabotażyści

Wbrew pozorom, wcale nie trzeba wyrafinowanych trucizn, aby skutecznie wpłynąć na zdrowie mieszkańcom. Na kondycję domowników mają bowiem wpływ najbardziej prozaiczne rzeczy, z którymi spotykamy się bardzo często nawet bez świadomości ich destrukcyjnego działania. Nawet zwyczajny remont może być źródłem zatrucia ze względu na użycie farb, klejów czy rozpuszczalników. Szkodliwe są również środki ochrony roślin i preparaty owadobójcze, dym papierosowy, niektóre kosmetyki, chemia gospodarcza, a nawet… pracujące komputery. Wskutek stałego obcowania z wymienionymi czynnikami, mieszkańcy narażają się na kontakt z amoniakiem, benzenem, oktanem, tuolenem, trójchloroetylenem, formaldehydem oraz dwutlenkiem węgla. Najczęściej nie są one w stanie bezpośrednio zagrozić zdrowiu domowników, jednak skutecznie przyczyniają się do pogorszenia nastroju, problemów z oddychaniem, osłabienia czy wystąpienia rozmaitych alergii.

rośliny w domu inspirowani naturaŹródło: www.fotolia.com

Mały może wiele

Na szczęście istnieje wiele roślin doniczkowych, które pozwalają nie tylko urozmaicić otoczenie kolorami, fakturami czy aromatami, ale również przyczyniają się do jego oczyszczania z toksyn. Po remoncie lub w przypadku stałej pracy z rozmaitymi farbami (również drukarskimi) warto wprowadzić do domu dracenę, bluszcz, azalię lub figowce.

azalia-mediumŹródło: www.foter.com

Z rozpuszczalnikami i wydzielanym przez nie oktanem świetnie poradzi sobie figowiec Benjamina, a dym tytoniowy zwalczy m.in. storczyk dendrobium, trzykrotka purpurowa, fitonia srebrzysto żyłkowana lub sansewieria.

sansewieria-mediumŹródło: www.foter.com

Obecny w niektórych kosmetykach aceton zneutralizuje skrzydłokwiat, a amoniak zobojętnią figowce. Wyjątkowo toksyczny trójchloroetylen warto niwelować bluszczem, draceną, gerberą Jamesona lub ponownie: skrzydłokwiatem.

doniczki-teraplast-makeithome-1Źródło: www.makeithome.pl

Szkodliwy wpływ formaldehydu, który stosowany jest w produkcji farb, lakierów, niektórych gazet czy w materiałach budowlanych można ograniczyć ustawiając we wnętrzu kolorową doniczkę z pnącym filodendronem, różanecznikiem, daktylowcem, figowcem, draceną, skrzydłokwiatem, asparagusem gęstokwiatowym, aglaonemą oraz epipremnum złocistym.

aglaonema-mediumŹródło: www.foter.com

Na tej liście znajduje się również.. a jakże, skrzydłokwiat!

doniczki-porto-teraplast-makeithome-8Źródło: www.makeithome.pl

Tlen w gratisie

Każdy okaz, jaki znajduje się w domowej uprawie przyczynia się również do wzbogacania powietrza w tlen (co prawda nocą oddają część dwutlenku węgla do otoczenia, ale w proporcji kilkukrotnie mniejszej, niż go pobierają). Poza dotlenianiem, zawdzięczamy doniczkowym okazom zdrowy mikroklimat – poprzez parowanie wody z liści nawilżają one bowiem otoczenie.

doniczki-porto-teraplast-makeithome-5Źródło: www.makeithome.pl

Tak wiele „prozdrowotnych” czynników kryje się w niewielkich roślinach, jakie uprawiamy w domach – warto je docenić i… wzbogacić kolekcję!

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz




rośliny domowe w donicach

Biolog: powszechnie dostępne rośliny domowe pochłaniają zanieczyszczenia

Dostępne w sklepach ogrodniczych gatunki roślin doniczkowych pochłaniają i neutralizują różnego rodzaju zanieczyszczenia – mówi PAP ekolog roślin z Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Marcin Zych. Jak dodaje, obecność roślin wpływa pozytywnie na samopoczucie zwłaszcza zimą, gdy w mieszkaniu jest bardzo sucho z powodu sztucznego ogrzewania.

„Takimi gatunkami, które warto stosować w mieszkaniach, i o których wiadomo, że redukują poziom niektórych zanieczyszczeń powietrza, są np. skrzydłokwiat, aglonema, niektóre odmiany dracen, sansewieria czy epipremnum złociste” – wylicza rozmówca PAP.

Nie są to drogie i trudno dostępne gatunki – podkreśla naukowiec. Wręcz przeciwnie – można nabyć je w większości sklepów ogrodniczych w Polsce. Co istotne, pochłaniają i neutralizują szkodliwe związki obecne w atmosferze pomieszczeń, m.in. – formaldehyd (który znajduje się w np. w składzie materiałów budowlanych czy mebli) czy benzoapiren (szkodliwy związek powstający m.in. w czasie spalania odpadów, który trafia do domu podczas wietrzenia).

„Warto pamiętać, aby uprawiać rośliny w doniczkach, bo okazuje się, że częściowo za pochłanianie zanieczyszczeń odpowiadają również bakterie glebowe. Oczywiście stosując różnego rodzaju kultury hydroponiczne – rzadsze w mieszkaniach, ale jednak możliwe – nie będziemy mieli tego efektu” – zauważa biolog. Według niego bakterie glebowe czasami oczyszczają powietrze skuteczniej, niż liście roślin.

Jak wyjaśnia naukowiec, uprawa roślin w domu wpływa bardzo pozytywnie na samopoczucie zwłaszcza zimą, gdy w mieszkaniu jest bardzo sucho z powodu sztucznego ogrzewania. Obecność roślin powoduje wtedy, że powietrze jest bardziej wilgotne, bo rośliny wyparowują wodę. Tym samym stabilizują atmosferę w mieszkaniach.

Jest kilka korzyści z uprawy roślin. „Po pierwsze to, że będzie się nam lepiej oddychało, będziemy mieli mniej zanieczyszczeń w pomieszczeniach, będziemy mieli wyższą wilgotność, ale zieleń działa też bardzo tonizująco na nasze samopoczucie – towarzystwo roślin, ich bliskość, działa nie tylko na ciało, ale również na duszę” – podsumowuje ekspert.

 

PAP – Nauka w Polsce

szz/ zan/ ksk/

źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

zdjęcie główne: www.makeithome.pl




kontakt z naturą lepszy niż kawa inspirowani naturą

Kontakt z naturą lepszy niż kawa

Gdy czujemy się ospali i zmęczeni, to sygnał, że powinniśmy więcej czasu spędzać na łonie natury. Badania opublikowane w Journal of Environmental Psychology potwierdziły bowiem, że to przede wszystkim kontakt z przyrodą daje nam siły witalne i energię, a także wzmacnia naszą odporność.

„Przyroda jest paliwem dla ducha. Gdy czujemy się pozbawieni sił często sięgamy po kubek kawy, jednak badania wykazują, że znacznie lepszym sposobem na dodanie sobie energii jest kontakt z naturą” – mówi Richard Ryan, psycholog z Uniwersytetu Rochester.Wnioski te płyną z zestawienia wielu przeprowadzanych w ostatnich latach badań, które dowiodły, że obcowanie z przyrodą poprawia samopoczucie. Wynika z nich m.in., że poczucie witalności zwiększało się u osób uczestniczących w wyprawach w dzikie tereny, a samo wspominanie kontaktu z przyrodą powodowało, że czuli się oni zdrowsi i szczęśliwsi. Podczas innych badań 90 proc. osób przyznało, że aktywne spędzanie czasu na łonie natury pomagało im pozbyć się zmęczenia.

Ryan postanowił sprawdzić, czy poprawa samopoczucia jest związana bezpośrednio z obcowaniem z naturą, czy może jest w większym stopniu zasługą aktywności fizycznej i przebywania wśród ludzi.

W tym celu przeprowadził pięć eksperymentów, w których brało udział 537 studentów. Uczestniczyli oni w 15-minutowym spacerze po korytarzach wewnątrz budynku oraz w trwającym tyle samo czasu spacerze wzdłuż rzeki. Podczas innego eksperymentu oglądali zdjęcia budynków i krajobrazów. Wyobrażali też sobie siebie w różnych sytuacjach wewnątrz budynku lub na łonie przyrody.

Ostatnie dwa eksperymenty oparte były na analizie dzienniczków, w których studenci zapisywali, ile czasu spędzali na świeżym powietrzu, jak często mieli kontakt z naturą, a także ile czasu poświęcali na aktywność fizyczną oraz kontakty z ludźmi.

Jak twierdzi Ryan, podczas wszystkich eksperymentów poziom energii badanych wzrastał, gdy znajdowali się w otoczeniu przyrody lub wyobrażali sobie taką sytuację. Wystarczało jedynie 20 minut obcowania z naturą dziennie, by badani poczuli znaczny przypływ sił witalnych. Co więcej efekt ten nie był zależny od aktywności fizycznej i przebywania w towarzystwie innych osób.

Podsumowując swoje wnioski Ryan zaznacza, że warto większą uwagę przywiązywać do otoczenia w którym mieszkamy czy pracujemy. Niedoceniany wpływ na nasze samopoczucie mają bowiem nawet zwykłe rośliny doniczkowe czy zielony krajobraz za oknem.

 

KOC

PAP – Nauka w Polsce

yy/bsz

źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

zdjęcie główne: www.elements.envato.com




Zielona terapia – bez kolejek i skutków ubocznych

Zapracowani i przemęczeni często szukamy „złotego środka” – sposobu na regenerację sił witalnych bez opuszczania swojego codziennego środowiska. Wielu z nas polega na farmaceutykach, jednak najlepszy lek nie jest dawkowany w pigułkach, ale… wyznaczany jest czasem i miejscem. To tych kilka chwil, które możemy i powinniśmy spędzać pośród natury – dla relaksu, zdrowia fizycznego, jak i psychicznego.

Mieszkańcy miast, znużeni nieustannym otoczeniem betonu i stali, stopniowo coraz częściej obcują z naturą. Co ciekawe, nie wyrzekają się przy tym swojego stylu życia, a wręcz przeciwnie: ubogacają go o doświadczenia kojąco działające na organizm. W ramach tak zwanej hortiterapii można bowiem zregenerować zmęczoną psychikę i ciało.

zielona terapia horiterapia zieleń miejska kwietniki (1)źródło: www.pexels.com

Czerpanie szeroko pojętego zdrowia z natury – oto najprostsza i bardzo trafna definicja hortiterapii. Często staje się czymś więcej niż tylko czasem spędzonym pośród roślin „na własną rękę”, bo bywa zalecana przez lekarzy jako jeden z elementów holistycznej terapii. Przed architektami krajobrazu, ogrodnikami, a także lekarzami wielu dziedzin stoi więc trudne zadanie: wspomóc ludzki organizm poprzez kontakt z przyrodą.

zielona terapia horiterapia zieleń miejska kwietniki (1)źródło: www.pexels.com

Recepta na hortiterapię

Terapia poprzez naturę nie funkcjonuje jako zbiór ścisłych reguł dyktowanych „pacjentowi”. To zbiór czynności o charakterze incydentalnym, mających swoje źródło w wewnętrznych potrzebach człowieka – w tym przede wszystkim potrzebie obcowania z „zielenią”.

zielona terapia horiterapia zieleń miejska kwietniki (1)źródło: www.pexels.com

A kontakt z roślinnością ma przecież niebywałe znaczenie. Choć może zdążyliśmy już o tym zapomnieć, przebywanie pośród natury działa kojąco na układ nerwowy (redukując stres i jego skutki), poprawia wydolność organizmu (zwiększa pojemność płuc, wyrównuje tętno), a także pośrednio: pogłębia relacje międzyludzkie i pozwala odnaleźć sens życia (szczególne ważne w przypadku osób samotnych czy chorych).

warzywnik teraplast makeithome zielnik (5)źródło: www.makeithome.pl

W przeciwieństwie do innych form leczenia, hortiterapia jest zalecana każdemu bez względu na wiek i stan zdrowia. Mogą w niej brać udział zarówno dzieci, jak i seniorzy, również osoby z niepełnosprawnościami. Jest szczególnie zalecana w terapii uzależnień i depresji.

Horiterapia przybiera dwie formy:
  • Bierną, obejmującą spacery po ogrodach, wędrówki (również górskie), a nawet relaks na kwiecistej łące.
  • Czynną, rozumianą przez aktywne przebywanie pośród natury: sadzenie roślin, zbiory, zabiegi pielęgnacyjne. Działają wszystkie zmysły, włącznie ze smakiem i węchem. To również forma aktywnej edukacji biologicznej.

 źródło: www.makeithome.pl

Co i jak?

Do przeprowadzenia terapii naturą nadaje się wiele miejsc, a sposób jej wdrożenia zależy wyłącznie od potrzeb (fizycznych i psychicznych) człowieka. Może odbywać się w szkołach, szpitalach, więzieniach czy domach pomocy społecznej, ale również w ich zewnętrznym otoczeniu czy miejskim parku.

zielona terapia horiterapia zieleń miejska kwietniki (1)źródło: www.pexels.com

Hortiterapia może być prowadzona w sposób amatorski: poprzez prace w przydomowym ogrodzie lub na tarasie, jednak wydźwięk prawdziwiej terapii zyskuje dopiero w momencie, gdy jest prowadzona przez profesjonalistów. Warsztaty (nasadzenia, pielęgnacja, zbiory, spacery) powinni prowadzić psychoanalitycy, przy wsparciu ogrodników, a najlepiej również w towarzystwie lekarzy konkretnej praktyki (np. onkologów).

Zieleń miejska ma znaczenie

Kontakt z szeroko pojętą „naturą” przyda się każdemu, a szczególnie mieszkańcom miast, którzy są niejako od niej odcięci. Coraz częściej powstają tak zwane ogrody społeczne, czy parki kieszonkowe (więcej na ten temat tutaj) – czyli inicjatywy oddolne. Zielone zakątki powstają również z woli włodarzy miast, który doceniają ich rolę w tworzeniu wizerunku „przyjaznego miasta”. Nawet niewielki, ale ukwiecony i zadbany skwer, ciekawa kompozycja w kwietniku czy oryginalnej donicy ma wielką moc i zmienia codzienność przechodniów, chociaż nie zawsze są oni tego świadomi.

wieze-kwiatowe-terraKamienna Góra | źródło: www.wiezekwiatowe.pl

Natura ma ogromny wpływ na nasze zdrowie: fizyczne i psychiczne. Już kilka chwil pośród roślin redukuje wpływ stresu i pozwala szybciej wrócić do „formy”.

donice miejskie gianto legnica terraform (4)Legnica | źródło: www.terraform.pl

Hortiterapia nie wymaga skierowań ani stania w kolejkach – możecie ją przeprowadzić na własną rękę, skutecznie i bez skutków ubocznych!

zdjęcia: www.pexels.com, www.wiezekwiatowe.pl, www.terraform.pl, www.makeithome.pl




Natura vs smog. Kto wygra walkę o powietrze w miastach?

W chwili, gdy powstanie ten wpis, największe stężenie smogu PM10 odnotowuje się w Krakowie – 44 µg/m3[1] , przy czym stan alarmu to stężenie na poziomie >80 µg/m3 . Czy możemy zatem swobodnie odetchnąć z ulgą?

Nie, ponieważ już ten poziom powinien budzić niepokój, ale bez obaw, ze smogiem można wygrać.

Czym jest smog?

Określenie „smog” to połączenie dwóch anglojęzycznych słów” „smoke” (dym) i „fog” (mgła). Zjawisko to jest naturalnym skutkiem przekształceń zanieczyszczeń wprowadzonych do powietrza przy nieefektywnym spalaniu paliw w gospodarstwach domowych, w samochodach oraz w szeroko pojętym przemyśle. Szkodliwa „chmura” pyłu pojawia się w konkretnych okolicznościach, najczęściej w chłodne, bezwietrzne dni. Wzmożone stężenie smogu jest więc obserwowane głównie w dużych aglomeracjach, przede wszystkim jesienią i zimą, czyli w sezonie grzewczym, gdy przesiadamy się z rowerów do samochodów i dodatkowo ogrzewamy nasze domy.

 Na terenie Polski obserwujemy:

  • pyły PM 10
  • pyły PM 2,5 (tak zwana drobna frakcja, w skład pyłu wchodzą wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, w tym rakotwórczy i mutagenny benzo(a)piren, a także dwutlenek azotu i ozon troposferyczny)
  • benzen

Dlaczego to problem?

Smog ma postać pyłu zawieszonego w powietrzu. Nie tylko ogranicza on widoczność, ale przede wszystkim ma szkodliwy wpływ na zdrowie wszystkich organizmów: od ludzi, poprzez zwierzęta, aż do roślin. Niepożądane substancje bez problemu przedostają się do wody i osadzają się w glebie, łatwo przenikają do dróg oddechowych mieszkańców miast. Szczególnie zagrożeni są ludzie z chorobami układu oddechowego, alergicy, kobiety w ciąży, dzieci oraz seniorzy. Długotrwała ekspozycja na smog powoduje chroniczny kaszel, przewlekłe zapalenie oskrzeli oraz dolegliwości płuc. Coraz częściej obserwuje się wzrost zachorowań na nowotwory złośliwe. Cierpi również nasze otoczenie: kwaśne deszcze zanieczyszczają wodę i glebę, degradując środowisko naturalne, a nawet… wyniszczając budynki.

Jak walczyć ze smogiem?

Smog jest ponurym skutkiem rozwoju miast i poprawy warunków bytowych człowieka, jednak nie należy się godzić z jego obecnością. Istnieje bowiem kilka sposobów na ograniczenie jego szkodliwych skutków, które wcale nie wymagają wielkich wyrzeczeń. Ratunku możemy bowiem szukać w naturze – zadrzewione parki, skwery, a nawet niewielkie rabaty czy kwietniki są w stanie znacząco obniżyć stężenie pyłów w powietrzu. Jesienią i zimą szczególnie ważną rolę odgrywają rośliny iglaste, które jako jedyne nie przekwitają. W pozostałych sezonach o czyste powietrze walczą dla nas drzewa liściaste i rośliny ozdobne, skuteczne „pochłaniacze” szkodliwych substancji, w tym między innymi dwutlenku węgla.

Jak to działa?

Rośliny stanowią rodzaj filtra, dlatego tak ważna jest ich obecność w naszym otoczeniu. Ich liście, pokryte woskiem bądź włoskami, „zbierają” zanieczyszczenia pyłowe i pochłaniają (bez szkody dla siebie) najbardziej szkodliwe związki chemiczne, w tym formaldehyd czy benzoapiren. Szczególnie dobrze radzą sobie wspominane już iglaki, do których pył po prostu się „przykleja”, jednak robią to, poświęcając swoje zdrowie – dbajmy o nie szczególnie, bo wiele im zawdzięczamy!

Co dalej ze smogiem?

Tak zwany „dzień bez samochodu”, rozbudowa sieci komunikacji miejskiej, nowe ścieżki rowerowe, przebudowa przemysłowych kominów czy domowych pieców grzewczych – to tradycyjne metody walki ze smogiem w miastach. Warto sięgnąć również po naturalne sposoby, nie tylko skuteczne, ale dodatkowo estetyczne.

Świebodzin | Źródło: www.wiezekwiatowe.pl

Zielone enklawy stworzą w miastach strefy pozbawione smogu, dlatego tak ważne są nasadzenia w donicach, rabaty, kwietniki, czy nowe parki, w których mieszkańcy będą mogli wypocząć i spędzić kilka chwil w trosce o swoje zdrowie.

Kamienna Góra| Źródło: www.wiezekwiatowe.pl

Legnica| Źródło: www.terraform.pl

[1] https://www.polskialarmsmogowy.pl/, 4.10.2017.

Zapisz




Rośliny – nasi sprzymierzeńcy

Jesteśmy przekonani, że nic nie wprowadza nas w pozytywny nastrój tak, jak spędzanie wolnego czasu na łonie natury.

Jeżeli jednak nie zawsze możesz pozwolić sobie na wycieczki do lasu lub na łąkę, postaw na rośliny w swoim najbliższym otoczeniu – w domu lub ogrodzie. Przekonaj się sam, jak zbawienny wpływ ma zieleń roślin ozdobnych.

Zabierając się za uprawę roślin w zaciszu własnego domu, nie musisz startować z pozycji eksperta od roślin doniczkowych. Spokojnie, istnieje wiele gatunków roślin, które są bardzo łatwe w pielęgnacji i nie wymagają wiedzy z zakresu botaniki na poziomie akademickim. Oto kilka przykładów roślin, które są idealnym wyborem, jeśli jesteś początkującym ogrodnikiem.

Kaktusy (Cactaceae)

Kaktusy to niewymagające i niedrogie (ich cena waha się od 5 do 10zł) rośliny, wystarczy im mocno nasłonecznione miejsce i umiarkowana ilość wody. Jeśli zdarza Ci się zapomnieć o podlaniu roślin, kaktus na pewno Ci to wybaczy.

Wężownica gwinejska (Sansevieria)

Wężownica gwinejska, nazywana żelazną szablą, ze względu na bardzo dużą tolerancję na złe warunki. To niezwykle popularna roślina doniczkowa, często możemy ją spotkać w wielu domach, centrach handlowych czy biurach. Cechuje ją długowieczność oraz umiarkowane zapotrzebowanie na wodę.

Scindapsus złoty (Scindapsus aureum)

Scindapsus złoty, zwany także Epipremnum aureum, jest jednym z łatwiejszych w uprawie pnączy, który w domowym zaciszu może rosnąć przez wiele długich lat. Z powodu swojej budowy, proponujemy posadzić go w donicy wiszącej, z którą stworzy piękną, wiszącą kompozycję. Roślina lubi jasne, ale nie mocno nasłonecznione miejsca, i umiarkowaną ilość wody.

Jeśli jesteś bardziej doświadczony w uprawie roślin doniczkowych, postaw na ciekawe i niespotykane gatunki, które zaskoczą Twoich gości, a ich pielęgnacja przyniesie Ci wiele satysfakcji i radości.

Aukuba japońska (Aucuba japonica)

Jedna z popularniejszych roślin zimozielonych, które nie zrzucają liści na zimę. Z tego powodu są wrażliwe na zimno, wymagają stanowisk nasłonecznionych, a jeśli zdecydujesz się posadzić je na ogrodzie, również osłoniętych przed wiatrem. Wymagające w uprawie, odwdzięczają się dużymi walorami dekoracyjnymi.

Pachystachys (Pachystachys lutea)

Pachystachys, inaczej zwany żółtą beloperone, to krzew naturalnie rosnący w Ameryce Południowej, gdzie osiąga do 1m wysokości. Uprawiany w warunkach domowych, przy wykorzystaniu inhibitorów wzrostu, nie przekracza 50cm. Dzięki pięknym, żółtym listkom kwiatowym, spomiędzy których wystają białe kwiaty, roślina ta jest niezwykłą ozdobą mieszkań. Wymaga częstego podlewania i stałego poziomu wilgotności gleby.

Mamy nadzieję, że dzięki naszym wskazówkom uprawa roślin ozdobnych od dzisiaj nie będzie miała przed Wami żadnych tajemnic! A zatem do dzieła – wybierajcie, sadźcie, podlewajcie i cieszcie się codzienną dawką zieleni i pozytywnego nastroju!

Make it Home

Zakupy w Internecie to dzisiaj codzienność – oszczędność czasu, siły, cierpliwości, a bardzo często i pieniędzy. Nie musisz wychodzić z domu, by kupić donicę, lampę, a nawet fotel. W makeithome.pl znajdziesz wszystko, czego szukasz dla domu i ogrodu – niekończąca się skarbnica oryginalnych inspiracji stoi przed Tobą otworem!

Zdjęcia: fotolia

Zapisz

Zapisz