Babcie i dziadkowie w świecie zwierząt

Babcie i dziadkowie w świecie zwierząt

„Babcine” zachowania u zwierząt nie są regułą, zdarzają się sporadycznie. Potomstwo swojego potomstwa karmią orki, a niektóre małpy i słonice chronią wnuki przed atakami drapieżników i… ludzi. Wśród ptaków zaobserwowano tylko samice namorzynka seszelskiego, karmiące pisklęta swoich córek.

Jak podkreśla prof. Piotra Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, w warunkach naturalnych wśród zwierząt trudno nawet określić, kto jest babcią, a kto dziadkiem. Gatunek Homo sapiens jest wyjątkowy pod względem relacji społecznych dzieci z babciami i dziadkami. Wyjątkowość polega na tym, że matki i ojcowie rodziców danego potomstwa pozostają z nim w kontakcie na innym poziomie niż tylko genetyczny.

Innym gatunkom w środowisku naturalnym trudno jednak dożyć sędziwego wieku. Jak tłumaczy przyrodnik, gdy rodzą się młode osobniki, ich babcie i dziadkowie już nie żyją. A nawet jeśli żyją, to stare osobniki są wykluczane ze społeczności, żeby nie konkurowały o ograniczone zasoby. Chociaż i ten wzorzec nie jest prosty.

„W populacjach dzierzb i bocianów zdarzają się bardzo stare i doświadczone osobniki. Jednak wszystko wskazuje na to, że nie mają one kontaktu ani z własnymi dziećmi z wcześniejszych lęgów, ani tym bardziej z wnuczętami i prawnuczętami”

– zauważa prof. Tryjanowski.

Zaznacza jednak, że ptaki nie są najlepszym modelem w badaniach relacji układu – dziadkowie – rodzice – wnuki. Dobrze poznany jest tylko jeden przykład, namorzynek seszelski, mały gatunek spokrewniony z naszym trzciniakiem.

„Stare samice namorzynka seszelskiego pomagają czasem w wychowaniu, głównie poprzez dodatkowe karmienie piskląt swoich córek”

– mówi poznański badacz. Jego zdaniem, zachowań pokoleniowych łatwiej doszukać się u ssaków.

W grupach kaszalotów, potężnych waleni, starsze samice pomagają w opiece nad młodszymi osobnikami, w czasie, gdy ich matki zajęte są poszukiwaniem pokarmu. U orek babcie często doglądają potomstwa własnego potomstwa i bez rozmnażania potrafią dożyć naprawdę sędziwego wieku.

„Najstarsza orka została nazwana „Babunią” (w oryginale „Granny”) i zdechła w 2016 roku w wieku ponad 100 lat. Najprawdopodobniej najstarsze i doświadczone osobniki pamiętają szczególnie atrakcyjne tereny łowieckie, a ta znajomość szczególnie dobrze sprawdza się wczasach kryzysu”

– przypuszcza badacz zachowań zwierząt.

„Babcine” zachowania zaskakują naukowców i zdziwieni są nimi nawet prymatolodzy, czyli badacze małp.

„U jednego z gatunków małp azjatyckich, hulmana, zaobserwowano, że babcie przebywające razem ze swoimi córkami i wnukami spełniają funkcje obronne przed atakami ludzi, psów i innych małp”

– wymienia prof. Tryjanowski.

Przyrodnik przypomina, że aby poznać babcię czy dziadka trzeba odpowiednio długo żyć. Dlatego nie zaskakuje, że instytucje babci spotykamy u słoni, zwierząt mogących dożyć nawet 80 lat.

„Młode osobniki słoni mają nawet ośmiokrotnie większe szanse na przeżycie, gdy w pobliżu znajdują się ich babcie. Pomogą, gdy młode utkną w błocie, wejdą w nie taki grunt czy po prostu na niebezpieczną, pełną drapieżników ścieżkę”

– tłumaczy profesor.

Prof. Tryjanowski dodaje, że relacje międzypokoleniowe u ludzi są do tego stopnia ewenementem w naturze, że powstała nawet tzw. hipoteza babci (więcej na ten temat tutaj). Pomoc oferowana przez babcie i dziadków w opiece nad potomstwem własnych dzieci prawdopodobnie wpłynęła na długowieczność naszego gatunku, powstanie silnych relacji społecznych i zwiększony sukces poznawczy. Jednocześnie umożliwiła przekazanie genów długowieczności większej liczbie potomków.

Naukowiec ocenia, że babcie i dziadkowie bywają pierwszymi osobami, które pokazują wnukom piękno przyrody. Tak było w przypadku dziadków obecnego eksperta w zakresie wiedzy o ptakach, którzy zwrócili mu uwagę na to, że ptaki można obserwować praktycznie wszędzie.

 

PAP – Nauka w Polsce, Karolina Duszczyk

kol/ agt/

źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

zdjęcie główne:




Konkurs – pochwal się swoją przydomową uprawą!

W tym miejscu prezentujemy zdjęcia nadesłane do konkursu organizowanego przez sklep www.makeithome.pl – zgłoś swoją przydomową uprawę i zawalcz o nagrody – Twoje fotografie również mogą się tu znaleźć!

Umieść zdjęcie prezentujące Twoją przydomową uprawę (roślin ozdobnych, ziół bądź warzyw) w poście konkursowym na profilu sklepu internetowego www.makeithome.pl – klik.

Masz na to czas do końca maja. Już 1 czerwca wyłonimy trzech zwycięzców, do których powędrują nagrody – kolorowe donice kwiatowe ze sklepu www.makeithome.pl.

 

weź udział w konkursie – klik

 

Zobacz dotychczas zgłoszone do konkursu zdjęcia:

 

 

 

Uwaga – szykujemy również nagrody gwarantowane dla wszystkich uczestników

 

🔘 Nagrody zobaczysz tutaj: https://bit.ly/uprawa_nagrody
🔘 Regulamin przeczytasz tutaj: https://bit.ly/uprawa_regulamin
🔘 Galerię uczestników znajdziesz tutaj: https://bit.ly/uprawa_galeria




kontakt z naturą lepszy niż kawa inspirowani naturą

Kontakt z naturą lepszy niż kawa

Gdy czujemy się ospali i zmęczeni, to sygnał, że powinniśmy więcej czasu spędzać na łonie natury. Badania opublikowane w Journal of Environmental Psychology potwierdziły bowiem, że to przede wszystkim kontakt z przyrodą daje nam siły witalne i energię, a także wzmacnia naszą odporność.

„Przyroda jest paliwem dla ducha. Gdy czujemy się pozbawieni sił często sięgamy po kubek kawy, jednak badania wykazują, że znacznie lepszym sposobem na dodanie sobie energii jest kontakt z naturą” – mówi Richard Ryan, psycholog z Uniwersytetu Rochester.Wnioski te płyną z zestawienia wielu przeprowadzanych w ostatnich latach badań, które dowiodły, że obcowanie z przyrodą poprawia samopoczucie. Wynika z nich m.in., że poczucie witalności zwiększało się u osób uczestniczących w wyprawach w dzikie tereny, a samo wspominanie kontaktu z przyrodą powodowało, że czuli się oni zdrowsi i szczęśliwsi. Podczas innych badań 90 proc. osób przyznało, że aktywne spędzanie czasu na łonie natury pomagało im pozbyć się zmęczenia.

Ryan postanowił sprawdzić, czy poprawa samopoczucia jest związana bezpośrednio z obcowaniem z naturą, czy może jest w większym stopniu zasługą aktywności fizycznej i przebywania wśród ludzi.

W tym celu przeprowadził pięć eksperymentów, w których brało udział 537 studentów. Uczestniczyli oni w 15-minutowym spacerze po korytarzach wewnątrz budynku oraz w trwającym tyle samo czasu spacerze wzdłuż rzeki. Podczas innego eksperymentu oglądali zdjęcia budynków i krajobrazów. Wyobrażali też sobie siebie w różnych sytuacjach wewnątrz budynku lub na łonie przyrody.

Ostatnie dwa eksperymenty oparte były na analizie dzienniczków, w których studenci zapisywali, ile czasu spędzali na świeżym powietrzu, jak często mieli kontakt z naturą, a także ile czasu poświęcali na aktywność fizyczną oraz kontakty z ludźmi.

Jak twierdzi Ryan, podczas wszystkich eksperymentów poziom energii badanych wzrastał, gdy znajdowali się w otoczeniu przyrody lub wyobrażali sobie taką sytuację. Wystarczało jedynie 20 minut obcowania z naturą dziennie, by badani poczuli znaczny przypływ sił witalnych. Co więcej efekt ten nie był zależny od aktywności fizycznej i przebywania w towarzystwie innych osób.

Podsumowując swoje wnioski Ryan zaznacza, że warto większą uwagę przywiązywać do otoczenia w którym mieszkamy czy pracujemy. Niedoceniany wpływ na nasze samopoczucie mają bowiem nawet zwykłe rośliny doniczkowe czy zielony krajobraz za oknem.

 

KOC

PAP – Nauka w Polsce

yy/bsz

źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

zdjęcie główne: www.elements.envato.com




Motyle są zagrożone wyginięciem

Czy wyobrażasz sobie łąki bez motyli, ogrody bez ich ulotnego piękna? Ich przyszłość jest zagrożona, zdaniem naukowców aż 40 proc. owadów może wkrótce wyginąć, w tym najbardziej zagrożone – motyle i ćmy.

Globalny spadek liczby owadów został szczegółowo opisany w niedawno opublikowanej metaanalizie w Biological Conservation, która zawiera przegląd 73 raportów z całego świata. – Jeżeli nie będziemy w stanie zatrzymać strat gatunków owadów, będzie to miało katastrofalne konsekwencje zarówno dla ekosystemów, jak i przetrwania ludzkości – mówi Francisco Sanchez-Bayo z Uniwersytetu w Sydney, autor publikacji.

 

 

Najbardziej zagrożone wyginięciem – motyle i ćmy – stanowią pożywienie dla wielu gatunków zwierząt i pełnią funkcję owadów zapylających. – W Polsce prawie połowa wszystkich gatunków motyli dziennych wymaga szczególnej troski – mówi prof. Marcin Sielezniew z Pracowni Biologii Ewolucyjnej i Ekologii Owadów na Wydziale Biologii Uniwersytetu w Białymstoku. – 6 gatunków motyli dziennych jest krytycznie zagrożonych wyginięciem, 21 – zagrożonych, 30 – narażonych na wyginięcie, a 9 – bliskich zagrożeniu – wyszczególnia ekspert. – Najbardziej zagrożone wyginięciem są motyle rzadkie, występujące lokalnie i zajmujące wąskie nisze ekologiczne – dodaje ekspert.

 

Dlaczego motyle znikają z naszego krajobrazu?

Jedną z najważniejszych przyczyn wymierania motyli jest zaniechanie tradycyjnych, ekstensywnych metod użytkowania, takich jak małej intensywności wypas, sporadyczne późne koszenie, a na terenach leśnych również cięcie odroślowe. Zmiany środowiskowe wywołane brakiem tego typu działań są zwykle stopniowe, a zanikanie lokalnych populacji motyli powolne. Drugie poważne zagrożenie to intensyfikacja użytkowania rolnego, związana m.in. z wprowadzeniem systemu dopłat w rolnictwie. W odróżnieniu od zaniechania użytkowania efekt intensyfikacji jest często błyskawiczny. Już jednorazowe, niskie, mechaniczne skoszenie w nieodpowiednim terminie może „wykosić” całą populację motyli. Co gorsza, wskutek zaorania lub stosowania środków ochrony roślin, może dojść do zniszczenia całego siedliska. Wniosek jest jasny, jeśli nie zmienimy rabunkowej gospodarki ziemi, motyle będą dalej tracić swoje siedliska i ekosystemy.

 

 

Czerwończyk fioletek bohaterem akcji Ratujemy motyle

– Motyle są najbardziej parasolową grupą owadów, chroniąc motyle – chronimy szerszy aspekt bioróżnorodności. A poprzez nasze działania chcemy zwrócić uwagę mediów i opinii publicznej na problem oraz wesprzeć populację jednego z najbardziej zagrożonych gatunków w Polsce – czerwończyka fioletka – mówi Maciej Dulski CEO marki Veepee w Polsce. – Czerwończyk fioletek to jeden z najmniejszych, najbardziej efektownych motyli, ale również najbardziej walecznych, dlatego wybraliśmy go na bohatera akcji Ratujemy motyle – dodaje Maciej Dulski. Fioletki w swoich miłosnych utarczkach potrafią rzucić się na znacznie większego motyla, a nawet trzmiela. Należą do rodziny modraszków, jest to gatunek łąkowy, który w Polsce występuje na nizinach. W ostatnich latach obserwuje się znaczący spadek ich populacji. Głównym powodem wyginięcia tego gatunku jest intensywne koszenie łąk lub brak ich użytkowania, który sprawia, że łąki zarastają, a w konsekwencji znika z nich rdest wężownik, na którym żerują gąsienice motyla. Kolejnym powodem ich wyginięcia są rośliny inwazyjne, szczególnie północnoamerykańskie nawłocie. Bardzo negatywny wpływ na ten gatunek ma również usuwanie zadrzewień śródłąkowych, które są kluczowe z punktu widzenia biologii motyla – to w takich miejscach samce ustanawiają swoje terytoria i mogą się tam gromadzić w dużych ilościach czekając na samice.

 

 

– Pod koniec października uruchomiliśmy specjalną stronę www.ratujemymotyle.pl, na której będziemy na bieżąco informować o naszych działaniach CSR – mówi Maciej Dulski, CEO marki Veepee w Polsce. – W tym roku chcemy przeprowadzić akcję promocyjną zachęcającą Polaków do rejestracji na stronie i wsparcia naszych działań. Aktywnie poszukujemy również terenu, na którym znajduje się siedlisko czerwończyka fioletka, aby wesprzeć jego populację lub wręcz ją uratować. Chcemy stworzyć mu idealne warunki do rozwoju i zaangażować w te działania również pracowników naszej firmy. W przyszłym roku, na przełomie czerwca i lipca zorganizujemy wydarzenie, podczas którego nagłośnimy problem i będziemy symbolicznie wypuszczać motyle na wolność – dodaje Maciej Dulski. Wypuszczając motyle na wolność, marka Veepee, chce nawiązać do indiańskiej tradycji. Zgodnie z którą, jeśli pochwycimy motyla i darujemy mu życie, wypuszczając go na wolność to spełni się nasze najskrytsze marzenie.

Wciąż mamy szansę, aby uratować motyle, zadbać o nie, zanim wyginą bezpowrotnie.

 

 

zdjęcia: elements.envato.com

zdjęcie główne: Czerwończyk fioletek autorzy zdjęcia: Marcin Sielezniew, Izabela Dziekańska

więcej informacji: www.ratujemymotyle.pl




Nie tylko wiśnie. Magiczna wisteria w Japonii

Wiosna to najpiękniejszy czas w Japonii. Kwitną wówczas nie tylko wiśnie, ale i wisterie, które zachwycają turystów z całego świata.

Park Kwiatów mieści się w Ashikaga w prowincji Tochigi w Japonii, zaledwie dwie godziny drogi pociągiem od Tokio. W Parku znaleźć można aż 350 przepięknych, niemal nierealnych w swojej urodzie drzew, a nawet przejść się 80-metrowym tunelem pokrytym niepowtarzalnymi białymi kwiatami wisterii.

Fot. y-fu

Głównym punktem wspaniałego dziedzictwa naturalnego Japonii są wisterie o nazwie floribunda, które stoją w Ashikaga ponad 150 lat. Wielki Festiwal Wisterii rozpocznie się 15 kwietnia i potrwa do końca maja. Park Kwiatowy Ashikaga został wymieniony przez telewizję CNN jako „Dream destination for 2014”, a same wisterie zostały nazwane „Duchowym drzewem duszy”.

fot. Daphne




Jak dbać o tzw. „topiary”?

Zacznijmy od definicji: topiary to formowane rzeźby z roślin. Jak stworzyć kulę z bukszpanu lub fantazyjną kompozycję z tui? Mamy odpowiedź:

jak dbać o topiary (4)

Do stworzenia imponującej piramidy z roślin wcale nie trzeba wiele zachodu. Potrzebna jest podstawowa wiedza o danym okazie, a także kreatywność i nieco dobrych chęci. Ogrody i parki na całym świecie zdobią topiary o ogromnych rozmiarach i zadziwiających formach. Aż trudno uwierzyć, że ze „zwyczajnej” tui można uzyskać formę rodem z bajki.

Co ciekawe, rzeźbę można stworzyć nawet na niewielkiej przestrzeni. Własnoręcznie uformowane dekoracje to duma każdego ogrodnika, która świadczy o niemałym nakładzie pracy, jaki włożył w stworzenie tak imponującej kompozycji. Tworzenie rzeźb we własnym ogrodzie należy zacząć od doboru właściwych gatunków. Najlepsze są odmiany zimozielone, o dużej ilości drobnych liści i krzewiących się stosunkowo wolno (tuja, bukszpan, ligustr, żywotnik, cis lub ostrokrzew). Do formowania najlepiej nadają się młode okazy.

jak dbać o topiary (2)

Przygodę z formowaniem rzeźb warto rozpocząć od łatwiejszych kształtów – kuli czy stożków. Niekiedy warto „pomóc” sobie i roślinie specjalnym drucianym szkieletem, szczególnie w przypadku, gdy zechcemy pójść o krok dalej i stworzyć coś bardziej skomplikowanego.

jak dbać o topiary (3)

Prace warto rozpocząć późną wiosną lub wczesnym latem, czyli w momencie, gdy roślina rozwija się mniej intensywnie. Podstawowa zasada to nie przycinać gałązek więcej niż o 1/3 ich długości, nawet jeśli okaz „nadrobi” stratę w kilka dni. Aby nie poszarpać pędów, trzeba zaopatrzyć się w ostre narzędzia – inaczej formacja będzie wyglądać niechlujnie, a drzewko zostanie narażone na choroby.

Topiary

Odpowiednie przycinanie to dopiero część sukcesu. Tylko zdrowa, wypielęgnowana roślina będzie dobrze prezentować się jako topiar, dlatego należy pamiętać o nawozach, podlewaniu i systematycznym usuwaniu chwastów. Topiar szybko traci swoje kształty, jeśli nie jest stale przycinany – zabiegi formujące należy powtarzać kilka razy w sezonie, a drobne „odstępstwa” od normy można bez obaw poprawiać na bieżąco.

zdjęcia: fotolia.com




Uwaga, słoń w metrze!

Żyjemy coraz szybciej i coraz intensywniej. Czasami wpadamy przez to w nudną, szarą rutynę. Też Wam się to zdarzyło? Zajrzyjcie do wpisu z niezwykłymi ujęciami, a dzień stanie się bardziej kolorowy!

Rzucić wyzwanie logice, pobudzić kreatywność – to główne założenia, którym przyświecało stworzenie tej niesamowitej kolekcji zdjęć. Malajczyk Zulkarnain Ismail pracował – jak wielu współczesnych twórców – w oparciu o technologie komputerowe, jednak wszystko zaczyna się w jego pełnej pomysłów głowie…

źródło: instagram.com/en.ps/

W zdigitalizowanym świecie podróż przez wyimaginowane światy nie przysparza już żadnych trudności, a granica między rzeczywistością a fikcją staje się wręcz umowna. Porzućmy więc utarte schematy i pomyślmy przez chwilę „poza pudełkiem”:

źródło: instagram.com/en.ps/

Zulkarnain Ismail podsuwa nam mnóstwo inspiracji – jego fotomanipulacje czerpią zarazem ze świata natury, jak i zwyczajnego, codziennego życia. Tak właśnie powstają zaskakujące kompozycje, na których jednocześnie możecie dojrzeć i wielkiego słonia, i podróżujący metrem tłum!

źródło: instagram.com/en.ps/

Zobaczmy świat oczami kreatywnego fotografika – zbiór najciekawszych prac znajdziecie poniżej, a po więcej zapraszamy do serwisu Instagram: klik.

źródło: instagram.com/en.ps/




Najpiękniejsze ogrodowe kwiaty Bożego Narodzenia

Z pewnością znacie domowe kwiaty kojarzące się ze świętami, jednak dziś pochylamy się nad ogrodowymi zwiastunami Bożego Narodzenia:

ogrodowe-rosliny-na-boze-narodzenie-2

kliknij tutaj, by poznać najpiękniejsze domowe rośliny kojarzone z Bożym Narodzeniem

Jedną z popularniejszych roślin ogrodowych kojarzących się ze świętami jest ostrokrzew (Ilex). Jego popularność wynika z faktu, że nie gubi liści na zimę. To zimozielony okaz z bardzo szerokiej grupy roślin – znamy około 400 gatunków ostrokrzewu, od krzewów aż do rosłych drzew. W Polsce najczęściej spotykane są trzy z nich: mieszaniec ostrokrzew Meservy (Ilex x meserveae), ostrokrzew kolczasty (Ilex aquifolium) oraz ostrokrzew karbowanolistny (Ilex crenata).

ogrodowe-rosliny-na-boze-narodzenie-1

Największym atutem ostokrzewu są jego wieczniezielone, błyszczące karbowane liście i soczyście czerwone owoce, które tworzą niesamowity kontrast na tle jednolitej zimowej scenerii. Gałązki tej rośliny stanowią piękną dekorację wnętrz, a w naturalnej postaci ożywiają nasze ogrody. Warto docenić również jego podatność na formowanie – świetnie sprawdza się jako żywopłot o geometrycznej formie.

ogrodowe-rosliny-na-boze-narodzenie-8

Ze względu na wytrzymałość na niskie temperatury ostrokrzew dość dobrze znosi warunki polskiej zimy – nie lubi jednak szczególnie dużych mrozów i… niekiedy wymaga dodatkowej osłony przed chłodem. Aby roślina zakwitła, niezbędnych jest kilka składników: słoneczne stanowisko, żyzne podłoże oraz dwoje przedstawicieli gatunku. Dlaczego? Dwupienny ostrokrzew do zaowocowania wymaga rośliny męskiej i żeńskiej.

Uwaga! Piękne owoce ostrokrzewu są bardzo trujące. Dekoracja wykonana z tej rośliny nie powinna znaleźć się więc w zasięgu rąk dzieci.

ogrodowe-rosliny-na-boze-narodzenie-10

W zimowych ogrodach rozkwita jeszcze inna piękna roślina: ciemiernik biały (Helleborus niger), znany również jako róża Bożego Narodzenia. To odporna na mróz bylina o delikatnych białych lub lekko różowych kwiatach. Do „szczęścia” nie potrzebują wiele: wystarczy żyzna, wapienna gleba i zaciszne stanowisko.

ogrodowe-rosliny-na-boze-narodzenie-6

Jemioła pospolita nie należy do tradycyjnie pojmowanych roślin ogrodowych, jednak jest silnie kojarzona ze świętami Bożego Narodzenia. Rośnie na drzewach jako krzew pasożytniczy – większe skupisko jemioły jest w stanie doprowadzić do obumarcia swojego żywiciela. Mimo tak bezwzględnych zachowań, jemioła to źródło pożywienia dla ptaków, a także symbol… miłości.

ogrodowe-rosliny-na-boze-narodzenie-5

Dwupienna jemioła, podobnie jak ostrokrzew, po potrzebuje dwóch osobników odmiennej płci, aby zakwitnąć i wydać owoce. Mięsiste, białe owoce szczególnie ceni sobie jemiołuszka.

ogrodowe-rosliny-na-boze-narodzenie-7

Obyczaj dekorowania jemiołą domów przybył do nas z Niemiec. Na całym świecie jest ceniona głównie dzięki przypisywanym jej właściwościom: według podań wpływa na płodność, siłę witalną i dobrobyt. W bardziej materialnym ujęciu, jemioła jest surowcem zielarskim, przeciwdziała między innymi miażdżycy i nadciśnieniu.

ogrodowe-rosliny-na-boze-narodzenie-9

zdjęcia: pixabay, pexels, fotolia




Ludzkie ciało i dzika przyroda – duet idealny

Co wspólnego ma kwiat i ludzkie usta? Co łączy kobiece oko i kwiat słonecznika? Okazuje się, że bardzo wiele! Zobaczcie serię grafik, które zmuszą, by przyjrzeć im się nieco bliżej…

W sztuce nie chodzi o to, co się widzi, tylko o to, żeby inni mogli to widzieć”. Tak zwykł mawiać Edgar Degas, francuski malarz i rzeźbiarz impresjonistyczny. Z podobnego założenia wychodzi również Monica Carvalho, która idąc w ślady wielkiego poprzednika, również nadaje swojej sztuce nieco inny wymiar…

źródło: www.instagram.com/mofart_photomontages

Ludzkie ciało przedstawione niczym naturalne krajobrazy, a wręcz w nie wkomponowane – tak w skrócie można określić serię grafik, jaką stworzyła Monica Carvalho. Oryginalne fotomontaże w ciekawy sposób wykorzystują anatomiczną budowę człowieka, która okazuje się zaskakująco zgodna z tym, co oferuje dzika natura.

źródło: www.instagram.com/mofart_photomontages

Jak sama zaznacza autorka grafik, praca nad kolejnym fotomontażem zaczyna się wręcz nieświadomie – kto wie, czy kolejna fotografia z nawet nieodległej podróży nie okaże się podstawą do stworzenia kolejnego ciekawego ujęcia? Zdjęcia przedstawiające kwiaty, plaże, lasy czy chmury są następnie obrabiane w programie graficznym i „wtapiane” w fotografie ludzkich ciał. W ten sposób powstaje cyfrowe połączenie nas, ludzi i świata dzikiej natury – czy to nie ciekawe?

źródło: www.instagram.com/mofart_photomontages

Więcej zdjęć: Instagram

źródło galerii: www.instagram.com/mofart_photomontages




Twarzą w twarz z lasem

Czy zdarzyło Wam się dostrzec twarz w puszystym obłoku? A może zderzak samochodu zdawał się dziwnie „uśmiechać”? Bez obaw, to nic złego! To wręcz dowód na istnienie pewnego intrygującego zjawiska…

Fabien Barrau, artysta-grafik z Francji, do niedawna znany był przede wszystkim w świecie reklamy. Pracując dla wielkich marek, musiał nieraz wykazać się ogromnymi pokładami kreatywności i zdolnością dostrzegania tego, co niewidoczne dla ogółu.

źródło: www.instagram.com/fabienbarrau/

To dało początek wyjątkowo oryginalnym pracom, które zostały zainspirowane naturą!

źródło: www.instagram.com/fabienbarrau/

W czasie, gdy Fabien nie tworzy akurat graficznej strony wizualnej popularnych marek, zajmuje się swoją kolejną pasją – zgłębianiem tajemnic zjawiska, które znane jest jako pareidolia. Co kryje się pod tym określeniem? To zjawisko podświadomego dopatrywania znanych kształtów, najczęściej ludzkich twarzy czy postaci w otaczających nas przedmiotach. Tak, jeśli kiedykolwiek dostrzegliście obłok o kształcie zbliżonym do człowieka, doznaliście pareidolii!

źródło: www.instagram.com/fabienbarrau/

Wspomniany grafik połączył złudzenie optyczne z możliwościami programów graficznych. Początek pracy to wysokiej jakości wykonane z drona – najczęściej są to wielkie obiekty z przestrzeni miejskich lub lasy czy jeziora. Następnie przychodzi czas na kreatywny fotomontaż, i tak… półwysep staje się niedźwiedziem, wyspa przypomina kota, a las odzwierciedla wizerunek jednego ze swoich lokatorów – wiewiórkę.

źródło: www.instagram.com/fabienbarrau/

Pomysłów na niebanalne przedstawienie otaczającej nas przestrzeni z pewnością będzie jeszcze więcej – jeśli chcecie zobaczyć je wszystkie, koniecznie odwiedźcie profil Fabiena w serwisie instagram – klik.

źródło: www.instagram.com/fabienbarrau/

Zdjęcia:  www.instagram.com/fabienbarrau/




Dziecko w ogrodzie

Urządzasz ogród? Koniecznie pamiętaj o kąciku dla najmłodszych miłośników natury. Stwórz miejsce do zabawy i nauki pielęgnacji roślin, a wspólnie spędzicie piękne chwile!

dziecko w ogrodzie (1)

Nawet najmniejszy ogród to idealne miejsce do wypoczynku na łonie natury. Integracja rodziny nie jest jednak możliwa, jeśli przydomowy zieleniec nie uwzględnia potrzeb wszystkich jej członków. Już na etapie planowania układu zaplanuj więc specjalne „strefy” – takie, w których rodzice wypoczną, a najmłodsi będą mieli okazję do bezpiecznej zabawy. Warto pamiętać o wydzieleniu niewielkiej grządki, gdzie maluchy będą miały okazję do uprawy własnych roślin – to doskonały sposób na praktyczną naukę, a jednocześnie atrakcyjna forma spędzania czasu na świeżym powietrzu.

stół do sadzonek Green Basics Grow Table Elho makeithome (5)Źródło: www.makeithome.pl

Jeśli nie masz możliwości stworzenia miniogródka dla najmłodszych, zaproponuj im uprawę roślin w warzywniku – stół do rozsadu jest nie tylko funkcjonalny, ale również bezpieczny. Wykonano go z lekkiego i mocnego polietylenu, dzięki czemu dziecko nigdy nie wyrządzi sobie krzywdy. Miniaturowy ogród w mobilnym warzywniku można obsadzić ziołami, rzodkiewką, sałatą, groszkiem, pomidorami – są stosunkowo łatwe w uprawie i dość szybko można doczekać się efektów uprawy. Młody ogrodnik będzie pękał z dumy!

stół do sadzonek Green Basics Grow Table Elho makeithome (5)Źródło: www.makeithome.pl

Wydzielenie strefy dla najmłodszych to nie tylko sposób na bezpieczne spędzanie czasu i sposób „odseparowanie” się od zgiełku zabawy, ale również ochrona roślin. Nawet najbardziej szalona gra w piłkę nie zagrozi cennym gatunkom roślin lub ogrodowym meblom.

dziecko w ogrodzie (2)

Bezpieczny ogród jest również wolny od zagrożeń architektonicznych i przestrzennych. Odpowiednia lokalizacja jest wolna od studzienek kanalizacyjnych (lub posiada takie, które są solidnie zabezpieczone), skrzynek energetycznych, zbiorników gazu lub otwartych akwenów wodnych. Warto pamiętać o  wyraźnie wydzielonych ścieżkach i osłonie przed słońcem w postaci parasola lub bardzo modnego „żagla”. Plac zabaw zlokalizuj w możliwie najmniejszej odległości od zabudowań i zabezpiecz przed zwierzętami, tak by go nie zanieczyściły. Młodsze dzieci ucieszą się z domku do zabawy, nieco starsze z „małpiego gaju”, a starsze zachwyci utwardzone boisko do koszykówki.

dziecko w ogrodzie (4)

Wszystkie dzieci są ciekawe świata i zawsze warto wspierać ich poznawanie otoczenia. Aby jednak eksploracja najbliższej okolicy nie zakończyła się nieszczęściem, warto zadbać o możliwie najbezpieczniejsze wyposażenie i nasadzenie wyłączenie nieszkodliwych gatunków. Najmniej polecane są krzewy i drzewa o kłujących pędach lub trujące rośliny. Na cenzurowanym są między innymi: bieluń, bluszcz pospolity, cis, hiacynt, glicynia, konwalia, łubin, naparstnica, oleander, ostróżka, tojad, wilczomlecz oraz wiciokrzew. Unikaj również donic wykonanych z betonu lub drewna, szczególnie takich  o ostrych krawędziach. W ogrodzie, w którym przebywa młody ogrodnik, najlepsze będą okrągłe lub zaokrąglone donice z polietylenu.

dziecko w ogrodzie (3)

zdjęcia: www.makeithome.pl, www.pexels.com, www.fotolia.com

Zapisz




Hamburg walczy o powrót do natury

Hamburg walczy o powrót do natury

Rozwój gospodarczy Hamburga jest nierozłącznie powiązany z istnieniem portu i transportu wodnego. Sukces ma jednak swoją cenę – rozbudowane kanały oznaczają degradację lokalnej flory i fauny, a co gorsza: przyczyniają się do podtopień. Niemieccy inżynierowie nie składają jednak broni!

Hamburg jest doskonale położony – rzeka Łaba daje mu dobre połączenie z Morzem Północnym, dzięki czemu miasto może się poszczycić mianem pierwszego portu Niemiec oraz drugiego w skali całej Europy. Aby dodatkowo usprawnić żeglugę od pięciu dekad stopniowo coraz bardziej poszerzane są kanały, które mogą bez problemu pomieścić nawet największe kontenerowce – międzynarodowy handel kwitnie!

Hamburg walczy o powrót do natury

Cena rozwoju

Coraz większa liczba tras niesie za sobą jednak nie tylko korzyści, ale również niemałe problemy dla miasta. Hamburg stał się bardziej narażony na podtopienia i powodzie, a jego ekosystem został poważnie zaburzony. Coraz większe napływy słonej, morskiej wody wyniszczają zwierzęta i rośliny, dodatkowo odcinając przemysłowe miasto od natury. Rosnący poziom wody w oceanach, a co za tym idzie: podtopienia i powodzie, to kolejne zagrożenie, które mieszkańcy miast coraz mocniej i coraz boleśniej odczuwają „na własnej skórze”.

Hamburg walczy o powrót do natury (2)

Wyspa jak gąbka

Trudności mają zostać zażegnane dzięki nowej, sztucznie utworzonej 20-hektarowej wyspie, która będzie nie tylko „gąbką” chłonącą wodę podczas powodzi, ale również ostoją natury. Porośnięta trawami wyspa ma by ostoją bagiennej roślinności i ptaków, a w przyszłości ma stać się łąką do wypasu zwierząt. W planach są też tereny rekreacyjne z małą architekturą i infrastrukturą dla wygody mieszkańców.

Hamburg walczy o powrót do natury

Zanim jeszcze nowa wyspa powstanie, inżynierowie muszą znaleźć odpowiedzi na szereg pytań. Dobranie odpowiedniej lokalizacji to bardzo trudne zadanie, jednak jest nadzieja na powodzenie planu: podczas prac planistów „odnaleziono” nieużytek o idealnej powierzchni 20 hektarów, położony bezpośrednio tuż przy zabudowaniach portowych. To już duży krok w stronę ochrony miasta i przywrócenia go naturze – trzymamy kciuki!

Hamburg walczy o powrót do natury

Powrót to natury

Stworzenie sztucznej wyspy – ten zabieg ma sprawić, że Hamburg zyska coś więcej niż tylko dodatkowe tereny zielone. W trosce o środowisko i bezpieczeństwo mieszkańców można bowiem odwołać się do natury, której nigdy nie powinno zabraknąć w naszym otoczeniu. Przykład niemieckiego miasta doskonale pokazuje, jak ważne jest zachowanie harmonii między dynamiczną gospodarką i przyrodą. Warto się z niego uczyć!

Hamburg walczy o powrót do natury

zdjęcia: www.pexels.com




najpopularniejsze wpisy na blogu inspirowani naturą

Te wpisy czytaliście najchętniej w minionym roku!

Styczeń to czas podsumowań i postanowień, dlatego stworzyliśmy zestawienie wpisów, które cieszyły się Waszą największą uwagą w ciągu minionych 365 dni. Postanowiliśmy również, że w tym roku postaramy się jeszcze ciekawiej prezentować Wam świat natury, zieleni miejskiej i architektury. Mamy cichą nadzieję, że nam w tym pomożecie!

Wielkie pisanki, nieśmiało pojawiające się rośliny czy kolorowe dekoracje to pierwszy powiew wiosny po szaro-burej zimie. Wiosenne wpisy dotyczące wielkanocnych dekoracji miejskich cieszyły się niemałą popularnością. Zestawienie inspiracji na świąteczny sezon najbardziej podbiło Wasze serca, czego dowód mamy nadzieję dostrzec już niebawem na polskich ulicach i skwerach… 😉

Taka była Wielkanoc w naszych miastach!

Ach, plebiscyt! Już od sześciu lat, wspólnie z firmą Terra Group oraz sklepem internetowym Make it Home organizujemy miejskie zmagania fotograficzno-kwiatowe, których celem jest wyłonienie najpiękniej ukwieconej miejscowości w kraju. Dziesiątki zgłoszeń pretendentów do miana zwycięzcy i Wasza ogromna chęć kibicowania „Małym Ojczyznom” sprawiły, że chętnie śledziliście stan głosowania na blogu. Dziękujemy za zaangażowanie i już teraz obiecujemy, że kolejna edycja plebiscytu Terra Flower Power będzie jeszcze bardziej udana!

Ruszył 6. plebiscyt Terra Flower Power!

Poziom życia w naszych miastach stale wzrasta, coraz częściej pozwalamy sobie na nowoczesne samochody, a potrzeba komfortu sprawia, że na ich rzecz porzucamy komunikację miejską. Efektem ubocznym tego, jakże pożądanego stanu, jest powstawanie smogu. Toksyczne chmury gromadzą się nad największymi aglomeracjami szczególnie zimą… Jednak ich dokuczliwość można zmniejszyć dzięki kilku prostym rozwiązaniom. Jakim? O tym czytaliście w poniższym wpisie:

Natura vs smog. Kto wygra walkę o powietrze w miastach?

Krąży opinia, że jesień to szare preludium do równie ponurej zimy. Z tym osądem stale walczymy, prezentując Wam najciekawsze dekoracje dla miast, które wprowadzają do naszego otoczenia dawkę koloru i ciekawej formy. We wpisie na temat niezwykłej aranżacji wielkich donic, wież kwiatowych i barwnych ławek z Wrześni zawarliśmy to, czego życzyliśmy sobie oglądać w każdym mieście. Co Wy na to?

Chryzantema, dynia i dużo kolorów – Września gotowa na jesień!

Zima nie rozpieszcza nas bajkową aurą, jednak czasami można nieco pomóc Matce Naturze. W przestrzeni miejskiej sprawdzą się świąteczne dekoracje, które sprawiają, że okres Bożego Narodzenia, a także styczeń, mogą stać się piękne.

4 kółka, 3 kule, 1 rondo – ażurowe dekoracje w Zielonej Górze

Ażurowe ozdoby cieszyły się Waszym dużym zainteresowaniem, jednak to aranżacja ze Słubic, w której po raz pierwszy pokazaliśmy pomysł niebanalnej ekspozycji bombek XXL, stała się 'Ulubieńcem Grudnia'. Liczymy na to, że tak ciekawe pomysły staną się inspiracją dla polskich miast na kolejne zimowe sezony!

Świątecznie w Słubicach – bombki nie tylko na „choince”!

 

Inspirowani, który wpis z roku 2017 spodobał się Wam najbardziej? Dla osób, które udzielą najciekawszych odpowiedzi mamy prezent-niespodziankę!

Najnowszy kalendarz miejski Terra Group!




Uzdrawiająca moc natury

Natura i przyjazne otoczenie mają lecznicze właściwości. Z tego założenia wyszli twórcy ogrodu wokół jednego ze szpitali w Los Angeles. Czy przyroda rzeczywiście uzdrawia? Zobaczcie sami:

Cedars-Sinai Medical Center to placówka medyczna non-profit w Los Angeles, w stanie Kalifornia. Chcąc nieco rozjaśnić rzeczywistość pacjentów, jak i zapewnić lekarzom miejsce do regeneracji sił, AHBE – architekci krajobrazu stworzyli niezwykły ogród.

Ogród jest usytuowany szczycie piętrowego garażu, tuż obok gmachu centrum medycznego. Najważniejszym elementem konstrukcji jest przypominający rzeźbę pawilon stworzony przez Ball Nogues Studio. Nietypowa altana powstała z niemal 900 metrów formowanych stalowych rur, układających się w kształt ogromnej, ażurowej muszli.

Źródło: www.heliphoto.net

Znajdujące się wokół niej, pokryte drewnem ścieżki, zostały urozmaicone roślinami w wielkich pojemnikach. W ten sposób powstało zaciszne, kojące zmysły miejsce spacerów z zacienionymi meblami miejskimi (stoły, siedziska, kosze na odpady). W sam raz na chwilę relaksu w przyjaznym, otartym na naturę otoczeniu i moment zapomnienia o trudach choroby.

Źródło: www.heliphoto.net

Drewniane ławki przypominają duże donice o niezwykłej formie, dzięki czemu okolica zyskała ozdobne, a jednocześnie funkcjonalne elementy. Co ciekawe: po zmroku krawędzie pojemników są delikatnie podświetlane i całość nabiera bajkowego charakteru.

Źródło: www.heliphoto.net

Pozostałe drewniane ławki-pojemniki na rośliny stanowią przede wszystkim miejsca do siedzenia. Najczęściej można tu spotkać pracowników znajdującego się w pobliżu centrum medycznego.

W samym ogrodzie postawiono na różnorodność. Tekstura liści w połączeniu z ich niebotycznymi rozmiarami tworzy ciekawy efekt wizualny. Sukulenty i inne ceniące cień rośliny szczególnie dobrze prezentują się po zmroku, skąpane w delikatnym świetle.

Źródło: www.heliphoto.net

W takich warunkach choroba zdaje się choć nieco mniej stresująca, a takie miejsca powinny znajdować się w pobliżu każdej placówki medycznej – natura wszak uzdrawia ciało i duszę!

Zdjęcia: www.heliphoto.net

Źródło: www.contemporist.com

Zapisz

Zapisz

Zapisz




Tajemnicza sowa, gibki flaming i spółka

Tacy modele to skarb! Są wyjątkowo powabni, zawsze doskonale pozują, a do tego są wyjątkowo naturalni. Jest jeden szkopuł – bywają płochliwi. Wystarczy jednak nieco cierpliwości, by uchwycić wyjątkowe momenty ze świata skrzydlatych stworzeń i trafić do grona najlepszych fotografów ptaków roku 2017!

Ptaki są tajemniczymi i skrytymi stworzeniami, co sprawia, że stają się wyjątkowo trudnym, a jednocześnie bardzo pożądanym obiektem zdjęć. Organizacja skupiająca miłośników ptaków, British Trust for Ornithology, postanowiła wynagrodzić trud autorów zdjęć niemających sobie równych w tej dziedzinie. Już po raz trzeci nagrodziła osoby, które zdołały w najpiękniejszy sposób uwiecznić delikatne piękno ptaków.

„Fotograf ptaków roku” to konkurs zainicjowany w 2015 roku, co prawda niedawno, jednak już dziś zmagania cieszą się niemałym zainteresowaniem fotografów z całego świata. Zwycięskie zdjęcia z tegorocznej edycji zostały zebrane w specjalnym albumie, można je także obejrzeć na stronie organizatora: www.photocrowd.com

Zajrzyjcie do poniższej galerii, by obejrzeć kilka zdjęć, które urzekły nas najbardziej. Zdołaliście wybrać swojego faworyta? Koniecznie dajcie znać! Po więcej fotografii zajrzyjcie pod adres: www.photocrowd.com

Bitwa, Jose Garcia, kategoria – zachowanie ptaków USA

Lot płomykówki zwyczajnej, Roy Rimmer, kategoria – zachowanie ptaków Wielkiej Brytanii

Modraszka zwyczajna na jagodach, Markus Varesvuo, Helsinki, Finlania, kategoria – najlepsze portfolio 2017

Najlepszy fotograf roku 2017

 

źródło: www.photocrowd.com

Okładka: różowe flamingi karmią swoje młode, Alejandro Prieto Rojas, Meksyk, kategoria – fotograf ptaków 2017 (pierwsze miejsce), najlepszy portret (pierwsze miejsce).

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz




Rośliny – nasi sprzymierzeńcy

Jesteśmy przekonani, że nic nie wprowadza nas w pozytywny nastrój tak, jak spędzanie wolnego czasu na łonie natury.

Jeżeli jednak nie zawsze możesz pozwolić sobie na wycieczki do lasu lub na łąkę, postaw na rośliny w swoim najbliższym otoczeniu – w domu lub ogrodzie. Przekonaj się sam, jak zbawienny wpływ ma zieleń roślin ozdobnych.

Zabierając się za uprawę roślin w zaciszu własnego domu, nie musisz startować z pozycji eksperta od roślin doniczkowych. Spokojnie, istnieje wiele gatunków roślin, które są bardzo łatwe w pielęgnacji i nie wymagają wiedzy z zakresu botaniki na poziomie akademickim. Oto kilka przykładów roślin, które są idealnym wyborem, jeśli jesteś początkującym ogrodnikiem.

Kaktusy (Cactaceae)

Kaktusy to niewymagające i niedrogie (ich cena waha się od 5 do 10zł) rośliny, wystarczy im mocno nasłonecznione miejsce i umiarkowana ilość wody. Jeśli zdarza Ci się zapomnieć o podlaniu roślin, kaktus na pewno Ci to wybaczy.

Wężownica gwinejska (Sansevieria)

Wężownica gwinejska, nazywana żelazną szablą, ze względu na bardzo dużą tolerancję na złe warunki. To niezwykle popularna roślina doniczkowa, często możemy ją spotkać w wielu domach, centrach handlowych czy biurach. Cechuje ją długowieczność oraz umiarkowane zapotrzebowanie na wodę.

Scindapsus złoty (Scindapsus aureum)

Scindapsus złoty, zwany także Epipremnum aureum, jest jednym z łatwiejszych w uprawie pnączy, który w domowym zaciszu może rosnąć przez wiele długich lat. Z powodu swojej budowy, proponujemy posadzić go w donicy wiszącej, z którą stworzy piękną, wiszącą kompozycję. Roślina lubi jasne, ale nie mocno nasłonecznione miejsca, i umiarkowaną ilość wody.

Jeśli jesteś bardziej doświadczony w uprawie roślin doniczkowych, postaw na ciekawe i niespotykane gatunki, które zaskoczą Twoich gości, a ich pielęgnacja przyniesie Ci wiele satysfakcji i radości.

Aukuba japońska (Aucuba japonica)

Jedna z popularniejszych roślin zimozielonych, które nie zrzucają liści na zimę. Z tego powodu są wrażliwe na zimno, wymagają stanowisk nasłonecznionych, a jeśli zdecydujesz się posadzić je na ogrodzie, również osłoniętych przed wiatrem. Wymagające w uprawie, odwdzięczają się dużymi walorami dekoracyjnymi.

Pachystachys (Pachystachys lutea)

Pachystachys, inaczej zwany żółtą beloperone, to krzew naturalnie rosnący w Ameryce Południowej, gdzie osiąga do 1m wysokości. Uprawiany w warunkach domowych, przy wykorzystaniu inhibitorów wzrostu, nie przekracza 50cm. Dzięki pięknym, żółtym listkom kwiatowym, spomiędzy których wystają białe kwiaty, roślina ta jest niezwykłą ozdobą mieszkań. Wymaga częstego podlewania i stałego poziomu wilgotności gleby.

Mamy nadzieję, że dzięki naszym wskazówkom uprawa roślin ozdobnych od dzisiaj nie będzie miała przed Wami żadnych tajemnic! A zatem do dzieła – wybierajcie, sadźcie, podlewajcie i cieszcie się codzienną dawką zieleni i pozytywnego nastroju!

Make it Home

Zakupy w Internecie to dzisiaj codzienność – oszczędność czasu, siły, cierpliwości, a bardzo często i pieniędzy. Nie musisz wychodzić z domu, by kupić donicę, lampę, a nawet fotel. W makeithome.pl znajdziesz wszystko, czego szukasz dla domu i ogrodu – niekończąca się skarbnica oryginalnych inspiracji stoi przed Tobą otworem!

Zdjęcia: fotolia

Zapisz

Zapisz




Kwiatowa uczta dla zmysłów

Na kilka chwil przerwijcie diety i poznajcie Julianę, pochodzącą z Berlina szefową kuchni, która tworzy wspaniałe ciasta z nutką „Flower Power”.

Spałaszowanie takiego tortu nie jest łatwe. Pierwsza wątpliwość: „Czy te kwiaty aby na pewno nie są prawdziwe?” Gdy już odpowiesz sobie, że nie, bo to tylko (!) artystycznie formowany i barwiony marcepan lub masa cukrowa, pojawia się następna kwestia: “A może jednak lepiej na nie patrzeć, niż zjadać?”.

źródło: www.instagram.com/culinarydots

Gdy już rozwiejemy wszystkie wątpliwości, przychodzi czas na prawdziwą ucztę. Bajecznie kolorowe, szczegółowe, artystyczne wręcz smakołyki, inspirowane są światem natury. Na tortach znajdziecie mnóstwo gatunków dekoracyjnych kwiatów (a raczej ich odwzorowania w masie cukrowej!) o pastelowych barwach.

źródło: www.instagram.com/culinarydots

Wszystkie z nich to dzieła Juliany, szefowej kuchni, która tworzy pod pseudonimem „Culinary Dots”. Zafascynowana światem przyrody mistrzyni tortów sprawia, że wszystkie diety-cud natychmiast odchodzą w niepamięć.

źródło: www.instagram.com/culinarydots

Jeśli nadal mało wam kwiatowych słodyczy, koniecznie odwiedźcie profil Juliany w serwisie Instagram – klik. Smacznego!

źródło: www.instagram.com/culinarydots




Karpacz – w mieście Ducha Gór

Góry to rześkie powietrze, piękno natury i poczucie wolności. Wszystko to można znaleźć w Karpaczu, malowniczym miasteczku położonym w dolinie rzeki Łomnicy, w Sudetach Zachodnich. Choć powierzchnia miejscowości liczy niecałe 38 km2, to bez końca można wyliczać dostępne tu atrakcje turystyczne. Naprawdę jest co podziwiać!

Karpacz w liczbach? Proszę bardzo! Na pewno będziecie zaskoczeni!

Kilka ciekawostek naprawdę robi wrażenie. Wiedzieliście, że w Karpaczu jest miejsce, które przeczy prawom grawitacji?

Piękno natury i radość odkrywania

Oto krótka lista najciekawszych miejsc do zwiedzania w Karpaczu:

Góry, rower i wyzwanie

W Karpaczu w latach 1999-2007 swój finał miał słynny wyścig kolarski Tour de Pologne. Nic dziwnego! Czterokilometrowy podjazd pod Orlinek to wielkie wyzwanie dla każdego zawodowego kolarza. Odcinek nazywany jest „Ścianą Płaczu”, ponieważ na tej długości trzeba pokonać 400 m różnicy poziomów, a niekiedy wspiąć się na wysokość 800 m n.p.m.!

– Zieleń to nie tylko mikroklimat, ale i źródło pozytywnego wpływu na człowieka i jego samopoczucie. Mieszkańcy Karpacza doskonale to rozumieją i sami składają propozycje zagospodarowania roślinnego skwerów – Katarzyna Gan, Podinspektor ds. Inwestycji w Karpaczu.

Karpacz to także miasto pięknie ukwiecone! Dekoracje zachwycają turystów i mieszkańców. Ta niewielka miejscowość bardzo dba o naturę!

 

 




Taniec – ciało człowieka to cud natury!

Fotograf taneczny z Nowego Jorku Jordan Matter dwa lata temu wpadł na pomysł fotografowania dzieci i nastolatków, których pasją jest taniec. Zainspirowała go jego kilkuletnia córka, która w trakcie odśnieżania parkingu „tańczyła” z szuflą, prezentując baletowe figury. Ten spontaniczny gest, będący jednocześnie zabawą i wyrazem pasji, stał się początkiem wspaniałego projektu artystycznego.

Jordan Matter (www.tinydancersamongus.com)

Projekt zatytułowany „Tiny dancers among us” pokazuje wybitnie zdolnych młodych tancerzy i pasję, z jaką szlifują swój talent. Na zdjęciach widać jednocześnie radość i determinację. Matter wciąż szuka na całym świecie bohaterów do swojego projektu – należy wysłać fotografię i kilka słów o sobie. Obejrzyjcie naszą galerię!

Jordan Matter (www.tinydancersamongus.com)




Czujesz, że ktoś Cię obserwuje? Możliwe, że wcale się nie mylisz!

Szwedzki artysta postanowił zrobić niespodziankę mieszkańcom Uppsali i dokleił oczy… no właśnie, zobaczcie, gdzie!

Źródło: uppsala.ser.dig, Instagram

Czy coś Wam to przypomina?

Źródło: uppsala.ser.dig, Instagram

Ten kosz na śmieci wygląda na bardzo głodnego…

Źródło: uppsala.ser.dig, Instagram

Razem zawsze raźniej!

Źródło: uppsala.ser.dig, Instagram

Ta buźka niektórym kojarzy się z weekendem…

Źródło: uppsala.ser.dig, Instagram

Pan w kapeluszu!

Źródło: uppsala.ser.dig, Instagram

Biletomat też cieszy się podróżą!

Źródło: uppsala.ser.dig, Instagram

Uważaj, ktoś na Ciebie patrzy!

Źródło: uppsala.ser.dig, Instagram

Bałwan czy chmura?

Źródło: uppsala.ser.dig, Instagram

Co dwie głowy, to nie jedna!

 

 




Sztuka kochania w Lubniewicach

W Lubniewicach, miasteczku w woj. lubuskim, powstało niezwykłe miejsce, które warto odwiedzić nie tylko w walentynki i nie tylko przez zakochanych. Zajrzymy do Parku Miłości:

Rzeźby inspirowane miłością – rodzicielską i partnerską, urokliwe zakątki z Ławeczką i Mostkiem Miłości, a to wszystko wkomponowane w piękną zalesioną przestrzeń, w pobliżu czystych jezior – to wszystko czeka na gości odwiedzających Lubniewice.

Źródło: www.atrakcjelubuskie.pl

Nie ważne, czy szukacie prawdziwego uczucia, czy może już je znaleźliście. Park Miłości w Lubniewicach to wspaniałe miejsce, które zostaje w pamięci na długo – nie tylko ze względu na wyjątkową naturę, ale również dzięki licznym nawiązaniom do biografii dr Michaliny Wisłockiej – uznanej seksuolożki i (od niedawna) ikony rodzimej popkultury, która właśnie w Lubniewicach przeżyła wielką miłość. Nie mamy wątpliwości, że patronka czuwa nad każdym, kto odwiedza park!

Źródło: www.atrakcjelubuskie.pl

Spacer po parku warto rozpocząć nad jednym z lubniewickich jezior – jeziorem Lubiąż, położonym między Nowym a Starym Zamkiem. Bajkowa sceneria jest szczególnie zachwycająca wiosną i latem, jednak zima i święto zakochanych to równie dobry moment na kontemplowanie tych widoków. Strzeliste wieżyczki budowli, kwitnące rośliny, gładka tafla jeziora… czy istnieje lepsza sceneria dla miłosnych wyznań?

Źródło: www.atrakcjelubuskie.pl

Miejscowi twierdzą, że w lubniewickim parku Amor ma szczególnie duże pole do popisu i wyjątkowo często sięga po swoje strzały. Jego aktywność najłatwiej zaobserwować na Mostku Miłości – na balustradach znajdują się dziesiątki niewielkich kłódek, a każda z nich ma być dowodem wiecznej miłości.

Źródło: www.albatros.salon24.pl

Park Miłości to ciekawa inicjatywa, która w harmonijny sposób łączy promocję miasta poprzez lokalne tradycje z wykorzystaniem atutów lokalnej przyrody. Lubniewice stopniowo stają się „Małą Weroną”, a pamiątkowa fotografia na słynnej Ławeczce Miłości staje się obowiązkowym elementem spaceru – czy macie już pomysł na zbliżające się walentynki?


Źródło: www.jorg.bikestats.pl

 




Przeczytaj sobie drzewo!

Z drzewa powstałeś i w drzewo się obrócisz – oto myśl przewodnia pewnej wyjątkowej książki. Przeczytaj więcej o tym wydawnictwie…

Pewne wydawnictwo z Argentyny stworzyło niezwykłą książkę dla najmłodszych. Pozycja pod tytułem  książki „Mi Papa Estuvo en la Selva” (z hiszp. „Mój tata był w dżungli”) ma promować ekologię i czytelnictwo, jednak w dość osobliwy sposób.

httpwww.designoftheworld (3)

Co wyróżnia tę książkę i czemu właśnie o niej piszemy? Wyjątkowo przyjazne ilustracje i język to nie jej największe zalety. Po przeczytaniu można ją zakopać w ziemi, a po kilku latach wyrośnie z niej drzewo!

httpwww.designoftheworld (1)

Jak to możliwe? Książkę wydrukowano na przyjaznym, bezkwasowym papierze, a jej treść zapisano ekologicznym atramentem. Pomiędzy kolejnymi kartami umieszczono nasiona drzewa Jakarandy. Po umieszczeniu książki w ziemi, wszystkie warstwy szybko ulegają rozkładowi, uwalniając nasiona.

httpwww.designoftheworld (1)

Nie znamy chyba lepszego sposobu, który tak sprawnie łączyłby promocję czytelnictwa i ekologii – czekamy na polską wersję językową!

Obejrzycie film, na którym prezentowana jest „uprawa” książkowego wydawnictwa:




Obrazy inspirowane naturą

Artystyczny duet Sister Golden tworzy z kwiatów coś znacznie więcej niż tylko tradycyjne bukiety. Roślinne kompozycje układają się bowiem w niezwykłe ludzkie twarze…

Portrety kobiet powstają ze świeżych i suszonych płatków, liści, wiecznie zielonych sukulentów oraz… wszystkiego, co oferuje las. Każdy z obrazów to kwintesencja zachwytu naturą, zarówno flory, jak i fauny. Niekiedy do damskich postaci dołączają również zwierzęta.

sister-golden-kwiatowe obrazy (14)

Co wyjątkowego jest w kwiatowych kompozycjach? Przede wszystkim ich ulotność – taka sama, jak w przypadku użytych do ich wykonania „narzędzi”. Wszystkie wizerunki powstają bowiem bez użycia kleju, a każdy raz „namalowany” płatek może zostać wykorzystany ponownie lub po prostu zwrócony Matce Naturze.

sister-golden-kwiatowe obrazy (13)

Jeśli chcecie zobaczyć więcej dzieł Sister Golden, zajrzycie na ich stronę internetową. Zachęcamy również do stworzenia swoich własnych obrazów inspirowanych kwiatową naturą!

sister-golden-kwiatowe obrazy (12)

źródło: www.mymodernmet.com