Jak podkreślić lokalny koloryt?

Każde miasto ma swoją historię – dłuższą lub krótszą, obfitującą w ważne wydarzenia, których odzwierciedleniem są między innymi kolory herbu czy flagi. Wespół z charakterystyczną dla danej okolicy architekturą i kulturą tworzą one to, co określa się lokalnym kolorytem… A zatem są to aspekty, którymi należy się szczycić i „przemycać” chociażby w elementach małej architektury.

donice xxl terraformDonica z funkcją stołu czy model z siedziskiem? A może coś o typowo klasycznej formie? Poznaj wszystkie możliwości donic XXL, pobierz najnowszy przewodnik po funkcjonalnych rozwiązaniach dla każdej przestrzeni!

 

Pyrzyce | źródło: www.terrafom.pl

 

Pyrzyce są jednym z miast, w których szczególnie dba się o poszanowanie wobec najważniejszych symboli. Przejawia się to chociażby w kolorystyce małej architektury miejskiej – duże donice z funkcją siedziska, jakie trafiły do tej miejscowości to nie jedynie aspekt dekoracyjny czy funkcjonalny – ich rolą jest również budowanie lokalnego patriotyzmu.

 

Pyrzyce | źródło: www.terrafom.pl

 

Jak to działa?

Zamiłowanie do „Małej Ojczyzny” buduje się tutaj poprzez… kolorystykę dekoracji. Duże donice nie bez powodu mają bowiem kolory: czerwony, biały i niebieski – wszak są to właśnie barwy miejskiego herbu! Tak pomysłowy sposób na budowanie przynależności do konkretnej okolicy jest szczególnie wart naśladowania… a jego przeniesienie do innych miejscowości wcale nie jest trudne.

 

Pyrzyce | źródło: www.terrafom.pl

 

Mała architektura miejska to zespół elementów (m.in. ławki, kosze na odpady, stojaki na rowery, roślinność w donicach, etc.) w dziesiątkach odcieni. Dobór pojemników na rośliny czy nawet kwietników z kwiatami w odpowiednim kolorze nie przysporzy żadnej trudności – gama możliwości jest ogromna.

 

Pyrzyce | źródło: www.terrafom.pl

 

W tym sezonie wiosenno-letnim w Pyrzycach pojawiły się również wieże kwiatowe obsadzone purpurową surfinią, urozmaiconą pasami zielonej ipomei. Roślinna dekoracja pojawiła się tuż przed wejściem do urzędu miejskiego. Od teraz każdy odwiedzający siedzibę pani Burmistrz jest witany kwiatami.

 

Pyrzyce | źródło: www.wiezekwiatowe.pl

 

Pyrzyce | źródło: www.wiezekwiatowe.pl




donice miejskie gianto classic terraform wrocław pocket park

Wrocławski park kieszonkowy otwarty. „Łączka na Wiejskiej” zaprasza

Niewielki, ale bardzo potrzebny. Park kieszonkowy „Łączka na Wiejskiej”, stworzony na wrocławskim Oporowie niedawno został oddany do użytku. Na czym jednak polega ten inspirowany miejską naturą projekt?

Na wrocławskim osiedlu Oporów wystartował projekt PPG Colorful Communities®*, w ramach którego powstał „park kieszonkowy” (więcej na jego temat przeczytasz w tym wpisie – klik). Przedsięwzięcie zostało zainicjowane przez przedsiębiorstwo PPG, którego pracownicy, wespół z lokalnymi mieszkańcami i organizacjami samorządowymi działają na rzecz najbliższej okolicy. To świetny przykład doskonałego funkcjonowania CSR (ang. corporate social responsibility) – społecznej odpowiedzialności biznesu, w ramach której firmy dążą do poprawienia warunków życia w okolicy, którą obierają za miejsce swojej działalności.

donice miejskie gianto classic terraform wrocław pocket park

Wrocław | autor: Marta Janik

W tym na „cel” działań obrano wrocławski Oporów – położone na uboczu, kameralne osiedle z wyjątkowo zaangażowaną lokalną społecznością. To między innymi dzięki ich determinacji możliwa była realizacja przedsięwzięcia. Idea stworzenia parku kieszonkowego na Oporowie od Sebastiana Lorenca, radnego osiedlowego, a zarazem wiceprezydenta Wrocławia.

donice miejskie gianto classic terraform wrocław pocket park

Wrocław | autor: Marta Janik

Jak w przypadku wielu przedsięwzięć angażujących lokalną społeczność, to we Wrocławiu również rozpoczęto od wizji lokalnej i konsultacji z mieszkańcami (więcej na temat partycypowania mieszkańców w lokalnych inicjatywach przeczytasz w tym wpisie – klik). W dyskusji udział wzięli również reprezentanci Towarzystwa Przyjaciół Oporowa i studenci Zakładu Kształtowania Środowiska Politechniki Wrocławskiej. Opiekę merytoryczną nad projektem sprawowała profesor Alina Drapella – Hermansdorfer, Kierownik Zakładu Kształtowania Środowiska Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej.

donice miejskie gianto classic terraform wrocław pocket park

Wrocław | autor: Marta Janik

Po pozytywnym rozpatrzeniu sugestii i wniosków, rozpoczęto właściwy etap prac – wyrównano teren, wytyczono alejki, pojawiła się mała architektura, duże donice, nowe nasadzenia. Pojemniki na rośliny przyozdobiły autorskie malunki wykonane ręcznie przez mieszkańców – teraz są prawdziwie niepowtarzalne!

donice miejskie gianto classic terraform wrocław pocket park

Wrocław | autor: Marta Janik

Oficjalne otwarcie parku i przekazanie go mieszkańcom miało miejsce 27 października. Odbyło się wydarzenie, podczas którego nie zabrakło konkursów, gier i zabaw dla najmłodszych.

Dla wielu nowy wrocławski park kieszonkowy to szansa na budowanie poczucia więzi z najbliższą okolicą, czerpanie satysfakcji z pracy na jej rzecz i przede wszystkim: kontaktu z naturą… w samym centrum jednego z największych miast Polski.

donice miejskie gianto classic terraform wrocław pocket park

Wrocław | autor: Marta Janik

 

* PPG to światowy lider produkcji farb i lakierów. Aktywnie angażuje się w działania na rzecz społeczności w miejscowościach, w których znajdują się siedziby firmy. Wprowadza w życie hasło: WE PROTECT AND BEAUTIFY THE WORLD™ („Chronimy i upiększamy świat”). W ramach akcji PPG Colorful Communities do 2019 roku zrealizowano 235 projektów w 36 krajach na świecie.

 




Gdy drzewo nosi szalik… Miejscy partyzanci w natarciu

…gdy słupki drogowe ubierają czapki, gdy miejskie donice „same” wypełniają się kwiatami, a (pozornie opuszczone) publiczne rabaty pięknieją… Coś się dzieje!

Za tego typu akcjami stoją partyzanci. Ich orężem nie jest broń palna ani nawet siła fizyczna. Nic z tych rzeczy! Co prawda „ogrodowa partyzantka” (ang. guerilla gardening) nawiązuje do walki, to jest to walka o naturę, a konkretniej: naturę w „miejskim” wydaniu i maksymalne zwiększenie jej zasięgu. To, co wyróżnia ogrodowych partyzantów, to działanie wyłącznie na „ziemi niczyjej” – w przestrzeniach zapomnianych, porzuconych przez właściciela bądź bez prawnie ustalonej własności. To właśnie przydrożne rabaty, stare, zapomniane donice i pojemniki na rośliny stoją w centrum zainteresowania tej niezwykłej, społecznej armii.

Światowy trend

 „Ogrodowa partyzantka” zyskuje popularność na całym świecie. Mieszkańcy miast podejmują społeczne inicjatywy, których celem jest poprawienie estetyki okolicy bądź zwrócenie uwagi włodarzy na zagospodarowanie lokalnej zieleni (czy też jego brak). To również głos w dyskusji o zwiększanie obszarów zadrzewionych (parków, skwerów). Coraz częściej działalność typowo „partyzancka”, jednorazowa, przekształca się w długofalowe, sformalizowane przedsięwzięcia – więcej na temat tak zwanych ogrodów społecznych przeczytacie tutaj – klik. Tego typu miejsca nie tylko scalają lokalną społeczność pod wspólnym hasłem, ale także poprawiają estetykę okolicy, a nawet pełnią rolę edukacyjną, dając mieszkańcom szansę na naukę uprawy własnych warzyw. I to wszystko w centrum miejskiej dżungli!

Jak działają ogrodowi partyzanci?

Nie noszą mundurów ani broni – to już pewne. Najczęściej są to zwyczajni ludzie, zupełnie tacy jak Ty i ja! Działają w nieformalnych grupach, spontanicznie, by „odzyskać” zaniedbane przestrzenie i tchnąć w nie nowe życie. Przykład – twórczość Zielonogórskiego Towarzystwa Upiększania Miasta, które zazieleniało zaniedbane rabaty, lub Saskie Trykoty – stołeczną formację, która „przebiera” małą (i dużą!) infrastrukturę w kolorowe, wełniane wdzianka – barwne stroje dostają nawet drzewa i słupki drogowe! Tak zwany Urban Knitting to zbliżona do ogrodowej partyzantki inicjatywa, w której narzędziami walki są nie nasiona i sadzonki, ale bajecznie kolorowa włóczka. …a wszystko po to, by wprowadzić nieco natury i kolorów w miejsca, które do tej pory umykały uwadze włodarzy.

Gdzie spotkać ogrodowego partyzanta?

Najczęściej komórki guerilla gardening działają na terenie większych miast. Zazwyczaj nie dba się o skomplikowane planowanie. Liczy się spontaniczne działanie na rzecz natury i estetyki we wspólnych przestrzeniach. Typowy partyzant działa po zmroku i jak na buntownika przystało, towarzyszy mu grupa przyjaciół – praca w zespole jest nie tylko sprawniejsza, ale i o ile weselsza! Uzbrojeni w zapas sadzonek, ziemię ogrodniczą, narzędzia i nieco dobrych chęci – przechodzą do działania!

UWAGA zawsze należy działać z umiarem, by nie zakłócić codziennej równowagi miejskiego życia

i nie działać wbrew prawu.

Poniżej przypominamy Mały Poradnik Ogrodowego Partyzanta:
  • Wykorzystaj podstawową szkolną wiedzę. Umieszczaj rośliny jedynie tam, gdzie mają szanse przetrwać. Ważna jest obecność światła i wody, kwiaty powinny być wyrośnięte, gdyż w starszym stadium rozwoju są silniejsze.
  • Zrezygnuj z pięknych, szlachetnych roślin – te są zagrożone kradzieżami.
  • Brzydkie płoty i szare mury zasłaniaj zielonymi pnączami. Nie tylko szybko rosną, ale są w stanie zasłonić mało atrakcyjną przestrzeń.
  • Nie kupuj nasion ze względu na koszty. Z łatwością znaleźć je można podczas zwykłej wizyty na łące.
  • Dbaj o swoje sadzonki, warto podlać je od czasu do czasu, zanim nie osiągną samodzielności.
  • Dobrze przemyśl każdą akcję. Zaznaczamy, że w żadnym wypadku nie popieramy ani promujemy aktów wandalizmu, nawet dla ochrony natury. Wyszukaj miejsce zaniedbane, ale tylko takie, w którym twoja akcja nie stworzy żadnego zagrożenia, nie zaburzy przestrzeni ani nie narazi nikogo na wydatki – w ten sposób uzyskasz odwrotny efekt.

zdjęcia: fotolia.com, elements.envato.com




Połączenie z przeszłością. Budki telefoniczne odzyskują blask!

Kiedy ostatnio zdarzyło się Wam korzystać z budki telefonicznej? A kiedy ostatnio w ogóle jakąś widzieliście? Niemal całkiem zniknęły z naszych miast, prawda? W dobie smartfonów – nic dziwnego. Ale co by było, gdyby nadać im dodatkową funkcjonalność?

Biuro architektoniczne 100architects z Szanghaju właśnie ukończyło projekt, w ramach którego budki telefoniczne miały „odrodzić się” na terenie miasta. Dość intrygujące założenie, szczególnie w przypadku jednego z najbardziej rozwiniętych miejsc świata, w którym każdy ma na podorędziu zaawansowany telefon komórkowy, prawda?

źródło: www.100architects.com

Oswojonych z technologią Chińczyków nie jest łatwo zaintrygować! Właśnie dlatego wspomniane meble miejskie powróciły na ulice w zupełnie nowej odsłonie. Architekci chcieli odpowiedzieć na pytanie „Jaką rolę mogłyby zagrać budki telefoniczne we współczesnym świecie? Jak mają funkcjonować równolegle ze smartfonami?”.

100architects transforms obsolete phonebooths into new urban landmarks in shanghai from designboom on Vimeo.

 

Ekstremalna wręcz zmiana postrzegania budek telefonicznych wymagała nieszablonowego myślenia. Właśnie tak zyskały one nowy wygląd, odmienioną formę i kilka dodatkowych funkcji, których nikt nie poszukiwałby u ich odpowiedników z lat dawnej świetności.  Spośród wszystkich udogodnień warto wymienić darmową sieć wi-fi, ładowarkę usb, LED-owe oświetlenie, stolik kawowy, siedzisko – również w wydaniu dla dwóch osób.

źródło: www.100architects.com

Wszystkie budki telefoniczne opracowano tak, by dopasowały się do obowiązujących w architekturze miejskiej trendów. Soczysty, pomarańczowy kolor, kapsułowa bryła, która odpowiada aktualne na potrzeby okolicznych mieszkańców zawsze znajdzie zwolenników, i to nawet w przypadku tak „archaicznych” jak budka telefoniczna elementów.

źródło: www.100architects.com

Obecnie w ramach projektu stworzono trzy różne projekty budek telefonicznych. Dla dodatkowego „otwarcia” ich na przestrzeń miejską, w każdej z nich zrezygnowano z frontowej ściany. Efekt? Budki telefoniczne przechodzą renesans,  a to wszystko jest możliwe dzięki nowemu spojrzeniu na architekturę, design oraz społeczności lokalne.

źródło: www.100architects.com

To kolejny dowód na to, jak miasto i jego przestrzeń dopasowuje się do potrzeb mieszkańców. Póki co – jedynie w odległym Szanghaju, jednak również w Polsce pojawią się projekty, w których to ludzie decydują o charakterze swojej okolicy. Więcej na ten temat przeczytacie  między innymi w tym wpisie – klik.