zielone dachy

Nasza przyszłość jest zielona

Maj 10, 2013

Siedem miliardów ludzi to wielkie wyzwanie dla rolnictwa. Odciskamy ogromne piętno na planecie. Pozbawiamy ją wody, zanieczyszczamy i zagarniamy tereny pod nasze domy. Z czasem jednak  zaczeliśmy dostrzegać ten problem.

zielone dachy

Źródło: www.environment.nationalgeographic.com

Absurdalnie dobry pomysł

Nowym trendem wydaje się być tzw. miejskie rolnictwo (ang. urban farming), do którego przekonuje się coraz więcej ludzi. W ten sposób żywność powstaje tak blisko, jak to tylko jest możliwe. Prowadząc uprawę bezpośrednio w przestrzeni, w której żyjemy, znacznie zmniejszamy „kilometry żywnościowe”, wynikające z potrzeby transportu produktów z oddalonych obszarów wiejskich. To również świeże jedzenie w każdej chwili, dostępne dosłownie na wyciągnięcie ręki.

zielone dachy

Źródło: www.environment.nationalgeographic.com

Relaks w cieniu drzewa

Innymi korzyściami płynącymi z miejskiej uprawy są: zwiększenie ilości zieleni i przyjemnego cienia, redukcja zanieczyszczeń oraz efektu tak zwanych „wysp ciepła”. Ogródki działkowe zbliżą ludzi do Matki Natury, pozwolą skupić się na pochodzeniu spożywanych produktów.  Koniec z plastikowymi torbami!

Najwięcej niewykorzystanej przestrzeni można znaleźć na płaskich dachach dużych budynków (ale dachy samochodów wcale nie są gorsze). To właśnie one są doskonałym miejscem do założenia miejskiego warzywnika. Te pełne ciszy zakątki pozwolą zrelaksować się w ciągu dnia i dokładnie przemyśleć istotne dla nas sprawy.

zielone dachy

Źródło: www.environment.nationalgeographic.com

Trampolina dla gospodarki

Pamiętacie, jak wspominaliśmy o miejskim parku High Line w Nowym Jorku? Ilość turystów nieustannie odwiedzająca ten niezwykły ogród w centrum miasta jest ogromna! Równie znaczne tłumy mogą ściągać do ogrodów na dachach – czyż to nie doskonały sposób ożywienie lokalnej gospodarki i redukcję bezrobocia?

Cały pomysł jest już powoli wdrażany. Jak to często bywa, prym wiedzie Nowy Jork. Na dachu luksusowego hotelu Barclay ustawiono pasieki – tutejsze pszczoły produkują miód stosowany w hotelowej kuchni. Podobny pomysł wykorzystano w Chicago, owady produkują słodkości nawet dla samego prezydenta USA.

Polskie podwórko (a raczej dach) wcale nie jest gorsze. Własne ule i ogród na dachu ma już warszawski Hotel Hyatt Regency. Jego restauracja „Venti-tre” serwuje miód o nazwie „Łazienki Gold”.

zielone dachy

Źródło: www.environment.nationalgeographic.com

Co nas zatrzymuje?

Przed miejskim rolnictwem jeszcze długa droga, niestety nadal pozostaje ono w sferze planów. Obecnie istnieje niemal tyle samo zalet, jak i wad tego pomysłu.

Kupno jakiejkolwiek przestrzeni w dużych miastach wiąże się z dużymi kosztami. Gleba w miejscach o dużym natężeniu ruchu może być też skażona ołowiem i arsenem, co wymaga długoletniej rekultywacji lub całkowitej wymiany podłoża. Dopiero wówczas uprawa nie stworzy zagrożenia dla zdrowia i życia.

Problem wynika również z ciasnoty, która znacznie redukuje ilość plonów. W niektórych lokalizacjach trudność sprawi dostarczenie wody, zapewnienie odpowiedniej ilości cienia lub słońca.

Nie można jednak się zrażać. W przyszłości to właśnie w taki sposób będziemy pozyskiwać żywność. Nowoczesna technologia w połączeniu ze wsparciem lokalnej ludności może sprawić, że już wkrótce okoliczne dachy pokryją się cebulką i rukolą.

zielone dachy

Źródło: www.environment.nationalgeographic.com

Print Friendly, PDF & Email
Nowe życie zabytków
Szkoła inspirowana naturą

Skomentuj

Poprzedni wpis
Pierwsza reakcja po zobaczeniu tej instalacji? To chyba jakiś żart! Po chwili jednak okazuje się, że wielka gumowa kaczka pływająca…