Osiedla, bloki, kamienice – całe w kwiatach

Listopad 7, 2011

Miasto to urzędy, sklepy, ulice, ale w przeważającej części – budynki mieszkalne. Każdy chce żyć jak najbardziej komfortowo. Na standard życia i wypoczynku wpływają m.in. lokalizacja budynku, jego otoczenie.  Zieleń może bardzo ten standard podnieść.

Podstawowe problemy dotyczące zieleni osiedlowej związane są z tym, jak ją wprowadzić na małą powierzchnię lub w miejsca, gdzie przeważają nawierzchnie utwardzone – kamienne albo betonowe. Tam, gdzie przestrzeni na posadzenie roślin jest bardzo mało. Jak sprawić, by zieleń ta była efektowna i dobrze wyeksponowana? Jak ją pielęgnować? Jak uchronić przed zniszczeniem?

W miejscach, gdzie potrzeba przestrzeni na parkowanie samochodów, na przejścia, gdzie musi być zapewniony odpowiedniej szerokości przejazd dla wozów strażackich (dotyczy to przede wszystkim osiedli zamkniętych lub kamienic-studni), sprawdzają się kwietniki, które w razie potrzeby da się przesunąć, przestawić, oraz takie, które można zamontować wyżej, np. na latarniach, ścianach budynków albo na balustradach. W ten sposób uda się zaradzić z pozoru sprzecznym interesom – posiadaniu na osiedlu roślin oraz odpowiedniej ilości wolnej przestrzeni.

Podwórka-studnie mają często duży minus, jakim jest mała ilość docierającego światła. Jeśli jest go niewiele, to zamiast sadzić rośliny w ziemi (bo będą się męczyć, gdyż słoneczne promienie do nich nie dotrą), może lepiej byłoby umieścić je gdzieś wyżej, bliżej tego światła. Zawiesić lub postawić na wysokich konstrukcjach. To dobre rozwiązanie do zastosowania w śródmieściach, w najstarszych częściach miast, gdzie sporo takich pustych, smutnych podwórek, na których bardzo brakuje roślin.

Nieco inna sytuacja ma miejsce w przypadku kolonii bloków. Tam bywa, że miejsca jest dużo, niekiedy nawet… zbyt dużo. Rośliny rozmieszczone są wówczas dość rzadko, albo też jest ich wystarczająco dużo, ale kompozycja nie jest zbyt ciekawa i brakuje czegoś, jakiegoś detalu, który by „spiął” całość – „nadał jej smaku”. Czegoś, co przyciągnie wzrok, skupi uwagę.

W takich miejscach dobrym rozwiązaniem wydają się właśnie kwiatowe wieże, które są na tyle wysokie, że nie da się ich przeoczyć oraz specjalne donice i skrzynki, których ze względu na wysokość na jakiej mogą być zamontowane oraz systemy mocowań, nie da się zniszczyć, zerwać i ukraść.

Pytając mieszkańców, czego im brakuje w zieleni otaczającej ich budynki, z pewnością usłyszeć by można: kwiatów. Na ogół nie da się ich wprowadzić zbyt dużo, bo koszty zakupu bywają wysokie, a później dochodzą jeszcze koszty pielęgnacji. Może więc lepiej zamiast w ilość, należałoby pójść w jakość? Posadzić kwiatów mniej, ale za to dobrze je wyeksponować? Ustawić nie na ziemi, ale wyżej – tak, żeby były lepiej widoczne, np. powiesić w specjalnych pojemnikach albo obsadzić nimi wieże kwiatowe. Istniejące drzewa, krzewy i trawniki będą wówczas dla nich pięknym tłem.

Bardzo ważnym punktem każdego osiedla, bloku czy kamienicy jest wejście. Gdy jest ładnie zakomponowane, to stanowi nie tylko piękną wizytówkę, która wywiera wrażenie na przechodniach czy gościach, ale także oddziałuje pozytywnie na samych mieszkańców, którzy korzystają z niego niekiedy nawet kilka razy dziennie. Sprawia, że miejsce to jest dobrze odbierane, a nawet może być wręcz powodem do dumy.

Wejście łatwo podkreślić i wyeksponować, ustawiając przy nim po obu stronach kwiatowe wieże albo mocując kwietniki wiszące, na przykład na latarniach lub ścianach klatki schodowej. Takie elementy świetnie przydadzą się również do przesłonięcia i upiększenia osiedlowej wiaty śmietnikowej, która na ogół nie charakteryzuje się architekturą wysokich lotów i wolelibyśmy, aby zniknęła gdzieś w tle. Mocowane do murów i balustrad kwietniki są więc alternatywą dla pnączy, którymi niekiedy obsadza się tego typu obiekty.

Jak widać, wiele zależy od dokładnego przyjrzenia się naszej osiedlowej zieleni i sprecyzowania, co w niej szwankuje. Ustalenia, dzięki jakim elementom najlepiej byłoby zmienić jej wizerunek. Może się bowiem okazać, że rozwiązane zostaną problemy, które do tej pory wydawały się „nie do przeskoczenia”. I tak np. wieże kwiatowe na pewno sprawdzą się dużo bardziej niż murowane donice. Dzięki ich mobilności, można bowiem co roku zmieniać ich usytuowanie, tworząc w ten sposób różne aranżacje. Łatwo też je opróżnić i schować na zimę. Z kolei wiszące donice i skrzynki dużo lepiej niż te klasyczne, stosowane do tej pory, pomogą wyeksponować kwiaty, a przy tym dużo skuteczniej oprą się atakom wandali.

Sadzenie kwitnących roślin sezonowych w pojemnikach ma jeszcze jeden plus. Jest nim szybki efekt. Nie trzeba na niego czekać latami, tak jak w przypadku drzew czy krzewów. W zależności od potrzeby i możliwości obsadzenia te zmienia się nawet trzy razy w roku: na wiosnę, lato i jesień.

Wybierając rośliny, należy jednak pamiętać, że efekt będzie właściwy tylko i wyłącznie wtedy, gdy zastosujemy odpowiednie ich gatunki i odmiany. Odpowiednie, oznacza takie, które będą się bujnie rozrastały. Ich pędy powinny spływać, przewisać, dawać efekt kaskady. Mogą też mieć pokrój krzaczasty, być bardziej skupione, ale wówczas powinny dobrze się zagęszczać (sadzimy je wtedy w grupach, tworząc zgrabne kompozycje z tymi o dłuższych pędach). Unikajmy natomiast roślin o pokroju wyprostowanym, o pojedynczych pionowych łodygach. One w tym zastosowaniu się nie sprawdzą!

Na koniec jeszcze jedna istotna kwestia. Sadząc rośliny w kwiatowych wieżach oraz wiszących donicach i skrzynkach, nie musimy się obawiać, że ktoś je podepcze. Do lamusa odejdą więc tabliczki z napisem PROSZĘ NIE DEPTAĆ TRAWNIKÓW!

Małgorzata Dyrska
architekt krajobrazu

Źródło: http://www.administrator24.info/zielen/id327,Osiedla-bloki-kamienice-W-KWIATACH.html

Print Friendly, PDF & Email
Kwiatowe lato w Czechowicach-Dziedzicach
Kwiatowe inspiracje dla Twojego ogrodu

Skomentuj

Poprzedni wpis
W ciekawym zaaranżowaniu ogrodu, tarasu lub balkonu mogą pomóc kwiatowe wieże. Będą one interesującym pionowym elementem kompozycyjnym. Dostępne są modele…