Ekologiczne graffiti

Maj 17, 2012

Jeszcze kilka lat temu nikomu z nas nawet się nie śniło, że graffiti może być miękkie, żywe i włochate.

Dzisiaj ciekawe i zarazem ekologiczne napisy coraz częściej pojawiają się na murach zagranicznych miast. „Zielona twórczość” zawitała już do Stanów Zjednoczonych, Anglii i Kanady.

Ekoartyści – bo tak możemy ich nazwać, na pewno nie mogą narzekać na brak weny twórczej, zwłaszcza Angielka Anna Garforth i mieszkanka Nowego Jorku – Węgierka Ediny Tokodi.

Anna Garforth mieszka i pracuje w Londynie. Dwa lata temu ukończyła studia na wydziale grafiki w Central Saint Martin. Pracuje jako grafik, ilustrator, projektuje też strony internetowe, a także tworzy instalacje. Razem z Eleanor Stevens tworzą kreatywny duet, El&Abe.

Zamiast malować mury sprayami czy farbami, artystki ozdabiają płoty, stare mury, słupy i latarnie mchem. Ich graffiti jest całkowicie organiczne i naturalne. Wykonywane jest z wyciętych saprofitów, a mocowane za pomocą kleju, taśmy klejącej oraz zszywek. Poprzez swoją twórczość kobiety chcą zwrócić uwagę na brak symbiozy między przyrodą a współczesnym człowiekiem. Dążą do zmniejszenia dystansu pomiędzy ludźmi mieszkającymi w dużych aglomeracjach a naturą.

Źródło: http://www.domosfera.pl

Od pewnego czasu szukały nowych pomysłów na to, by wejść ze swoją sztuką w przestrzeń miasta.

Może w niedalekiej przyszłości stare, zrujnowane mury pozostaną tylko złym wspomnieniem, a „zielona twórczość” będzie cieszyć nasze polskie oczy?

Źródło: http://www.domosfera.pl

Zobacz więcej zdjęć:

[imagebrowser id=7]

Źródło: http://www.domosfera.pl

Print Friendly, PDF & Email
Streetwaves - weekendowa akcja miejska
Mali ludzie w wielkim mieście

Skomentuj

Poprzedni wpis
Panasonic wrzucił do wody 100 000 LED-ów i osiągnął rewelacyjny efekt! W poprzedni weekend, w Tokio w Japonii rozpoczął się…