Wełniana elewacja

Pamiętacie Agatę „Olek” Oleksiak, mistrzynię dzianinowych okryć dla lokomotyw, pomników, ławek i syren? Artystka znów uderza z „wełnianym bombardowaniem”:

olek Źródło: www.newdelhi.msz.gov.pl

Olek, artystka tak zwanego „wełnianego grafitti”, niedawno ponownie przypomniała światu o sobie. Po tym, jak przebrała w dzianinowy sweter lokomotywę w łódzkiej Manufakturze, pomnik byka na Wall Street oraz grupę meksykańskich płetwonurków, wzięła na warsztat… domy.

olek Źródło: www.mymodernmet.com

W kolorowe, włóczkowe odzienia przebrała tym razem budynek Sarai Kale Khan, schroniska dla bezdomnych kobiet w Delhi. Pochodząca z Polski, a tworząca w Nowym Jorku artystka wzięła tym samym udział w odbywającym się właśnie w indyjskiej stolicy festiwalu street artu. Cel imprezy jest szczytny i nie polega wyłącznie na propagowaniu ekscentrycznej sztuki.

olek Źródło: www.newdelhi.msz.gov.pl

Podczas festiwalu artyści z całego świata zostali poproszeni o stworzenie instalacji, które rozświetliłyby szarą codzienność bezdomnych hindusów, a przede wszystkim: zwrócili uwagę ludzkości na problem ubóstwa w tym rejonie globu.

olek Źródło: www.culture.pl

Schronisko, które „przebrała” Olek powstało, by udzielać tymczasowej pomocy kobietom, którym z różnych powodów nie powiodło się w życiu. Aby zrealizować projekt, Olek wraz z wolontariuszami przez niemal tydzień tworzyła wełniane stroje w skali makro. Gotowy patchwork nawiązywał do kultury Indii: przedstawia między innymi kwiaty, motyle oraz słonie.

olek Źródło: www.mymodernmet.com

Projekt ma wzbudzić uwagę na problem bezdomności kobiet w Indiach. Kolory i wzory ujęte na wełnianym stroju są tak intensywne, że nie sposób przegapić budynku, który przykryły. W ten sposób przykuwają uwagę nawet tych osób, które na co dzień zdają się nie dostrzegać problemu osamotnienia i dyskryminacji wielu hindusek.

olek Źródło: www.newdelhi.msz.gov.pl

olek Źródło: www.mymodernmet.com

olek Źródło: www.culture.pl




deszczowy street art

Deszczowa sztuka

Może zamiast ukrywać się w domu w czasie deszczu, wyjdziemy na zewnątrz? Pewien mieszkaniec Seattle sprawił, że częste w tym rejonie opady nie są już udręką, ale wyczekiwanym momentem – jak tego dokonał?

deszczowy street artŹródło: www.rain.works

„Rainworks” – „Deszczowa Sztuka” to pomysł Peregrina Churcha, który używając wyciętych w kartonie szablonów i specjalnej farby o właściwościach hydrofobowych, przenosi na chodniki pozytywne przekazy dla przechodniów.

deszczowy street artŹródło: www.mymodernmet.com

Wszystko zgodnie z naturą… i prawem! Dzieła Peregrina są nietoksyczne i biodegradowalne, pozostają na powierzchni chodników od 4 miesięcy do roku, a następnie stopniowo bledną. Ze względu na to, że są tymczasowe i ulotne, a na dodatek nie są formą reklamy, są automatycznie całkowicie legalne.

deszczowy street artŹródło: www.mymodernmet.com

Jak to działa? Ochronna powłoka farby o właściwościach hydrofobowych tworzy warstwę niewidoczną dla oka. Substancja zapobiega przywieraniu wody do podłoża, więc krople po prostu po nim spływają. W wielkim skrócie można powiedzieć, że nakładając taką farbę na powierzchnię, po prostu chroni się ją przed zmoknięciem.

deszczowy street artŹródło: www.quirksee.org

Niedawno pomysłem Peregrina zainteresowała się firma produkująca hydrofobowe farby – przecież może to być doskonały pomysł dla rodziców lub organizatorów eventów, którzy mogą w taki sposób urozmaicić imprezy. Z pomocą substancji mogą ukrywać dowolne przekazy w różnych miejscach – na chodnikach, drzewach, ścianach… ale treść wiadomości może odkryć tylko woda!

deszczowy street artŹródło: www.mymodernmet.com

Obecnie w Seattle znajduje się około 30 deszczowych street artów. Aby je zobaczyć, wcale nie trzeba wyruszać w podróż za ocean, wystarczy, że rzucicie okiem na poniższy film:

deszczowy street artŹródło: www.rain.works

deszczowy street art
Źródło: www.rain.works

deszczowy street art
Źródło: www.rain.works

deszczowy street artŹródło: www.rain.works

deszczowy street artŹródło: www.quirksee.org

deszczowy street artŹródło: www.quirksee.org

deszczowy street artŹródło: www.mymodernmet.com




Kreskówkowe miasto

Na metalowym stelażu śpi Homer Simpson, po skrzynce elektrycznej skacze sam Mistrz Yoda, a pies Snoopy odpoczywa na parkometrze. Tak wygląda miasto według artysty znanego jako OakOak:

OakOak (2)Źródło: www.oakoak.fr

Francuski artysta ukrywający się pod pseudonimem OakOak od lat w błyskotliwy sposób odmienia przestrzeń miejską. Dzięki swoim niecodziennym pracom skutecznie odwraca spojrzenia od ewentualnych niedoskonałości elewacji i kieruje wzrok przechodniów na swoje małe dzieła sztuki.

OakOak (11)Źródło: www.misturaurbana.com

Rzeczy, którym większość z nas nie poświęca uwagi, takie jak uszkodzona barierka lub pęknięta elewacja, stają się inspiracją dla nowego obrazu. Małe, kolorowe prace często nawiązują to tematyki zaczerpniętej z popkultury, dzięki czemu skutecznie wywołują uśmiechy.

OakOak (3)Źródło: www.isupportstreetart.com

OakOak (9)Źródło: www.oakoak.fr

Najnowsze dzieło, jakie stworzył OakOak można znaleźć w jego rodzinnym mieście Saint Etienne we Francji. Obraz nawiązuje do słynnej kreskówki Rodzina Simpsonów i przedstawia głowę tytułowej familii – Homera w typowej dla niego scenerii: w niezbyt zobowiązującym stroju, podczas drzemki, z zapasem słodkości. Obraz jest hołdem dla niedawno zmarłego Sama Simona, współautora słynnej serii parodiującej przeciętne amerykańskie rodziny.

OakOak (1)Źródło: www.mymodernmet.com

W poprzednich latach OakOak również nawiązywał w swoich pracach do Rodziny Simpsonów, jednak równie często inspirowały go inne klasyki, takie jak Gwiezdne Wojny, komiksów o Fistaszkach (seria bajek o psie Snoopym), etc. Spójrzcie sami i sprawdźcie, czy jesteście w stanie wskazać wszystkie inspiracje francuskiego artysty!

OakOak (10)Źródło: www.isupportstreetart.com

OakOak (8)Źródło: misturaurbana.com

OakOak (7)Źródło: www.mymodernmet.com

OakOak (6)Źródło: www.oakoak.fr

OakOak (5)Źródło: www.oakoak.fr

OakOak (4)Źródło: www.mymodernmet.com




schody w przestrzeni miejskiej

Najpiękniejsze schody na świecie

Brak schodów to klęska komunikacyjna. Czy wiecie jednak, że bez nich miasta stałyby się również szare i smutne? Przekonajcie się, że współczesne schody bywają dziełami sztuki!

schody w przestrzeni miejskiej

Schody umożliwiają komunikację pomiędzy różnymi poziomami. Pozwalają również na swego rodzaju komunikację z historią, bowiem to właśnie ten element architektury towarzyszył człowiekowi od zawsze, praktycznie nie zatracając swojej formy i funkcjonalności po dziś dzień. Zebraliśmy najciekawsze przykłady schodów, które nie tylko ułatwiają codzienne życie, ale również wprowadzają do niego nieco radości i kolorów:

schody w przestrzeni miejskiejŹródło: www.bryla.pl

Schody w przestrzeni miejskiej grają już nie tylko rolę czysto funkcjonalną, ale coraz częściej stają się nietypowym płótnem dla artystów. W lipcu poprzedniego roku pisaliśmy o schodach, które powstały przy poznańskim moście Chrobrego – nie wzbudziłyby naszego zainteresowania, gdyby nie fakt, iż naniesiono na nie wizerunek barwnych kredek.

schody w przestrzeni miejskiejŹródło: www.poznan.gazeta.pl

Pomysł malowania schodów wyszedł od twórców bloga Ulepsz Poznań, a ich idea została przeniesiona w wiele innych części miasta. Motyw bajecznie kolorowych kredek zdobi nie tylko schody przy moście Chrobrego, ale również te przy ul. Chwiałkowskiego.

schody w przestrzeni miejskiejŹródło: www.poznan.naszemiasto.pl

Przykłady kreatywnego zagospodarowania schodów można mnożyć w nieskończoność – schody w amerykańskim San Fransisco ozdobiono mozaiką wzorów zaczerpniętymi z natury: kwiatami i zwierzętami.

USA, San Francisco, 16-ta Aleja Kaflowych Schodków

schody w przestrzeni miejskiejŹródło:www.awareness-time.com

Schody często są dopasowane do otaczających budynków. Te prowadzące do filadelfijskiego Muzeum Sztuki zdobi wielka podobizna samego Salvadora Dali!

USA, Filadelfia, schody pod Muzeum Sztuki

schody w przestrzeni miejskiejŹródło: www.bryla.pl

Liczące sobie ponad 4 wieki i 142 stopnie schody Santa Maria del Monte w sycylijskim miasteczku Calta Girone od dawna stanowią tło dla artystycznego projektu. Odbywający się tu Festiwal Kwiatów La Scala to okazja do tego, by udekorować schody żywymi roślinami. Aby zachować piękno kwiatów jak najdłużej, zrezygnowano z ciętych roślin i zdecydowano się na donice, które układane się według wcześniej opracowanego projektu.

Włochy, Calta Girone, schody Santa Maria del Monte

schody w przestrzeni miejskiej Źródło: www.mymodernmet.com

Okazuje się jednak, że schody mogą być elementem architektonicznym, artystycznym płótnem, ale również nośnikiem ważnych idei – młodzież z syryjskiego miasta Deir Ateih naniosła na kamienne schody kolory, przekazując jednocześnie swój pokojowy manifest i sprzeciw wobec panującej w regionie wojny.

Syria, Deir Ateih

schody w przestrzeni miejskiejŹródło: www.thisiscrisp.net

Schody na całym świecie dają pole do popisu dla artystów, którzy mogą wyrażać siebie w niezwykły sposób, a tym samym przyczynić się do poprawy wizerunku miejskiej przestrzeni. Zobaczcie przykłady najpiękniejszych i najciekawiej zaaranżowanych schodów:

Francja, schody pod katedrą św. Maurycego

schody w przestrzeni miejskiej Źródło: www.mymodernmet.com

 Wuppertal, Niemcy

schody w przestrzeni miejskiejŹródło:www.triadvisor.co.uk

 Iran, Teheran

schody w przestrzeni miejskiej (1)Źródło: www.archemon.com

Francja, Morlaix

schody w przestrzeni miejskiej (1)Źródło: www.jestpozytywnie.pl

Turcja, Stambuł

schody w przestrzeni miejskiej (1)Źródło: www.earthporm.com

Brazylia, Rio de Janerio

schody w przestrzeni miejskiej (1)Źródło: www.wprost.pl

USA, San Francisco, 16-ta Aleja Kaflowych Schodków

schody w przestrzeni miejskiej (1)Źródło: www.jestpozytywnie.pl

Liban, Bejrut

schody w przestrzeni miejskiej (1)Źródło: www.jestpozytywnie.pl




herbert street art poznań

Poetycki Poznań

Na poznańskich Jeżycach i Wildzie pojawiły się murale inne niż wszystkie. Elewacje budynków pokryły się poezją: wierszami słynnych poetów oraz samych mieszkańców.

herbert street art poznańŹródło: www.heimat-wydarzenia.blog.onet.pl

Student historii sztuki i filozofii, Tomasz Genow, przy wsparciu Joanny Pańczak z Generatora Malta powołał do życia projekt pt. „Poezja jest tym, co rodzi się z życia”.

herbert street art poznańŹródło: www.wiadomosci.onet.pl

Pomysł przyszedł mi do głowy, gdy czytałem zbiór wierszy Herberta. Uderzyło mnie, że te wiersze powinny być czytane w warunkach miejskich, a nie na papierze” – wspomina Tomasz Genow.

herbert street art poznańŹródło: www.wiadomosci.onet.pl

Tak powstały cztery murale, po dwa na Jeżycach i na Wildzie. Wędrówkę pośród budynków ozdobionych poezją zaczynamy od domu przy ulicy Kościelnej, gdzie widnieje wiersz Zbigniewa Herberta „Nigdy o Tobie. Z kolei przy skrzyżowaniu ulicy Sikorskiego i Roboczej znajduje się utwór „Domy przedmieścia”. Twórczość Tadeusza Różewicza, utwór „Jul Słowacki” widnieje w dzielnicy Jeżyce, na elewacji budynku u zbiegu ulic Słowackiego i Wawrzyniaka.

herbert street art poznańŹródło: www.poznan.gazeta.pl

Nie zabrakło miejsca na twórczość samych poznaniaków. „Wiersz oddolny” powstał niespełna rok temu i jest rezultatem wywiadów, jakie przeprowadzili na ulicach miasta Tomasz Genow i Joanna Pańczak. Mieszkańcy odpowiadali na pytania takie jak: : „Dlaczego tu jesteś?”, „Czego byś sobie życzył/a?”, „Czy jest coś, czego się boisz?”. Odpowiedzi połączone w jedną całość stworzyły wiersz, który obecnie zapisany jest na elewacji kamienicy przy Ogrodzie Wilda, na ulicy Fabrycznej.

herbert street art poznańŹródło: www.wiadomosci.onet.pl

Realizacja projektu była nagrodą w konkursie „Centrum warte Poznania”, wyniki zmagań artystów były znane już w kwietniu zeszłego roku, jednak ten niezwykły street art trafił na poznańskie elewacje dopiero na przełomie 2014 i 2015 roku. Problemy wynikały z przedłużających się rozmów z właścicielami kamienic, a także ograniczonego budżetu, ostatecznie trzeba było zrezygnować z jednego z pięciu zaplanowanych murali.

herbert street art poznań www.wiadomosci.onet.pl

Jest jednak szansa, że ten, a także inne murale trafią na elewacje budynków, twórcy projektu zamierzają kontynuować swoje działania i już zapowiedzieli udział w następnej edycji konkursu ­– „Moim życzeniem byłoby, żeby poezja odcisnęła się wielkim piętnem na Poznaniu” – zaznacza pomysłodawca przedsięwzięcia.

herbert street art poznańŹródło: www.wiadomosci.onet.pl

herbert street art poznańŹródło: www.wiadomosci.onet.pl




Mariusz Brodowski

Nie lubieć, a lubić!

…trzeba grafitii, jakie tworzy Mariusz Brodowski. Czemu? Ponieważ artysta poprzez malunki tworzone na murach postanowiła uczyć przechodniów poprawnej polszczyzny – z doskonałym skutkiem!

Mariusz Brodowski Źródło: www.mgrmors.pl

Mariusz Brodowski, vel Mgr Mors jest absolwentem Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach (Wydział w Cieszynie), jego specjalizacja to malarska kreacja obrazu.

Mariusz Brodowski Źródło: www.mgrmors.pl

Już od 1998 Mariusz zajmował się klasyczną odmianą graffiti. Z czasem gama jego zainteresowań rozbudowała się o malarstwo sztalugowe, street art, fotografię i projektowanie graficzne. Jego największym konikiem są portrety, ale nie sposób doszukać się ich w serii prac, które prezentujemy dzisiaj.

Mariusz Brodowski Źródło: www.mgrmors.pl

Tym, co ujęło nas w „ortografitti” Mariusza jest niecodzienny sposób na wyeliminowanie podstawowych błędów językowych, jakie popełnia chyba każdy z nas. Oglądając treści takie jak „na pewno”, „lubić, czy tez słynne „doszedłem” (często przeinaczane na „doszłem”), nawet nieświadomie przystawiamy sobie podstawowe zasady rządzące naszym – co tu ukrywać – skomplikowanym językiem.

Mariusz Brodowski Źródło: www.mgrmors.pl

Największym atutem prac jest ich forma: to nie jest nudna do granic lekcja języka polskiego ani uniwersytecki wykład. Graffiti w przykuwa spojrzenia, a tworzone w taki sposób pozwala nawet nieco pokolorować szare miasto. Gdy dodamy do tego możliwość edukowania przechodniów – otrzymujemy naprawdę wartościową kombinację.

Mariusz Brodowski Źródło: www.mgrmors.pl

Ortograficzne graffiti zdobi ściany w Nowym Sączu, a co ważne znalazło się tam w pełni legalnie. Autor tworzy w oparciu o zgodę uzyskaną u władz miasta, i chyba trudno się dziwić, że takową otrzymał: wszak troska o czystość języka powinna leżeć na sercu nam wszystkim!

Mariusz Brodowski Źródło: www.mgrmors.pl

Mariusz Brodowski Źródło: www.mgrmors.pl

Mariusz Brodowski Źródło: www.mgrmors.pl

Mariusz Brodowski Źródło: www.mgrmors.pl

Mariusz Brodowski Źródło: www.mgrmors.pl

Mariusz Brodowski Źródło: www.mgrmors.pl




toni spyra (1)

Schwytano tygrysa!

…wszak żyjemy w miejskiej dżungli. Tym razem jednak to tylko element przewrotnej instalacji artystycznej, która dowodzi, że przestrzeń miejska, to coś więcej, niż nam się wydaje.

toni spyra (1)Foto: www.bryla.pl

Te przewrotne instalacje artystyczne tworzy Toni Spyra, niemiecki artystka mający niezwykłą umiejętność dostrzegania detali, które zwykle umykają naszej świadomości.

toni spyra (1)Foto: www.spyras.tumblr.com

Umiejętność żonglowania rzeczywistością sprawia, że Toni przedstawia miasto w zupełnie innym kontekście: w taki właśnie sposób porzucony w bramie kamienicy koc stał się śpiącym za kratami tygrysem, a wypełniona brudną deszczówką dziura w jezdni okazała się talerzem z zupą.

toni spyra (1)Foto: www.spyras.tumblr.com

Okazuje się, że przestrzeń publiczna wcale nie jest do końca taka, jak nam się wydaje. Miasto samo podsuwa nam podpowiedzi, wystarczy tylko nieco wysilić wyobraźnię, a tej Toniemu nie brakuje!

toni spyra (1)Foto: www.bryla.pl

Weźmy za przykład zwykły, nawet niezbyt estetyczny pojemnik z gruzem: wystarczy dodać do niego niewielki wiatraczek… by całość nagle stała się porzuconym okrętem podwodnym. Takich zaskakujących instalacji jest znacznie więcej, a życie stale inspiruje to tworzenia kolejnych.

toni spyra (1)Foto: www.bryla.pl

Instalacje nie są częścią żadnej stałej ekspozycji. Nie są chronione przez mury muzeum, kraty ani kustosza. Tym, co w nich najciekawsze jest ich spontaniczność i nieprzewidywalność: można się na nie natknąć zupełnie przypadkowo na ulicach Niemiec, Słowenii, Austrii, a nawet Krakowa.

toni spyra (1)Foto: www.spyras.tumblr.com

Inspirowani, zachęcamy do twórczego działania, może sami również dostrzeżecie i wykorzystać potencjał „zwykłych rzeczy”?

toni spyra (1)Foto: www.spyras.tumblr.com

toni spyra (1)Foto: www.spyras.tumblr.com

toni spyra (1)Foto: www.bryla.pl

toni spyra (1)Foto: www.spyras.tumblr.com




Floyd Elzinga

Wielka szycha

…a raczej kilkanaście wielkich stalowych szyszek pojawiło się w kanadyjskim Ontario. To nowoczesne, ale mocno inspirowane naturą rzeźby – jaką historię opowiadają?

Floyd ElzingaFoto: www.floydelzinga.com

Autorem instalacji jest Floyd Eliznga, artysta land-artu, który często inspiruje się tworami pochodzącymi wprost z natury. Jego najpopularniejszy twór, stalowe sosnowe szyszki, odnosi się bezpośrednio do dzikiej, kanadyjskiej przyrody. Szyszki zostały po raz pierwszy zaprezentowane w 2010 roku podczas kanadyjskiego festiwalu sztuki Toronto’s Nuit Blanche.

Floyd ElzingaFoto: www.landarchs.com

Wizja Eliznga skupia się na ochronie środowiska i naturalnego krajobrazu Kanady. Sosnowe szyki zdają się być jedynie zwykłym wytworem drzewa, jednak ze względu na swoje właściwości symbolizują o wiele więcej. Sosna, rozprzestrzeniając swoje nasiona może jednorazowo objąć i skolonizować ogromną przestrzeń, tak jak za pomocą swoich dzieł artysta chce rozprzestrzenić ideę ochrony natury.

Floyd ElzingaFoto: www.floydelzinga.com

Stal corten, z której wykonano rzeźby, charakteryzuje się niezwykłymi właściwościami, które sprawiają, że jest często stosowana do produkcji elementów takich jak dekoracyjne donice.

Floyd ElzingaFoto: www.landarchs.com

Duże donice to jednak nie jedyny pomysł na stosowanie stali corten! Floyd Elzinga wybrał ten materiał, by nadać instalacji szczególnego wyrazu: wraz z upływem czasu powierzchnia szyszek pokryła się powłoką o rdzawym kolorze, która zabezpieczyła całość przed destrukcyjnym wpływem korozji. Tak powstała niepowtarzalna faktura, której ostateczna forma z pewnością ulegnie jeszcze niejednej zmianie. To ciekawe odniesienie do dynamicznego i podatnego na wpływ warunków atmosferycznych świata, w którym wszyscy żyjemy.

Floyd ElzingaFoto: www.landarchs.com

Jak zaznacza autor instalacji, „stal jest plastyczna, podatna na formowanie i wiele wybacza. Jedną z najlepszych jej właściwości jest to, że możesz połączyć dwa elementy i sprawić, że wyglądają jak gdyby zawsze wtórzyły jedność. To trochę jak magia”.

Floyd ElzingaFoto: www.floydelzinga.com

Inspirowani, co sądzicie o takim promowaniu ochrony przyrody?




Mark Reigelman II

Krzesło dla olbrzyma

Pamiętacie szkolne krzesełka? Jedno z nich uwiecznił Mark Reigelman II – zobaczcie projekt ogromnego zielonego drewnianego siedziska, a zarazem… ptasiego gniazda:

Mark Reigelman II  Źródło: www.dezeen.com

Park Fundidora w Monterrey w Meksyku to ogromna zielona przestrzeń, która jeszcze w latach 80’ była zdominowana przez wielką odlewnię stali. Co prawda fabryka już dawno nie funkcjonuje, ale w okolicy zachowało się mnóstwo oryginalnych budynków, które sprawiają, że całość stała się słynnym obiektem turystycznym.

Mark Reigelman II  Źródło: www.designboom.com

Artysta street artu, Mark Reigelman II został poproszony o stworzenie instalacji, która właśnie tutaj, w Monterrey, stałaby się częścią Festiwalu Decode, odbywającego się w szkole, do której niegdyś uczęszczały dzieci pracowników fabryki, a która obecnie funkcjonuje jako lokalny ośrodek przedsiębiorczości.

Mark Reigelman II  Źródło: www.dezeen.com

Mark, zaintrygowany kontrastem, jaki tworzą wielkie pofabryczne obiekty i jeziora, rzeki oraz parkowe drzewa, postanowił stworzyć coś, co podkreśli dysonans między przemysłem a naturalnym pięknem przyrody. Jego wizja to „Nidosilla”, ogromne krzesło, które reprezentuje dwie tożsamości: współczesne wzornictwo przemysłowe oraz szkołę i swego rodzaju „gniazdo” symbolizującą lokalną społeczność i jej tradycje.

Mark Reigelman II  Źródło: www.designboom.com

Niemal 9 metrów wysokości, 4,3 metra szerokości i taka sama długość – oto wymiary ogromnej instalacji, zbudowanej ze struktury z drewnianej sklejki i stali nierdzewnej. Nogi i oparcie krzesła zostały wykonane ręcznie. 125 arkuszy sklejki pomalowano na dwa odcienie zieleni, całość została zmontowana w ciągu 10 dni przez grupę 20 wolontariuszy.

Mark Reigelman II  Źródło: www.dezeen.com

Mark Reigelman II  Źródło: www.design-milk.com

Mark Reigelman II  Źródło: www.designboom.com

Mark Reigelman II  Źródło: www.design-milk.com

Mark Reigelman II  Źródło: www.designboom.com

Mark Reigelman II  Źródło: www.design-milk.com




Amanda Parer

Kogo niepokoi biały królik?

Uwaga! Ogromnych rozmiarów, białe, podświetlane króliki rozbiegły się po Londynie. To niezwykłe stado można spotkać u południowego brzegu Tamizy.

Amanda Parer Źródło: www.southbankcentre.com

Nie jest to jednak spektakularna ucieczka z okolicznego ZOO… ale osobliwa instalacja artystyczna, którą jeszcze do 11 stycznia można oglądać na ulicach stolicy Wielkiej Brytanii. Niepokój – właśnie tak zatytułowała swoją pracę artystka Amanda Parer.

Amanda Parer Źródło: www.southbankcentre.com

Dlaczego jednak te urocze zwierzęta okazały się aż tak niepokojące? Wszystko zaczęło się już w XVIII wieku, gdy króliki zostały sprowadzone do Australii, kraju z którego pochodzi Amanda.

Amanda Parer Źródło: www.mymodernmet.com

Niepozorne zajęczaki szybko zadomowiły się w niemal każdym zakątku. Wystarczyło zaledwie 200 lat, by zdominowały lokalną faunę, przyczyniając się do degradacji naturalnego środowiska Australii.

Amanda Parer Źródło: www.mymodernmet.com

Króli to również bajkowe stworzenia z dzieciństwa. Puszyste, niewinne, zwinnie przemierzają idylliczne wiejskie krajobrazy. Pozytywne skojarzenia sprawiają, że nie sposób oderwać wzroku od instalacji, a tym samym skupić uwagi na istotnym problemie degradacji środowiska.

Amanda Parer Źródło: www.mymodernmet.com

Pierwotnie instalacja była prezentowana w Australii, obecnie jeszcze przez kilka dni wystawiana jest w Londynie, w ramach zimowego festiwalu Southbank Centre’s. 7-metrowe króliki wykonano z lekkich, transparentnych materiałów, które po nadmuchaniu podświetlono, tworząc scenerię rodem z bajki o Alicji w Krainie Czarów.

Amanda Parer Źródło: www.amandaparer.com

Niech Was jednak nie zwiedzie sielankowy wydźwięk instalacji! Co prawda „Niepokój” jest niezwykle miłą dla oczu inicjatywą, to jednak niesie za sobą niezwykle ważny przekaz – środowisko naturalne ulega wyniszczeniu i należy szybko pochylić się nad tym problemem.

Amanda Parer Źródło: www.amandaparer.com

Amanda Parer Źródło: www.amandaparer.com

Amanda Parer Źródło: www.amandaparer.comAmanda Parer
Źródło: www.southbankcentre.com




Christopher Jobson

Tak się gra w streetpong

Przejście dla pieszych z możliwością gry z osobą znajdującą po drugiej stronie ulic – przekonajcie się, że poruszanie po zatłoczonym mieście wcale nie musi być uciążliwe!

Christopher Jobson Źródło: www.fastcoexist.com

Na pewno graliście kiedyś w „pong”. Ta gra jest niemal tak stara jak wynalazek komputerowych rozrywek, jest przy tym banalnie prosta i właśnie na tym polega jej niegasnąca popularność – rozgrywka polega na odbijaniu „piłeczki” pomiędzy dwoma graczami. Zamiłowanie do „ponga” zaowocowało pomysłem na dosyć niezwykłą grę miejską.

Christopher Jobson Źródło: www.dvice.com

Pomysł na stworzenie instalacji narodził się, gdy grupa niemieckich studentów opublikowała swoje koncepcyjne wideo w 2012 roku. Była to po prostu wizualizacja pomysłu na grę, jednak ten krótki filmik zdołał w krótkim czasie zgromadzić ogromną publiczność i bił prawdziwe rekordy popularności w Internecie.

Christopher Jobson Źródło: www.popupcity.net

Czy wobec takiego sukcesu przyszłość miejskiej gry mogła być inna? Nie mogło być inaczej: grupa kreatywnych studentów poszła za ciosem i właśnie zdołała wdrożyć swój niezwykły projekt. Genialny w swej prostocie i funkcjonalności wynalazek to prosta gra tocząca się pomiędzy przechodniami stojącymi po obu stronach drogi. Zamiast nudnego oczekiwania na zmianę świateł – kilka chwil pasjonującej zabawy… które być może zaowocują dłuższą znajomością?

Christopher Jobson Źródło: www.thisiscolossal.com

Po przezwyciężeniu wielu technologicznych (i biurokratycznych) wyzwań, studentom udało się zainstalować testową wersję gry miejskiej na przejściu dla pieszych w Hildesheim, tuż przed uniwersytetem HAWK (Hochschule für angewandte Wissenschaft und Kunst) 6 grudnia tego roku. Jak widać, przyjęła się ona doskonale!

Christopher Jobson Źródło: www.thisiscolossal.com

Co uważacie o tak niezwykłym sposobie na umilanie życia w nowoczesnym mieście? My jesteśmy na tak!

Christopher Jobson Źródło: www.twistedsifter.com

Koniecznie zobaczcie jak gra się w miejską odmianę „pong”:




Ervin Loránth Hervé

Sztuka podziemia

Gigantyczny człowiek z ogromnym wysiłkiem unosi murawę przed węgierskim Széchenyi Square i wynurza się z ziemi… Brzmi strasznie? Bez obaw, to tylko artystyczna instalacja.

Ervin Loránth Hervé Źródło: www.huffingtonpost.kr

W październiku na Széchenyi Square odbywał się Art Market Budapest – seria imprez artystycznych, która wymagała szczególnego uświetnienia – właśnie dlatego węgierski artysta Ervin Loránth Hervé postanowił stworzyć rzeźbę nieco inną niż wszystkie.

Ervin Loránth Hervé Źródło: www.dailymail.co.uk

Tak powstała rzeźba gigantycznego mężczyzny wynurzającego się spod zielonej murawy okalającej Széchenyi Square. Instalacja zatytułowana Feltépve („Wyskoczyć”, „Pojawić się”) została wykonana ze styropianu, dzięki czemu jej instalacja obyła się bez użycia ciężkiego sprzętu, podobnie jak demontaż całej konstrukcji.

Ervin Loránth Hervé Źródło: www.art-spire.com

Co nas najbardziej zachwyciło w tej niezwykłej rzeźbie? Przede wszystkim wyjątkowo realistyczna ekspresja przedstawionego na niej człowieka oraz przesłanie, jakie chciał zaakcentować artysta. Uwięziony człowiek zdaje się ogromnym wysiłkiem wynurzać spod ziemi i stara się chociaż na chwilę dosięgnąć świeżego powietrza. Czy to nie doskonała metafora tego, w jaki sposób niekiedy postępujemy z naturą w naszym najbliższym otoczeniu i przestrzeniach publicznych?

Ervin Loránth Hervé Źródło: www.thecitylovesyou.com

„To czasowa instalacja o niezwykłych rozmiarach. Moim celem było pokazać mieszkańcom, że tak ulotna sztuka również może być integralną częścią przestrzeni miejskiej i tworzyć jeden z jej składników„ – zaznacza Ervin Loránth Hervé.

Ervin Loránth Hervé Źródło: www.mymodernmet.com

Ervin Loránth Hervé Źródło: www.mymodernmet.com




Christine Finley street art

Wynieś śmieci!

…gdyby wszystkie pojemniki były tak piękne, jak te, o których piszemy dziś, pewnie każdy robiłby to chętniej. Elegancka, misterna koronka i intensywne kolory – tak właśnie wyglądają. Zobaczcie sami:

Christine Finley street artŹródło: www.inhabitat.com

Chcę zainspirować ludzi do ponownego przemyślenia kwestii konsumpcji i generowania miejskich odpadów, mówiła Cristine Finley, autorka dekoracji, w wywiadzie udzielonym dla amerykańskiej stacji telewizyjnej CNN.

Christine Finley street artŹródło:

Jak dotąd 34-latka z Missouri wzięła na warsztat pojemniki w Los Angeles, Nowym Jorku i Rzymie. Za każdym razem używała do tego ścinków wzorzystych tapet – do jej ulubionych wzorów należy motyw eleganckiej koronki, który zdaje się nijak nie pasować do mało szykownych koszów na śmieci.

Christine Finley street artŹródło: www.everydaytrash.com

Ale to tylko pozory….

Ozdobienie koszy okazało się strzałem w dziesiątkę – w ten sposób przestały być szpecącym (a w najlepszym wypadku: niedostrzegalnym) elementem przestrzeni. Tapeta, która upiększa wiele modnych wnętrz, równie dobrze sprawdziła się w przypadku małej architektury.

Christine Finley street artŹródło: www.iamfinley.com

Jak zapewnia Cristine, główną ideą, która motywuje ją do pracy, jest zachęcenie mieszkańców miast do ponownego rozważenia swoich codziennych nawyków. Artystka chce zmobilizować do odpowiedzialnej organizacji domowych odpadów, a w zamian oferuje piękny element przestrzeni miejskiej.

Christine Finley street artŹródło: www.iamfinley.com

To mój sposób na to, by ludzie jeszcze raz przyjrzeli się sprawie. Według mnie, eleganckie tapety całkowicie odmieniły nieurodziwe śmietniki. Wierze, że jesteśmy odpowiedzialni za nasze miasta i powinniśmy zrobić co możemy, aby je odmienić. A zacząć warto od gospodarki odpadami – dodaje Cristine.

Christine Finley street artŹródło: www.webecoist.momtastic.com, www.nymag.com

Finley po raz pierwszy pomyślała o upiększaniu śmietników podczas tworzenia artystycznej instalacji w Los Angeles. Przez następnych kilka dni zastanawiała się w jaki sposób barkowy nadruk wyglądałby na zwykłych koszach.

Christine Finley street artŹródło: www.inhabitat.com

Lubię zajmować się kolażami, ale zawsze mierzyłam nieco wyżej. Chciałam przekształcić kosze w taki sposób, w jaki nigdy o nich nie myśleliśmy. Klasyczne śmietniki są tak nieładne, że ludzie często, by tylko na nie nie patrzeć, wolą wyrzucić odpady gdziekolwiek – stąd pomysł mojej akcji.

Inspirowani, co sądzicie o twórczości Christine? My jesteśmy na tak!

Christine Finley street artŹródło: www.16chic.wordpress.com




basia bańda wielki ptak

Wielki Ptak w Parku Tysiąclecia

W zielonogórskim Parku Tysiąclecia powstał nowy obiekt – wielki, czarny kruk, w którego wnętrzu umieszczono hamak. Jakie jest znaczenie tego nieco niepokojącego dzieła?

Już wyjaśniamy:

basia bańda wielki ptakŹródło: www.zielonanews.pl

Kruki nie kojarzą się pozytywnie. W naszym kręgu kulturowym zwykliśmy przypisywać im zwiastowanie śmierci lub choroby. Ich krakanie budzi w nas niepokój, a według podań ma ono poprzedzać nieszczęście.

instalacja-b.-bandy-ptak-fot.-a.-adaszynska
Źródło: www.rzg.pl

Umieszczenie rzeźby przedstawiającej wielkiego czarnego kruka w zielonogórskim Parku Tysiąclecia, tuż obok szpitala wojewódzkiego może więc budzić mieszane uczucia. Już sama obecność złowieszczych ptaków w parku i ponad głowami przechodniów odwiedzających bliskich w szpitalu potęguje obawy o ich zdrowie.

basia bańda wielki ptakŹródło: www.zielonanews.pl

Jednakże cel akcji jest jak najbardziej pozytywny: w „brzuchu” ptaka znajduje się wygodny hamak, w którym można zrelaksować się pośród parkowej zieleni. Jak zapewnia artystka, w ten sposób można oswoić lęk wobec przejaskrawionego zła.

basia bańda wielki ptakŹródło: www.zielonanews.pl

Ogromnych rozmiarów figura widziana z oddali może wydawać się posępna, jednak z bliska okazuje się, że daje ona poczucie bezpieczeństwa i wytchnienie. To nie tylko próba oswojenia stereotypu złowróżbnego ptaka, ale również refleksja nad lękiem, który nadal odczuwamy wobec tajemniczego świata przyrody…

basia bańda wielki ptakŹródło: www.zielonanews.pl

Za stworzenie Ptaka odpowiada Basia Bańda – zielonogórska artystka, rzeźba powstała w ramach projektu Park Tysiąclecia, o którym pisaliśmy tutaj. Organizatorem całego przedsięwzięcia jest Fundacja Salony w kooperatywie z zielonogórskim BWA.

basia bańda wielki ptakŹródło: www.zielonanews.pl

basia bańda wielki ptakŹródło: www.zielonanews.pl

aktualizujemy wątek – niestety rzeźba nie przetrwała próby czasu i dziś (03.10.2014), w dwa tygodnie po jej odsłonięciu, dostaliśmy informację, iż została zdewastowana przez nieznanych sprawców.




Agata Olek Oleksiak

Sweter dla syreny

Czy syrena naprawdę potrzebuje swetra, a podwodne miny mogą budzić pozytywne skojarzenia? Agata Oleksiak odpowiada na te pytania w charakterystyczny dla siebie sposób. Zobaczcie:

Agata Olek OleksiakŹródło: www.mymodernmet.com

Agata Olek Oleksiak przyzwyczaiła nas już do tego, że przebiera przestrzeń publiczną w ręcznie robione dzianinowe stroje. Kolorowe pasiaste swetry dostały już ławki, słupki, hydranty, a nawet najsłynniejsze obiekty takie jak pomnik byka na Wall Street czy Lokomotywa w łódzkiej Manufakturze – o tej akcji więcej przeczytacie tutaj.

Agata Olek OleksiakŹródło: www.brooklynstreetart.com

Czy ekscentryczna artystka mogła nas zaskoczyć jeszcze bardziej?

Tak! Tym razem Olek przeniosła swoją twórczość… pod wodę. Najnowsze przedsięwzięcie zorganizowała w pobliżu maleńkiej meksykańskiej wyspy Mujeres, gdzie żyje populacja rekinów wielorybich – to właśnie obecność tych stworzeń przesądziła o lokalizacji projektu. Artystka chciała w ten sposób zwrócić uwagę ludzkości na problem spadania liczebności gatunku, a także konieczność ochrony całego podwodnego ekosystemu.

Agata Olek OleksiakŹródło: www.brooklynstreetart.com

Niezwykły projekt trafił pod powierzchnię oceanu, w miejscu gdzie znajdują się rzeźby należące do Muzeum Subacuatico de Arte (MUSA). Aby stworzyć kolorowe przebranie dla eksponatów-rzeźb w kształcie bomb, Olek użyła biodegradowalnych materiałów.

Agata Olek OleksiakŹródło: www.mymodernmet.com

Artystka podjęła również współprace z międzynarodową organizacją Pangeanseed, działającą na rzecz ochrony rekinów i morskiego życia. W ten sposób powstała osobliwa seria zdjęć: syreny, podwodne miny, płetwonurek – wszyscy przyodziani w charakterystyczne kolorowe swetry.

Agata Olek OleksiakŹródło: www.brooklynstreetart.com

Tej instalacji Olek, w przeciwieństwie do innych, niestety nie uda się nam zobaczyć w przestrzeni miejskiej. Mamy jednak kilka zdjęć, które przybliżą Wam nieco zwariowane przedsięwzięcie polskiej artystki:

Agata Olek OleksiakŹródło: www.brooklynstreetart.com

Agata Olek Oleksiak Źródło: www.mymodernmet.com

Agata Olek OleksiakŹródło: www.brooklynstreetart.com

Agata Olek OleksiakŹródło: www.mymodernmet.com

Agata Olek OleksiakŹródło: www.mymodernmet.com

 

Agata Olek OleksiakŹródło: www.brooklynstreetart.com

Agata Olek OleksiakŹródło: www.brooklynstreetart.com

Agata Olek OleksiakŹródło: www.mymodernmet.com




NeSpoon street art

Koronkowa robota

Zauważyłeś delikatną koronkę na chodniku? Możesz być pewien, że była tu NeSpoon, polska artystka, która pokrywa szarą miejską przestrzeń misternymi wzorami. Oto przegląd jej twórczości:

NeSpoon street artŹródło: www.playtusu.com

Warszawska artystka tworząca pod pseudonimem NeSpoon przykrywa szarą miejska przestrzeń delikatną koronką. W ten sposób nawet mniej atrakcyjne miejsca nabierają eleganckiego szyku.

NeSpoon street artŹródło: www.designyoutrust.com

Dzieła powstają na bazie tradycyjnego wzoru koronki, który jest przekładany na język street artu przy pomocy specjalnych szablonów oraz farby w sprayu. W portfolio NeSpoon znajdują się także misterne wzory tworzone na szydełku i rozpościerane pomiędzy budynkami niczym zwiewna pajęcza sieć.

NeSpoon street artŹródło: www.fust.pl

Polska artystka dopasowuje charakter dekoracji do ich otoczenia – doskonałym miejscem na koronkę są więc elewacje budynków, chodniki czy też mała architektura. Poprzez lata jej sztuka znalazła się na wielu domach, parkingach, koszach na śmieci i znakach drogowych w miastach na całym świecie.

NeSpoon street artŹródło: www.handimania.com

Artystka woli, aby jej dzieła nazywać nie street artem, ale „miejską biżuterią”. Jak wyjaśnia „Biżuteria sprawia, że ludzie stają się piękni, a moje ozdoby mają za zadanie uczynić to samo z przestrzenią publiczną. Chciałabym, by ludzie, którzy ją odkrywają, choć na chwilę uśmiechnęli się i poczuli lepiej”.

NeSpoon street artŹródło: www.masujsynapsy.pl

Inspirowani, co sądzicie o takim sposobie upiększania naszych miast? My z pewnością uśmiechnęlibyśmy się na taki widok!

NeSpoon street artŹródło: www.masujsynapsy.pl

NeSpoon street artŹródło: www.etapes.com

NeSpoon street artŹródło: www.masujsynapsy.pl

NeSpoon street artŹródło: www.mymodernmet.com

NeSpoon street artŹródło: www.mymodernmet.com

NeSpoon street art
Źródło: www.mymodernmet.com




street art kolej Bordalo II

Kolej na kolory

Kreatywny artysta nigdy się nie nudzi. I to nawet na zwykłym, szarym dworcu kolejowym. Najlepszym dowodem na to są dzieła Artura Bordalo, który przekształcił torowiska w niebanalne obrazy.

street art kolej Bordalo IIŹródło: www.123inspiration.com

Czasami parodiują rzeczywistość, innym razem w nieco ironicznie pokazują nasze ludzkie przywary. Zawsze poza warstwą czysto artystyczną, mają dodatkowe, metaforyczne znaczenie, które mobilizuje do refleksji.

street art kolej Bordalo IIŹródło: www.telegraph.co.uk

Zamiłowanie do gromadzenia pieniędzy, muzyka, miłość, braterstwo – to tylko niektóre życiowe aspekty, które w swych pracach porusza Artur Bordalo, lepiej znany jako Bordalo II.

street art kolej Bordalo IIŹródło: www.laughingsquid.com

Ulubionym płótnem artysty jest przestrzeń miejska, a w niej bardziej upodobał sobie kolejowe torowiska w Lizbonie. Bordalo II zdołał na nowo zdefiniować sztukę street-artu, i to w momencie, gdy wydawało się, że kreatywność ulicznych artystów nie jest już w stanie nas zadziwić.

street art kolej Bordalo IIŹródło: www.laughingsquid.com

Jeśli przyjdzie Wam podróżować koleją po Portugalii, koniecznie zwróćcie uwagę na torowiska – może uda się Wam wychwycić z monotonnego krajobrazu coś więcej, niż tylko szarą stal i kamienie?

street art kolej Bordalo IIŹródło: www.httpglobalstreetart.com

street art kolej Bordalo IIŹródło: www.httpglobalstreetart.com

street art kolej Bordalo IIŹródło: www.httpglobalstreetart.com

street art kolej Bordalo IIŹródło: www.httpglobalstreetart.com




street-art

Lublin zbombardowany

W czwartek, 20 marca Lublin został zbombardowany. Uzbrojeni we włóczkę i szydełka wojownicy wzięli sobie na cel miejską szarość – bój o przyjazną przestrzeń publiczną rozpoczęty!

street-artŹródło: www.ultramaryna.pl

Bombardowanie zostało przeprowadzone przez seniorów, młodzież, panie oraz panów – każdy z chętnych mógł wnieść swój wkład w przekształcanie miasta… na lepsze! Akcja pod nieco niepojącą nazwą „Bombardowanie Włóczką” odbyła się 20 marca o godz. 17 na patio Galerii Białej w Centrum Kultury na ul. Peowiaków 12.

wełniane bombardowanie LublinŹródło: www.mmlublin.pl

Idea Urban Knitting jest w Polsce coraz popularniejsza. Niedawno pisaliśmy o działalności Saskich Trykotów w Warszawie, a teraz przyszła pora na relację z Lublina. Podczas spotkania mile widziani byli wszyscy, którzy lubią robić na szydełku lub drutach i chcieliby spróbować swoich sił w tworzeniu na większa skale.

Agata „Olek” OleksiakŹródło: www.skyscrapercity.com

Celem bombardowania były drzewa w wirydarzu lubińskiego Centrum Kultury oraz otwarta przestrzeń miejska, głównie schody i ławeczki.

wełniane bombardowanie LublinŹródło: www.mmlublin.pl

To pierwsze spotkanie miłośników Urban Knitting, ale kolejna edycja już niebawem! Wraz z każdym kolejnym spotkaniem dziergane sweterki będą się powiększać i obejmować coraz większy zakres miasta. Mieszkańcy Lublina, bądźcie gotowi – Wasze miasto jest od teraz na celowniku „wełnianych wojowników”!

street-artŹródło: www.ultramaryna.pl

Nie musicie się jednak obawiać – ich celem jest jedynie sprawienie, by przestrzeń miejska stała się bardziej kolorowa, przyjazna i nieco mniej formalna – wszyscy liczymy na to, że im się to uda!

yarn bombing Saskie TrykotyŹródło: www.saskakepa.waw.pl




yarn bombing Saskie Trykoty

Wełniane bombardowanie

Jeśli kiedyś zauważycie, że drzewo, hydrant bądź ławka przebrała się w kolorowe, włóczkowe wdzianko – możecie być pewni, że przed chwilą był tu wełniany partyzant.

yarn bombing Saskie TrykotyŹródło: www.saskakepa.waw.pl

Nie ma się jednak czego obawiać – ten typ wojowników ma pokojowe zamiary, a ich celem jest walka o to, by przestrzeń miejska była nieco bardziej przyjazna i kolorowa. Na skalę światową działa już nasza rodaczka, Agata „Olek” Oleksiak, o której pisaliśmy przy okazji ubierania w wełniany sweter lokomotywy w łódzkiej manufakturze. W jej ślady poszła trójka znajomych: Asia, Kinga i Karol, którzy mieszkają w Warszawie przy ulicy Saskiej 99.

yarn bombing Saskie TrykotyŹródło: www.saskakepa.waw.pl

Zainspirowani przykładami zza granicy postanowili przenieść pomysł „ubierania” miast również na polski grunt. Tak narodziły się „Saskie Trykoty” – początkowo celem młodych ludzi było ożywienie kamienicy, która od lat nie zachwyca urodą, jednak ich działalność szybko zaczęła zataczać coraz większe kręgi.

yarn bombing Saskie TrykotyŹródło: www.facebook.com

Włóczkonatarcie polega na ocieplaniu wizerunku miasta. Dosłownie – w wełniane ubrania przebierane są drzewa oraz mała architektura miejska, to również forma grafitti, street artu – powstaje na terenie przestrzeni publicznej, ubogaca jej wygląd, a co najważniejsze jest nieinwazyjny i nie niszczy okolicy. Działalność Saskich Trykotów spotkała się z życzliwym podejściem, szczególnie najmłodszych warszawiaków. Aby ich dążenie do ożywiania miasta było jeszcze bardziej efektywne, stale dostarczają oni nowych materiałów.

yarn bombing Saskie TrykotyŹródło: www.facebook.com

Działanie Trykotów nie tylko poprawia wizerunek dzielnicy, ale ma również wydźwięk proekologiczny – nadają oni nowe życie starym swetrom, a ubrania służą drzewom jako osłona przed zimowymi i wczesnowiosennymi mrozami. Popularyzowany przez nich, tzw. „yarn bombing” jest całkowicie nieszkodliwy dla środowiska i w 100% odwracalny.

yarn bombing Saskie TrykotyŹródło: www.facebook.com

Jeśli chcecie dołączyć do Trykotów – odwiedźcie ich profil na portalu Facebook – znajdziecie tam również informacje o warsztatach, na których nauczycie się robić wełniane ubranka.

yarn bombing Saskie TrykotyŹródło: www.facebook.com

yarn bombing Saskie TrykotyŹródło: www.facebook.com

yarn bombing Saskie TrykotyŹródło: www.facebook.com

yarn bombing Saskie TrykotyŹródło: www.facebook.com

yarn bombing Saskie TrykotyŹródło: www.facebook.com

yarn bombing Saskie TrykotyŹródło: www.facebook.com




Land art

Land art, czyli świat jest płótnem

Człowiek od zawsze ingerował w naturalną przestrzeń. Jednak od niedawna przekształca swoje otoczenie, by nadać mu formę czysto artystyczną. W XX wieku to krajobraz stał środkiem ekspresji i wyrażania siebie.

Land art

The Umbrellas, Japan–USA”, niebieskie i żółte parasole.

Źródło: www.archirama.pl

W poprzednim stuleciu narodziła się niezwykła technika artystyczna określana jest jako Land art, sztuka krajobrazu, w której miejscem ekspozycji dzieł nie jest elegancka galeria, ale całość otaczającej przestrzeni.

Land art

 Opakowanie 178 drzew w Bazylei.

Źródło: www.archirama.pl

Land art nie zamyka się jedynie w ogrodach. Jest ingerencją w przestrzeń znacznie większą – tutaj krajobraz jest tłem, kontekstem, podstawą dla dalszych prac. Środowisko naturalne, jego ogół lub tylko niewielki fragment zostaje czasowo przekształcone na coś zupełnie niezwykłego. Artyści często wspomagają się naturalnymi procesami takimi jak erozja lub wiatr, które potęgują ostateczny efekt.

Land art

The Umbrellas, Japan–USA”, niebieskie i żółte parasole.

Źródło: www.archirama.pl

Najbardziej znanymi przedstawicielami Land artu są  Christo Jawaszew i jego żona Jean-Claude, którzy szczególnie lubowali się w opakowywaniu najróżniejszych form krajobrazowych i architektonicznych. Ich niezwykłe hobby bywało nawet źródłem niemałych zatargów z prawem – co nigdy nie zraziło protoplastów sztuki krajobrazu. Jednym z najsłynniejszych akcji artystów było opakowanie budynku Reichstagu w 1995 roku, na które niemieckie władze wyraziły zgodę po wielu latach negocjacji.

Land art

Opakowanie Reichstagu w Berlinie, 1995.

Źródło: www.archirama.pl

Poniżej znajdziecie zbiór najbardziej niesamowitych instalacji stworzonych przez duet Christo i Jean – Claude. Zdania na temat prac są podzielone, jedni uważają je za kontrowersyjne, inni określają je jako spektakularne.

A jakie jest wasze zdanie?

Land art

„The Gates, Central Park, New York, 1979-2005”, czyli bramy w Central Parku w Nowym Jorku, 2005.

Źródło: www.archirama.pl

Land art

Opakowanie 11 wysp w pobliżu Miami różową tkaniną.

Źródło: www.archirama.pl

Land art

Pomarańczowa kurtyna w kanionie Kolorado

Źródło: www.archirama.pl

Land art

Wybrzeża Little Bay, Sydney, 1969 r.

Źródło: www.archirama.pl

Land art

Największy balon świata, Documenta 4 w Kassel, 1968 r.

Źródło: www.archirama.pl

Land art
„Running Fence”, czyli biegnący płot z 1976 r. z Kalifornii.
Źródło: www.archirama.pl

Land art
Pomarańczowy chodnik, park Loose w Kasas City, w stanie Missouri, 1977 r.

Źródło: www.archirama.pl

 




Rekordowy mural z kostek Rubika

Rekordowy mural z kostek Rubika

Cube Works Studio to najbardziej znany twórca „zabawkowych” dzieł sztuki szczególnie takich, które składają się z kostek Rubika poukładanych w „pikselowe” portrety i krajobrazy. Obecnie pobili nowy rekord Guinnessa!

Rekordowy mural z kostek Rubika

Źródło: https://inhabitat.com

W ciągu kilku ostatnich lat niewielka grupa z Toronto ustanowiła aż dwa rekordy Guinnessa, wszystko za sprawą mozaik „Ostatnia Wieczerza” (+4,000 kostek) z 2010 roku oraz „Palec Boży” (+12,000 kostek) z 2011 roku.

Zwykle każda kolejna próba stworzenia obrazu polega na pokonaniu poprzedniego wyczynu. Zespół wykonał już panoramę chińskiego regionu Macau. Do jego stworzenia wykorzystał 85,794 kostek Rubika.

Rekordowy mural z kostek Rubika

Źródło: https://inhabitat.com

W ciągu kilku ostatnich miesięcy artyści stworzyli plan, przygotowali kostki i zbudowali kompletny mural na nadbrzeżu Macau. Dyrektor kreatywny, Josh Chalom jest zdania, że „Nasze prace mają inspirować, pobudzać zmysł nostalgii poprzez używanie zwyczajnych, pospolitych narzędzi i metod. Tworzymy w ten sposób niesamowite dzieła sztuki, które zostaną dostrzeżone i docenione przez wszystkich widzów”.

Rekordowy mural z kostek Rubika

Źródło: https://inhabitat.com

Poniżej znajdziecie wideo wykonane w technice poklatkowej, na którym możecie zobaczyć, w jaki sposób powstaje mural. To wspaniała zabawa, móc zobaczyć jak, kawałek po kawałku, kostka po kostce, wyłania się kompletny obraz.

Rekordowy mural z kostek Rubika

Źródło: https://inhabitat.com

Rekordowy mural z kostek Rubika

Źródło: https://inhabitat.com

Rekordowy mural z kostek Rubika

Źródło: https://inhabitat.com




street art

Miasto w mieście

Berliński artysta uliczny Evol tworzy oryginalny street art tak naprawdę z niczego. Poznajcie jego niezwykłe, miniaturowe miasto w mieście.

street art

Źródło: https://www.mymodernmet.com

Artysta w dość zabawny sposób przekształca np. skrzynie na prąd w miniaturowe osiedla. Swój projekt wykonuje bardzo starannie przy użyciu szablonów, dzięki czemu uzyskuje bardzo realistyczny efekt, tak zwanego „miasta w mieście”.

street art

Źródło: https://www.mymodernmet.com

Jego miniaturowe budynki często wyposażone są w okna z zasłonami, anteny, kable i wszelkie inne szczegóły. Co ważne, tworząc trzyma się jednej istotnej zasady: każdy projekt powinien być indywidualny. Dzięki takim artystom zwykłe, szare rzeczy przekształcają się w dzieła sztuki, dzięki czemu miejska przestrzeń staje się po prostu ciekawsza.

street art

Źródło: https://www.mymodernmet.com

street art

Źródło: https://www.mymodernmet.com

street art

Źródło: https://www.mymodernmet.com

street art

Źródło: https://www.mymodernmet.com

street art

Źródło: https://www.mymodernmet.com

street art

Źródło: https://www.mymodernmet.com

street art

Źródło: https://www.mymodernmet.com

street art

Źródło: https://www.mymodernmet.com

street art

Źródło: https://www.mymodernmet.com

street art

Źródło: https://www.mymodernmet.com




Street art

10 pomysłowych street artów

W ciągu ostatnich kilku lat na całym świecie znacznie wzrosła ilość pomysłowych street artów. Dziś wyszukaliśmy 10 „najlepszych z najlepszych” (oraz 2 inne, których nie mogliśmy sobie podarować).

Street art Źródło: https://www.mymodernmet.com

Na naszej liście znajdziecie ręcznie wykonane grafitti autorstwa Barta Smeetsa, które przedstawia rekina uwięzionego w kolumnie, a także zabawny obraz z dziewczynką gryzmolącą na ulicach – wszystkie z nich wyróżniają się niebywałą techniką, osobistym podejściem artysty i przemyślanym projektem.

Kogo nie zachwyci malunek z wielkim wężem wijącym się pośród okien i drzwi domu? Nam się podobają, a Wam?

Street art jeszcze nigdy nie był tak ekscytujący!

Street art Źródło: https://www.mymodernmet.com

Street art Źródło: https://www.mymodernmet.com

Street art Źródło: https://www.mymodernmet.com

Street art Źródło: https://www.mymodernmet.com

Street art Źródło: https://www.mymodernmet.com

Street art Źródło: https://www.mymodernmet.com

Street art Źródło: https://www.mymodernmet.com

Street Art Źródło: https://www.mymodernmet.com

Street Art Źródło: https://www.mymodernmet.com




30 najlepszych street artów z całego świata

Kto powiedział, że rozmiar nie ma znaczenia? Dziś udowodnimy, że ma…

Portal “My Modern Met” zapytał niedawno swoich fanów: czy street art się „powiększa”, my sądzimy, że – tak!

Aby to udowodnić, stworzyliśmy listę 30 wspaniałych ogromnych street artów z całego świata.

Jeśli wydaje Ci się, że coś ciekawego przegapiliśmy –poinformuj nas o tym 🙂

1. Nowy Jork, USA

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

2. Besançon, Francja

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

3. Boston, USA

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

4. Kraków, Polska

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

5. Walencja, Hiszpania

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

6. Anglia

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

7. Łódź, Polska

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

8. Nowy Jork, USA

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

9. Dublin, Irlandia

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

10. Meksyk

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

11. Agde, Francja

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

12.Vienna, Austria

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

13. Berlin, Niemcy

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

14. Lofoten, Norwegia

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

15. Madryt, Hiszpania

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

16. Murcja, Hiszpania

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

17. Vitoria, Hiszpania

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

18. Katowice, Polska

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

19. Atlanta, USA

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

20. Baltimore, USA

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

21. Moskwa, Rosja

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

22. Bristol, Anglia

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

23. Ordes, Hiszpania

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

24. Aarhus, Dania

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

25. Lizbona, Portugalia

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

26. Warszawa, Polska

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

27. Pittsburgh, USA

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

28. Lyon, Francja

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

29. Bydgoszcz, Polska

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/

30. Murcja, Hiszpania

30 najlepszych street artówŹródło: https://www.boredpanda.com/




Spotkanie ze Sluggo!

Sluggo to sympatyczny, zielony stworek, którego stworzył David Zinn. Ożywia on skutecznie miejską przestrzeń, a co więcej, gdy go spotykamy wywołuje w nas radość i pozytywnie wpływa na rutynę codziennego życia w mieście. Poznajcie więc Sluggo…

Sluggo uważany jest za zielonego „pół mieszkańca” miasta Anna Arbor w stanie Michigan. Ten dziwny stwór pojawił się na ulicach dokładnie w 2008 roku i od tego czasu jest przykładem zabawnego street artu.

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Stworzył go miejscowy artysta, grafik David Zinn. Przy pomocy najzwyklejszych kredek kreuje tak naprawdę opowieści z życia Sluggo. Zielony stworek zamiata więc liście pod chodnik, zrywa kwiaty, spogląda ukradkiem na spacerujących mieszkańców, zabawia dzieci, przeżywa różne, najdziwniejsze przygody. Dzięki temu, stał się najbardziej rozpoznawalnym i lubianym zielonym „pół mieszkańcem”.

Jaki jest cel działalności Davida? Wykorzystuje on sztukę jako narzędzie rozwiązywania problemów, nawet  jeśli problemem jest smutne, szare miasto. Czy udało mu się zrealizować swój cel? Oczywiście, że tak!

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com

Źródło: https://sluggoonthestreet.tumblr.com




Stree-art na chińskich ulicach

Jak przekonać ludzi do poruszania się pieszo po ulicach miast, tym samym zmusić ich do ochrony środowiska? Oto ciekawa propozycja…

Artystka Jody Xiong i China Environmental Protection Foundation stworzyli w 15 chińskich miastach ciekawy projekt. A mianowicie w miejscach, w których piesi pokonują ruchliwą drogę, zamontowali 7-metrowe płótna, które symbolizowały drzewa. Każdy kto chciał skorzystać z przejścia dla pieszych musiał w pierwszej kolejności wejść na pole z  zieloną farbą, zostawiając tym samym ślad na drzewie.

street-artŹródło: https://m0iety.tumblr.com/

Ich nieszablonowe podejście do promocji nawołującej do ochrony środowiska wyróżnia się swoją niecodzienną koncepcją. Z pewnością taka akcja promocyjna zostanie na długo w pamięci przechodniów i kierowców.

street-artŹródło: https://m0iety.tumblr.com/

street-artŹródło: https://m0iety.tumblr.com/

street-artŹródło: https://m0iety.tumblr.com/

street-artŹródło: https://m0iety.tumblr.com/

street-artŹródło: https://m0iety.tumblr.com/

Źródło: https://niecoinny.blog.pl/




Oko w oko ze słupem miejskim

Często w naszych miastach możemy spotkać zwyczajne, niezbyt urokliwe słupki uliczne. Francuski artysta Oliver postanowił to zmienić, tworząc z nich fantastyczne działa sztuki! Zobaczcie, co z tego wyszło.

Oliver na co dzień jest ilustratorem oraz grafikiem. Znudzony szarymi, mało kolorowymi miejskimi słupami wpadł na pomysł stworzenia projektu „Le cyklop”.

Jego dzieł nie sposób nie zauważyć i przejść obok nich obojętnie. Z nudnych słupów miejskich wykreował ulicznych obserwatorów naszej codzienności. Dzięki kolorom i wzorom wprowadził w przestrzeń miejską odrobinę wesołego akcentu.

Źródło: https://lecyklop.blogspot.com

W Polsce na ulicach z pewnością takich obserwatorów nie spotkamy, ale możemy pokusić się o bardziej designerskie słupy uliczne, jak na przykład te z najnowszej kolekcji mebli miejskich firmy Terra, wyłącznego dystrybutora znanych hiszpańskich trwałych mebli miejskich BENITO na rynku polskim.

Źródło: Archiwum Terra

Źródło: Archiwum Terra

Źródło: Archiwum Terra




Miejskie budki telefoniczne powracają!

Wydawać by się mogło, że to już historia, zapomniane dzieje. Jednak nie ma nic bardziej mylnego! Budki telefoniczne powracają do przestrzeni miejskiej i to w nowej, niecodziennej odsłonie!

Budki telefoniczne jako element małej architektury miejskiej są całkowicie ignorowane przez przechodniów. Nie pamiętam już, kiedy ostatni raz z nich korzystałam? Z drugiej strony nawet nie wiem, czy jeszcze wiszą na swoich dawnych miejscach? Jednak co by było, gdyby jednobarwne budki telefoniczne powróciły? Gdyby zaczęły intrygować i przykuwać naszą uwagę? Brzmi trochę jak zapowiedź niezbyt dobrego filmu sains fictions. Ale gdyby wyglądały tak, jak te zaprezentowane na ulicach São Paulo?

Foto. Mariane Borgomani, Źródło:callparade.com.br

Brazylijska firma telekomunikacyjna Vivo postanowiła sprawdzić „co by było, gdyby”. Firma zasponsorowała wyjątkowe wydarzenie, w którym wzięło udział 100 artystów. Mieli oni bowiem za zadanie przywrócić blask starym porzuconym gdzieś w przestrzeni miejskiej budkom telefonicznym.

Akcja zyskała dużą popularność, zaś same miasto otrzymało niebywały rozgłos. Brazylijski fotograf Mariane Borgomani uwiecznił kilka niesamowitych projektów.

Zdjęcia wszystkich 100 projektów możecie zobaczyć tutaj. Który najbardziej Wam się podoba?

Foto.Mariane Borgomani, Źródło:callparade.com.br

Foto. Mariane Borgomani, Źródło:callparade.com.br

Foto. Mariane Borgomani, Źródło:callparade.com.br

Foto. Mariane Borgomani, Źródło:callparade.com.br

Foto. Mariane Borgomani, Źródło:callparade.com.br

Foto. Mariane Borgomani, Źródło:callparade.com.br

 Foto. Mariane Borgomani, Źródło:callparade.com.br




Lato pod parasolem

Znacie najlepszy sposób na lejący się z nieba żar w mieście? No jasne, wystarczy zawiesić ponad naszymi głowami parasole.

W pewnym małym portugalskim miasteczku – Águeda – artysta wpadł na pomysł nietypowej instalacji, czy street-artu. Podczas odbywającego się tu festiwalu na jego głównej ulicy zawieszono kilkadziesiąt kolorowych parasoli.

Kolorowe parasole zapewniły cień mieszkańcom i turystom, co więcej, nadały miejscu inspirującego, bajkowego klimatu.

Widok jest niesamowity! Idąc taką ulicą, możemy poczuć się jak dzieci obdarowane cukierkami.

Poniżej kilka zdjęć autorstwa Patrícii AlmeidaFoto. Patrícii Almeida, Źródło: https://www.flickr.com/

Foto. Patrícii Almeida, Źródło: https://www.flickr.com/

Foto. Patrícii Almeida, Źródło: https://www.flickr.com/

Foto. Patrícii Almeida, Źródło: https://www.flickr.com/




Street art na ulicy

Uliczne artefakty można w bardzo prosty sposób przekształcić w street art. Chcecie dowiedzieć się jak? Zapraszamy!

Kiedy zdarzy się zobaczyć na ulicy coś innego, zaskakującego, uświadamiamy sobie, że codziennie tyle nas w życiu omija i tyle możemy przeoczyć.

Dlatego następnym  razem, gdy będziecie przechodzić przez jezdnię, patrzcie uważnie pod nogi! 🙂

Źródło: https://inhabitat.com/

Źródło: https://inhabitat.com/

Źródło: https://inhabitat.com/

Źródło: https://inhabitat.com/

Źródło: https://inhabitat.com/

Źródło: https://inhabitat.com/

Źródło: https://inhabitat.com/

Źródło: https://inhabitat.com/




Zabawny street art Tima Schneidera

Niemiecki artysta Tim Schneider ożywia nasze otoczenie na tyle skutecznie, że mijając jego street art, możemy poczuć się obserwowani!

Tim Schneider, tworzący pod pseudonimem Ich bin KONG, w bardzo prosty sposób dodaje miejskiej przestrzeni odrobinę życia. Przedmioty codziennego użytku, których używamy lub mijamy na swojej drodze, mają teraz swoją duszę. W jaki sposób? Artysta przyozdabia je tylko… styropianowymi oczami. Proste rozwiązanie, ale bardzo efektowne!

Tworzony przez niego street art jest zabawny i ma to coś w sobie. Dzięki takim artystom ludzie, którzy pędzą, gonią za codziennością, mogą na chwilę oderwać się, zapomnieć o swoich obowiązkach i się po prostu uśmiechnąć 🙂

Źródło: https://ichbinkong.de/project/eyes.html

Źródło: https://ichbinkong.de/project/eyes.html

Źródło: https://ichbinkong.de/project/eyes.html

Źródło: https://ichbinkong.de/project/eyes.html

Źródło: https://ichbinkong.de/project/eyes.html

Źródło: https://ichbinkong.de/project/eyes.html

Źródło: https://ichbinkong.de/project/eyes.html

Źródło: https://ichbinkong.de/project/eyes.html

Źródło: https://ichbinkong.de/project/eyes.html

Źródło: https://ichbinkong.de/project/eyes.html

Źródło: https://ichbinkong.de/project/eyes.html

Źródło: https://ichbinkong.de/project/eyes.html




Iluzja w przestrzeni miejskiej

Sztuka optyczna przenosi się do miasta. Dziś o „ogrodzie” artysty François Abelaneta.

Op-art – z wolnego tłumaczenia po angielsku oznacza sztukę optyczną, czy wizualizm. Jest to kierunek w grafice lub sztuce użytkowej i malarstwie. Jego głównym zadaniem jest oddziaływanie na oko oglądającego. Opiera się na abstrakcyjnej kombinacji linii, które w końcowym efekcie dają geometryczne złudzenie optyczne, efekty świetlne i dynamiczne. Za okres szczytowy op-artu uznaje się lata 50. i 60. XX wieku. Prekursorem tego gatunku był Victor Vasarely pochodzący z Węgier. Pierwsze eksperymenty z tego typu sztuką przeprowadził już w latach 30.

Op-art jest obecnie wykorzystywany do sztuki miejskiej, a także w sztuce ogrodowej.

Źródło: https://inhabitat.com/

Przykładem zastosowania op-artu w przestrzeni miejskiej jest „ogród” zaprojektowany przed budynkiem paryskiego merostwa przez artystę François Abelaneta. Stworzony przez niego obraz nabiera proporcji i sensu jedynie wtedy, gdy oglądamy go pod odpowiednim kątem.

Ogród ma 100 m długości, zajmuje powierzchnię 1500 m2. Do jego wykonania zużyto 1200 m2 trawnika, 300 m2 rozchodników i 650 m3 ziemi. Blisko 90 ogrodników i techników pracowało nad nim przez 5 dni. A wszystko po to, żeby z jednego punktu na całym placu można było zobaczyć… trawiastą kulę.

Artysta François Abelanet osiągnął mistrzostwo w tej sztuce oszukiwania oka. Udowodnił nam to swoim ostatnim dziełem z dziedziny Land Artu, które będzie można oglądać do 15 lipca na placu przed paryskim merostwem, w samym centrum wystawy poświęconej miejskim drzewom.

Źródło: https://inhabitat.com/

Źródło: https://inhabitat.com/

Źródło: https://inhabitat.com/

Źródło: https://inhabitat.com/

Źródło: https://inhabitat.com/




Artyści ulicy

Alexandre Farto  to kolejny artysta ulicy pochodzenia portugalskiego. Do swojej pracy używa bardzo nietypowych narzędzi.

Artysta nie maluje spreym po murach, zamiast tego zajmuje się wykorzystywaniem tego, co na murze pozostaje, czyli niszczejącym tynkiem. Alexandre Farto posługuje się  wiertarką lub dłutem. Jego kolekcja prac twarzy wyrytych w tynku murów różnych zapomnianych uliczek przykuwa uwagę swoją innością.

Tak więc jeśli planujecie remont w domu, wykażcie się swoją kreatywnością i zróbcie takie małe dzieło sztuki na swojej ścianie.

Po więcej pomysłów zapraszam na stronę artysty: alexandrefarto.com

Foto. courtesy of Vhils Via MyModernMet, Źródło: https://www.homedsgn.com

Foto. courtesy of Vhils Via MyModernMet, Źródło: https://www.homedsgn.com

 

Foto. courtesy of Vhils Via MyModernMet, Źródło: https://www.homedsgn.com

Foto. courtesy of Vhils Via MyModernMet, Źródło: https://www.homedsgn.com

Foto. courtesy of Vhils Via MyModernMet, Źródło: https://www.homedsgn.com

Foto. courtesy of Vhils Via MyModernMet, Źródło: https://www.homedsgn.com

Foto. courtesy of Vhils Via MyModernMet, Źródło: https://www.homedsgn.com

Foto. courtesy of Vhils Via MyModernMet, Źródło: https://www.homedsgn.com

Foto. courtesy of Vhils Via MyModernMet, Źródło: https://www.homedsgn.com

Foto. courtesy of Vhils Via MyModernMet, Źródło: https://www.homedsgn.com

Foto. courtesy of Vhils Via MyModernMet, Źródło: https://www.homedsgn.com




3D na ulicy

3D na ulicy? Co to właściwie jest? Czy chodzi o podobrazie nazywane 3D? Cóż, nie tym razem. Do uzyskania efektu trójwymiaru nie zawsze potrzeba trzech wymiarów – wysokości, szerokości i głębokości.

Magia? Nie to zdecydowanie iluzja…

Trójwymiarowe malarstwo coraz częściej można spotkać na ulicy – olbrzymie murale, czyli obrazy na ścianach budynków, niejednokrotnie czerpią z techniki malarstwa iluzorycznego. Efekt trójwymiaru najczęściej podziwiać można, stojąc dokładnie naprzeciw ściany. Spojrzenia na obraz pod pewnym kątem wymaga natomiast podziwianie street artu 3D – dzieł namalowanych na chodnikach, bezpośrednio na ulicach, a czasem również na posadzkach wewnątrz budynków.

Sztuka Street Art 3D z założenia jest sztuką uliczną. Jej tajemnica polega na przemyślanej grze światła, perspektywy, cieni, iluzji optycznej. Nie obyło się także bez rozwiązań matematycznych.

Tak wykonany rysunek, umieszczony na płaskiej powierzchni, na pierwszy rzut oka nie robi większego wrażenia. Jednak wszystko się zmienia, gdy staniemy w konkretnym, wyznaczonym przez artystę punkcie (ok. 2-3 m. od krawędzi). Wtedy ukaże nam się iluzja przestrzeni, sugerująca, że można do niej wkroczyć (chwyt ten nosi nazwę anamorfozy). Gdy spojrzymy na dzieło pod odpowiednim kątem i rysunek „urośnie”, nabierze kształtów i wymiarów. Daje to niesamowity efekt, zwłaszcza, jeśli ktoś wykona nam zdjęcie.

Wśród reprezentantów street artu 3D można wymienić Manfreda Stadera, Edgara Muellera (Müllera), Juliana Beevera, Kurta Wennera i innych. Ich dzieła mają wymiar nie tylko czysto artystyczny – często angażują się oni w kampanie reklamowe.

Poniżej dawka pozytywnej iluzji.

Źródło: https://www.geekweek.pl/

 

 




Streetwaves – weekendowa akcja miejska

Już za chwilę, a dokładnie 2-3 czerwca, w Gdańsku odbędzie się Streetwaves – weekendowa akcja miejska, która od pięciu lat z sukcesem wyprowadza działania artystyczne z klubów i galerii w przestrzeń gdańskich dzielnic.

Celem  Streetwaves jest poszukiwanie miejsc do tej pory nieodkrytych dla sztuki i działań kulturalnych, miejsc często zapomnianych nawet przez samych mieszkańców. Poprzez akcję Instytut Kultury Miejskiej chce pokazać inny potencjał Gdańska. Miejsca znajdujące się na marginesie turystycznych wycieczek, stanowiące jednocześnie najbliższe otoczenie większości z nas. Poszukiwane są miejsca niezwykłe w dzielnicach-sypialniach, w zaniedbanych częściach miasta i osiedlach, o których wspomina się wyłącznie w kontekście planów rewitalizacji.

Streetwaves daje wspaniały pretekst do odwiedzenia tych miejsc i poznania ich mieszkańców, pokazania jednocześnie, że prawdziwa sztuka nie tylko broni się w każdych warunkach, ale też potrafi czerpać inspirację z nietypowego otoczenia. Co roku IKM organizuje ponad sto akcji artystycznych, a wśród nich koncerty, wystawy, warsztaty, spotkania, wędrówki, performanse, spektakle, pikniki i szereg innych nietypowych ingerencji w przestrzeń miejską.

Streetwaves to również impreza przyjazna rowerzystom

Dwuślady i komunikacja miejska to najlepsze sposoby poruszania się między dzielnicami! Szereg praktycznych wskazówek odnośnie komunikacji znajdziecie na ulotkach organizatora. Pomocne okażą się też Punkty Informacji Streetwaves, które funkcjonować będą na Oruni, Biskupiej Górce i Żabiance. Na pewno nikt się nie zgubi i nikogo nic ciekawego nie ominie.

Co roku trasę artystycznych wędrówek przemierzają setki uczestników – grupy przyjaciół, wielopokoleniowe rodziny, rowerzyści, czy przyłączający się do zabawy przechodnie. Jak mówi organizator –  nie mamy grupy docelowej, zależy nam na każdym, kto łaknie dobrego towarzystwa, bo Streetwaves to przede wszystkim cudowna, familiarna atmosfera, której służą przypadkowe spotkania, dobrosąsiedzkie rozmowy i zabawa. Streetwaves wierzy, że życzliwość i otwartość są najlepszymi, najtańszymi i najbardziej dostępnymi metodami budowania fajnego miasta, w którym po prostu przyjemnie się żyje.

W programie ponad 80 wydarzeń: koncertów, instalacji, warsztatów, akcji artystycznych, pikników etc. Zagrają m.in. Paula i Karol, Old Time Radio, Hatifnats, NIWEA, Baaba, UL/KR.

Niezwykłą atmosferę Streetwaves docenił Aktivist, przyznając jej nagrodę dla „najlepszego polskigo eventu 2011 roku”.

Serdecznie zapraszamy na Streetwaves! Program oraz więcej informacji dostępnych na: streetwaves.pl

A tak było rok temu.

streetwaves

Streetwaves 2011, fot. Dominik Werner

streetwaves

Streetwaves 2011, fot. Dominik Werner

streetwaves

Streetwaves 2011, fot. Dominik Werner

streetwaves

Streetwaves 2011, fot. Dominik Werner

streetwaves

Streetwaves 2011, fot. Dominik Werner

Źródło i zdjęcia: https://streetwaves.pl/




Ekologiczne graffiti

Jeszcze kilka lat temu nikomu z nas nawet się nie śniło, że graffiti może być miękkie, żywe i włochate.

Dzisiaj ciekawe i zarazem ekologiczne napisy coraz częściej pojawiają się na murach zagranicznych miast. „Zielona twórczość” zawitała już do Stanów Zjednoczonych, Anglii i Kanady.

Ekoartyści – bo tak możemy ich nazwać, na pewno nie mogą narzekać na brak weny twórczej, zwłaszcza Angielka Anna Garforth i mieszkanka Nowego Jorku – Węgierka Ediny Tokodi.

Anna Garforth mieszka i pracuje w Londynie. Dwa lata temu ukończyła studia na wydziale grafiki w Central Saint Martin. Pracuje jako grafik, ilustrator, projektuje też strony internetowe, a także tworzy instalacje. Razem z Eleanor Stevens tworzą kreatywny duet, El&Abe.

Zamiast malować mury sprayami czy farbami, artystki ozdabiają płoty, stare mury, słupy i latarnie mchem. Ich graffiti jest całkowicie organiczne i naturalne. Wykonywane jest z wyciętych saprofitów, a mocowane za pomocą kleju, taśmy klejącej oraz zszywek. Poprzez swoją twórczość kobiety chcą zwrócić uwagę na brak symbiozy między przyrodą a współczesnym człowiekiem. Dążą do zmniejszenia dystansu pomiędzy ludźmi mieszkającymi w dużych aglomeracjach a naturą.

Źródło: https://www.domosfera.pl

Od pewnego czasu szukały nowych pomysłów na to, by wejść ze swoją sztuką w przestrzeń miasta.

Może w niedalekiej przyszłości stare, zrujnowane mury pozostaną tylko złym wspomnieniem, a „zielona twórczość” będzie cieszyć nasze polskie oczy?

Źródło: https://www.domosfera.pl

Zobacz więcej zdjęć:

[imagebrowser id=7]

Źródło: https://www.domosfera.pl




Mali ludzie w wielkim mieście

Malutki (dosłownie) projekt artystyczny „Little People” w miejskiej przestrzeni Londynu bardzo łatwo przeoczyć.

Slinkachu – uprawia street art, który jest prawie niewidoczny. Własnoręcznie zrobione figurki ludzi ustawia w miejskich zakamarkach. Mikroskopijni bohaterowie przyłapani na zdjęciu, przeżywają tam różne przygody.

Uwierzcie mi, że oglądanie świata z perspektywy tytułowych małych ludzi, wciąga.  Na blogu little-people.blogspot.com znajdziecie nowe zdjęcia autorstwa Slinkachu i informację o albumie „Little People in the City: The Street Art of Slinkachu”, dokumentującym jego dokonania.

Te małe figurki pozwalają spojrzeć inaczej na nas samych, dają inną perspektywę. To tak, żebyśmy nie zapomnieli, jak marginalne jest nasze życie. Piękna miejska akcja.

[imagebrowser id=6]

 Źródło: https://little-people.blogspot.com/

 




Sztuka w drzewie

Drzewa są piękne naturalnie. Bywa jednak, że artyści wykorzystując je w swoich dziełach, chcą nam coś przekazać lub po prostu zwrócić na nie uwagę.

Pamiętajmy, że drzewa to nie tylko „fabryka” produkująca drewno, owoce i tlen. To nie tylko obiekt badań i zainteresowań leśników, sadowników, ekologów, dendrologów, historyków i artystów. Drzewa to przede wszystkim żywe organizmy, które były na Ziemi znacznie wcześniej niż my i doskonale pamiętają warunki, w których kiedyś przyszło im żyć.

Poniżej przedstawiam kilka, moim zdaniem, rewelacyjnych pomysłów.

Źródło: https://streetfiles.org/

Źródło: https://streetfiles.org/

Źródło: https://streetfiles.org/

Źródło: https://streetfiles.org/

Źródło: https://streetfiles.org/

Źródło: https://streetfiles.org/

Źródło: https://streetfiles.org/

Źródło: https://streetfiles.org/

Źródło: https://streetfiles.org/

Źródło: https://streetfiles.org/

 




Sztuka na bruku

Często podążamy tą samą trasą, zdaje nam się, że dobrze ją znamy. Na tyle dobrze, że nie zastanawiamy się, co dzieje się wokół. Coś omijamy, na kogoś wpadamy, w zamyśleniu nie zwracamy uwagi na to, co dzieje się w mieście.

Jednak jedną rzecz robimy odruchowo, bez większego namysłu. Co 2-3 sekundy patrzymy pod nogi. Fakt ten jest ogromnym wyzwaniem nie tylko dla designerów projektujących miejskie przestrzenie, ale także dla producentów kostki brukowej.

Wzory i kolory, jakie rozpościerają się pod stopami nie tylko skupiają uwagę turystów, zachęcając do pamiątkowych fotografii. Oprócz wzbogacenia krajobrazu, stanowią one równocześnie pomnik bogactwa historii i kultury społeczeństwa.

Praktycznym wyrazem takiego działania jest zwycięski projekt nawierzchni autorstwa polskiego designera Jerzego Dobrzańskiego przygotowany w hołdzie rdzennym mieszkańcom Ameryki Północnej. Na nowojorskim Manhattanie, w miejscu gdzie odkryto ślady osadnictwa Indian, pojawi się wkrótce chodnik inspirowany ich sztuką.

Projekt nawierzchni brukowej oparty na motywach ornamentyki Indian wschodniego wybrzeża Ameryki Północnej (fot. Libet)

Jeszcze niedawno kostka brukowa nie była tematem dla designera. Dziś – zachęcony przez firmę Libet – Jerzy Dobrzański i studenci Wydziału Form Przemysłowych Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie pracują nad nowymi koncepcjami rozumienia nawierzchni.

(fot. Libet)

(fot. Libet)

Źródło: https://www.architekcikrajobrazu.info/



Graffiti w mieście

Graffiti w mieście – dla jednych sztuka, dla innych wandalizm. Skąd tak rozbieżne opinie?

Kiedy graffiti sprowadza się tylko do napisów na murze fanów lokalnych klubów sportowych, które szpecą budynki, są to pseudograffiti. Ciężko je uznać zatem za jakąkolwiek sztukę. W wielu miejscach widać, że właściciel budynku, czy kamienicy, kilkakrotnie już usuwał szpecące napisy. Niektóre z tych pseudograffiti istnieją na ścianach od wielu lat. Nikt ich nie usuwa i nikomu ta pseudosztuka nie przeszkadza.

Są na szczęście prawdziwe inspirujące graffiti, które wymagają kreatywności, poczucia piękna i zdolności. Zdecydowanie do tego kanonu wpisują się prace TSF Crew. Są to niesamowite, kolorowe, trójwymiarowe graffiti, które uważam za sztukę, przez duże S. Zapraszam do obejrzenia ich prac!

A Waszym zdaniem graffiti to sztuka czy wandalizm? Zapraszam do wyrażania opinii.

Fot. TSF Crew Graffiti, Źródło: https://tsfportfolio.blogspot.com/

Fot. TSF Crew Graffiti, Źródło: https://tsfportfolio.blogspot.com/

Fot. TSF Crew Graffiti, Źródło: https://tsfportfolio.blogspot.com/

Fot. TSF Crew Graffiti, Źródło: https://tsfportfolio.blogspot.com/