Ervin Loránth Hervé

Sztuka podziemia

Listopad 3, 2014

Gigantyczny człowiek z ogromnym wysiłkiem unosi murawę przed węgierskim Széchenyi Square i wynurza się z ziemi… Brzmi strasznie? Bez obaw, to tylko artystyczna instalacja.

Ervin Loránth Hervé Źródło: www.huffingtonpost.kr

W październiku na Széchenyi Square odbywał się Art Market Budapest – seria imprez artystycznych, która wymagała szczególnego uświetnienia – właśnie dlatego węgierski artysta Ervin Loránth Hervé postanowił stworzyć rzeźbę nieco inną niż wszystkie.

Ervin Loránth Hervé Źródło: www.dailymail.co.uk

Tak powstała rzeźba gigantycznego mężczyzny wynurzającego się spod zielonej murawy okalającej Széchenyi Square. Instalacja zatytułowana Feltépve („Wyskoczyć”, „Pojawić się”) została wykonana ze styropianu, dzięki czemu jej instalacja obyła się bez użycia ciężkiego sprzętu, podobnie jak demontaż całej konstrukcji.

Ervin Loránth Hervé Źródło: www.art-spire.com

Co nas najbardziej zachwyciło w tej niezwykłej rzeźbie? Przede wszystkim wyjątkowo realistyczna ekspresja przedstawionego na niej człowieka oraz przesłanie, jakie chciał zaakcentować artysta. Uwięziony człowiek zdaje się ogromnym wysiłkiem wynurzać spod ziemi i stara się chociaż na chwilę dosięgnąć świeżego powietrza. Czy to nie doskonała metafora tego, w jaki sposób niekiedy postępujemy z naturą w naszym najbliższym otoczeniu i przestrzeniach publicznych?

Ervin Loránth Hervé Źródło: www.thecitylovesyou.com

„To czasowa instalacja o niezwykłych rozmiarach. Moim celem było pokazać mieszkańcom, że tak ulotna sztuka również może być integralną częścią przestrzeni miejskiej i tworzyć jeden z jej składników„ – zaznacza Ervin Loránth Hervé.

Ervin Loránth Hervé Źródło: www.mymodernmet.com

Ervin Loránth Hervé Źródło: www.mymodernmet.com

Print Friendly, PDF & Email
Tak się gra w streetpong
Wynieś śmieci!

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis
Poprzedni wpis
Rozmyślanie o przemijaniu towarzyszy nam niemal codziennie, szczególnie w pierwszych dniach listopada. Dzięki temu wiemy, co jest dla nas najważniejsze.…