Miasto łączy ludzi

Październik 14, 2015

Idea „przywracania” miast dla pieszych rozprzestrzenia się w błyskawicznym tempie. W miejscu ulic i parkingu powstają strefy relaksu, które scalają małe społeczności. Zajrzyjmy do Belgii:

żywe ulice (5)Źródło: www.popupcity.net

Projekty takie jak Park(ing) Day mają za zadanie pokazać, jak wiele korzyści płynie ze zminimalizowania ilości pojazdów w przestrzeniach publicznych. Tymczasowe ogrody czy też strefy relaksu masowo wręcz powstają na całym świecie – nie inaczej jest w Polsce. O inicjatywie tego typu, jaką zorganizowano w Zielonej Górze możecie przeczytać tutaj.

żywe ulice (4)Źródło: www.popupcity.net

W belgijskiej Gandawie transformacja ulic i parkingów w ogólnodostępne ogrody zachodzi na jeszcze większą skalę. W lipcu tego roku aż 16 uliczek wyłożono murawą, by móc stworzyć na nich tymczasowe miejskie ogrody. W przeciwieństwie do podobnych, najczęściej krótkotrwałych przedsięwzięć, to jest wyjątkowe, ponieważ trwało niemalże 3 miesiące!

żywe ulice (3)Źródło: www.popupcity.net

Wszystko zaczęło się w 2013 roku, gdy grupa entuzjastów postanowiła pokazać mieszkańcom, jak bardzo może podnieść się standard ich życia, gdy zaproszą do niego naturę. Tak zaczęło się zakrojone na szeroką skalę przedsięwzięcie o nazwie ‘Leefstraten’ – Żywe Ulice. W ten sposób uliczki Gandawy naprawdę ożyły – po wyeliminowaniu części pojazdów i zaadaptowaniu przestrzeni dla pieszych okazało się, że życie w mieście może być naprawdę przyjemne! W miejscu parkingów i ulic pojawiły się tymczasowe ogrody i ogródki letnie, place zabaw, mnóstwo stref relaksu oraz wiele miejsc, w których można po prostu wspólnie miło spędzać czas.

żywe ulice (2)Źródło: www.popupcity.net

Jednym z najciekawszych elementów przedsięwzięcia jest fakt, iż napędzają go sami mieszkańcy. Wszystkie lokacje zostały wskazane właśnie przez nich, a pomysł na ich zaaranżowanie był dostosowany do ich codziennych potrzeb i kierowany wspólnie podejmowany decyzjami.

żywe ulice (1)Źródło: www.popupcity.net

Kiedy wszyscy są razem a ulice tętnią życiem trudno o jakiekolwiek głosy sprzeciwu. Sukces akcji to nie tylko tętniąca życiem przestrzeń miejska, ale przede wszystkim zjednoczeni mieszkańcy, którzy w końcu mieli okazję, aby się poznać i spędzić wspólnie czas. Gandawa daje przykład innym holenderskim i belgijskim miastom, ale jesteśmy pewni, że takie akcje mogłyby przyjąć się również w Polsce!

Dodaj komentarz

Polecane wpisy